Napastnik Trabzonsporu i reprezentacji Polski, Paweł Brożek, zastanawia się nad swoją przyszłością. 28-letni piłkarz stwierdził, że jeśli nie będzie częściej wychodził na boisko w swoim klubie, to być może zdecyduje się na odejście.
Brożek dobrze spisuje się w meczach reprezentacji, nieco gorzej idzie mu jednak w klubie. Trener Franciszek Smuda wciąż w niego wierzy, a były piłkarz Wisły Kraków w meczu z Węgrami odwdzięczył się golem. Sam zawodnik twierdzi, że jeżeli dostanie szansę regularnej gry w klubie, to jego występy będą jeszcze lepsze.
− Adrian Mierzejewski bardzo dobrze uderzył na bramkę. Można powiedzieć, że znalazłem się w odpowiednim miejscu i w odpowiednim czasie. Nie jestem zadowolony, bo nie gram za dużo w klubie. Moja forma jest wielką niewiadomą. Dzisiejszy mecz potwierdził jednak, że drzemie we mnie potencjał. Gdybym grał regularniej, byłbym w jeszcze wyższej formie. Myślę, że trener Trabzonsporu ogląda mecze polskiej kadry. Choć nie wiem jak wnikliwie – powiedział Paweł Brożek.
Reprezentant Polski nie może liczyć na regularne występy w Trabzonsporze, więc niewykluczone, że w najbliższym czasie będzie chciał rozejrzeć się za nowym pracodawcą. Sam zainteresowany nie zaprzecza, że jeśli sytuacja nie ulegnie poprawie, to zastanowi się nad zmianą barw klubowych.
− Nie mam zwyczaju chodzić do trenera i pytać, dlaczego nie gram. Na pewno i tym razem tego nie zrobię. Jeśli jednak nadal będę w takim położeniu, w jakim obecnie się znajduję, rozważę opcję odejścia – dodał zawodnik tureckiego Trabzonsporu.
Więcej informacji na www.bialoczerowni.com.pl.










