W spotkaniu rozpoczynającym 2. kolejkę Pucharu Konfederacji Brazylia pokonała Meksyk 2:0. Gole dla gospodarzy zdobywali Neymar i Jo.
Przed spotkaniem pod ścianą stała reprezentacja Meksyku, która jeśli chciała awansować, powinna najlepiej wygrać. Ostatni mecz obydwu drużyn odbył się podczas finału igrzysk olimpijskich w Londynie. Wtedy lepsi byli Meksykanie, jednak dzisiaj było inaczej.

Na początku meczu do odważnych ataków ruszyli Brazylijczycy. Wpierw strzału próbował Marcelo, kilkanaście sekund później po zamieszeniu w polu karnym sędzia odgwizdał spalonego. W 9. minucie po dośrodkowaniu z prawej strony boiska piłkę próbował wybić obrońca, ostatecznie trafiła ona do Neymara, który uderzył z pierwszej piłki i fantastycznym strzałem nie dał szans na interwencję Coronie. Brazylijczycy już po kilku minutach dopięli swego. Minęło parę chwil, a fantastycznym strzałem popisał się Dani Alves, jednak tym razem bramkarz był na posterunku. Meksykanie próbowali się odgryźć, lecz po strzale Miera piłka minimalnie minęła słupek.
W 23. minucie Neymar oddał mocny strzał sprzed pola karnego, ale futbolówka przeleciała nad porzeczką. Z upływem czasu gospodarze zwolnili tempo i nie mieliśmy już tyle sytuacji co na początku. W końcowych minutach do głosu zaczęli dochodzić Meksykanie i to oni sprawiali lepsze wrażenie. Jednak do końca pierwszej połowy wynik nie uległ zmianie i gospodarze schodzili na przerwę z jednobramkowym prowadzeniem.
Na początku drugiej części spotkania Thiago Silva wpakował piłkę do siatki, lecz zarówno on, jak i kilku jego kolegów było na pozycji spalonej i sędzia gola nie uznał. W 55. minucie bardzo dobrą sytuacje zmarnował Hulk, którego strzał trafił w boczną siatkę. Kilka sekund później swoich sił spróbował Neymar, jednak po jego strzał był minimalnie niecelny. W 65. minucie rajdem przez całe boisko popisał się Paulinho, który ostatecznie odegrał do Hulka, jednak ten zdołał wywalczyć tylko rzut rożny. Przez zdecydowaną większość drugiej połowy lepsze wrażenie sprawiali Brazylijczycy, którzy kontrolowali przebieg gry.
Jednak w końcówce Meksykanie ruszyli odważnie do przodu i kilka razy zdołali groźnie dośrodkować. Gospodarze w ostatnich minutach grali bardzo zachowawczo, starając się zwalniać grę za każdym razem. A w ostatniej minucie po fantastyczniej akcji Neymara, który w polu karnym minął dwóch rywali, piłkę do siatki wpakował wprowadzony po przerwie Jo. Brazylijczycy wygrali zasłużenie i już praktycznie zapewnili sobie awans do półfinału.











