W pierwszym meczu barażowym Bośnia i Hercegowina zremisowała bezbramkowo z reprezentacją Portugalii. Dziś podopieczni Safeta Susicia zrobią wszystko, by awansować do finałów Euro 2012.
Portugalczycy z Cristiano Ronaldo na czele wierzą, że doping kibiców pomoże im w pokonaniu rywala. Po bezbramkowym remisie w pierwszym meczu dużo było zastrzeżeń do napastników, którzy wykazywali się wyjątkowym brakiem skuteczności. Dziś, jeśli gospodarze myślą o awansie, muszą zdobyć bramkę.
Na pokonanie rywala liczą też reprezentanci Bośni i Hercegowiny. Jedna z bośniackich gwiazd, Miralem Pjanić, wierzy, że jego drużyna jest w stanie pokonać Portugalczyków.

– Nadal jesteśmy pewni siebie. Jeśli strzelimy tak gola, to myślę, że awansujemy. Wtedy rywale musieliby zdobyć dwie bramki. Mamy zawodników, którzy umieją strzelać gole. Wszystko pozostaje otwarte, więc czeka nas wspaniały mecz – powiedział Pjanić, piłkarz AS Roma.
Selekcjoner reprezentacji Bośni i Hercegowiny w ostatnich miesiącach stworzył zespół, który jest w stanie rywalizować z najlepszymi. Remis z Francją 1:1 dodał wszystkim skrzydeł, a zawodnicy uwierzyli, że dzięki dobrej grze mogą wygrywać ze wszystkimi.
Dla Portugalczyków wysokie morale przeciwnika to oznaka, że dzisiejszy mecz będzie zacięty. Wszystko wskazuje na to, że kibice zgromadzeni na w Lizbonie zobaczą ciekawe widowisko.










