Po ponad dwóch latach przerwy na treningu warszawskiej Legii pojawił się Artur Boruc. Były golkiper m.in. Celticu Glasgow ćwiczył pod okiem Krzysztofa Dowhania, a jego obecność zrobiła olbrzymie wrażenie na młodych piłkarzach oraz kibicach drużyny.
Dziennikarze oraz kibice byli zaskoczeni obecnością „Króla Artura”, który wyjątkowo wziął udział w jednym z treningów. Zawodnik nadal znajduje się w wysokiej formie, co udowodnił, broniąc kilka trudnych strzałów Krzysztofa Dowhania. – Obecnie walczę o kontrakt, a trenuję z Legią, aby nie stracić formy – komentował Boruc.

Zaraz po zajęciach były legionista przeprowadził również wywiad, w którym wyjaśnił, dlaczego przybył na trening „Wojskowych” i jak wygląda obecnie jego sytuacja klubowa. – Skorzystałem z możliwości potrenowania z drużyną w okresie krótkiego przestoju. Skończył się mój kontrakt z Fiorentiną. Obecnie szukam nowego klubu. Wykorzystałem możliwość oraz dobre serce Legii, która pozwoliła mi trenować ze swoją drużyną. Przede wszystkim liczę na siebie. Chcę wrócić do gry, podpisać kontrakt z nowym klubem, a później będę myślał o reprezentacji.
Po wywiadzie w okolicach boiska treningowego spotkała się cała stara gwardia w składzie – Michał Żewłakow, Artur Boruc, Jakub Wawrzyniak, Tomasz Kiełbowicz, Marek Saganowski i Krzysztof Dowhań. Legioniści mieli czas na drobne wspomnienia z dawnych lat.











