Artur Boruc w ostatnim czasie, w przeciwieństwie do innych polskich bramkarzy, zbiera pochlebne opinie. Wysoka forma, jaką prezentuje, ma istotny wpływ na cały zespół. Nie dziwi więc fakt, że szefowie Southamptonu zastanawiają się, czy Polak zostanie u nich na dłużej.
Śmiało można powiedzieć, że Artur Boruc w każdym klubie, którego barw broni, staje się bramkarzem numer jeden. Tak było w Legii, Celticu Glasgow, Fiorentinie i tak jest teraz w Southamptonie. Fantastyczna rosnąca forma Boruca sprawiła, że jego zespół ma realne szanse na utrzymanie w lidze, a jego ostatnia interwencja w 93. minucie meczu z Norwich City zachwyciła całą piłkarską Anglię. Taka postawa naszego bramkarza w kontekście zbliżających się meczów z Ukrainą i San Marino niezwykle cieszy.

Jednak angielskie media już dziś zastanawiają się, co dalej z Arturem Borucem. 33-letniemu bramkarzowi w czerwcu wygasa obecny kontrakt i pojawiają się spekulacje, że Polak zakończy swoją przygodę z Southamptonem na rzecz silniejszych drużyn. Ale czy rzeczywiście zmiana barw klubowych jest konieczna?
Według Eurosportu Boruc największe szanse miałby w Fulham i West Hamie United, a więc drużynach ze środka tabeli. W obu przypadkach dostępu do bramki bronią doświadczeni bramkarze. Cień szansy ma ewentualny transfer Pepe Reiny z Liverpoolu do Arsenalu Londyn. Wydaje się wielce prawdopodobne, że wtedy szefowie „The Reds” sięgną po „Holy Goalie”. Spośród klubów ze ścisłej czołówki – Manchesteru United, Manchesteru City, Tottenhamu Londyn czy Chelsea Londyn – Boruc szanse na pracę ma tylko w przypadku Chelsea. Petr Cech w ostatnim czasie prezentuje się nie najlepiej, jednak wszystko zależałoby od nowego trenera „The Blues”.
O tym, gdzie w przyszłym sezonie grać będzie Artur Boruc, z pewnością dowiemy się do końca czerwca 2013 roku.











