Problemy związane z budową stadionów sprawiły, że kibice zaczynają mieć wątpliwości, czy Polska zdąży ze wszystkim do mistrzostw Europy. Nastroje stara się tonować Zbigniew Boniek.
Popularny „Zibi” słusznie zauważył, że niedotrzymywanie terminów przy organizacji tak dużej imprezy, nie jest niczym nowym i nie należy z tego powodu siać paniki.

– Mamy taką cechę narodową, że szybciej mówimy niż myślimy. Przed ME w Austrii i Szwajcarii też były organizacyjne obsuwy, np. ze stadionem w Klagenfurcie. I nikt nie panikował. Z Euro 2012 też zdążymy – powiedział Boniek.
Boniek jest pewny, że z organizacją Euro nie będzie problemów. Więcej powodów do niepokoju mogą mieć nasi wschodni sąsiedzi.
– Wszystko z powodu niezrozumiałej niecierpliwości. Po co było umawiać mecz z Francją na stadionie jeszcze niezbudowanym do końca? Dość często rozmawiam z Michelem Platinim i innymi ludźmi z UEFA. Wbrew temu, co się u nas mówi, bardziej niepokoją ich przygotowania na Ukrainie niż w Polsce – mówiła legenda Juventusu i Romy.










