Zbigniew Boniek, prezes PZPN-u, w wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego” ustosunkował się do szans wyjazdu reprezentacji Polski na mundial 2014 w Brazylii oraz Euro 2016 we Francji.
– Jeszcze zanim zostałem prezesem związku, twierdziłem, że celem, który można rozsądnie planować, jest walka o awans do mistrzostw Europy we Francji w 2016 roku. Natomiast na mundial w Brazylii może uda nam się awansować, ale nie jest to pewne. Nie będę uprawiał propagandy sukcesu, wolę mówić, jak jest. Dlatego powtórzę: awans na mundial w Brazylii jest możliwy, ale byłby dla mnie bardzo miłą niespodzianką – powiedział Boniek.
Zdaniem prezesa PZPN-u polska reprezentacja w spotkaniu z Irlandią zanotowała regres w porównaniu z meczem z Urugwajem.
– To jest, niestety, regres. Drużyna narodowa wykonała krok w tył i trzeba to traktować jako poważny sygnał ostrzegawczy. Z Urugwajem była walka, był nasz gol na 1:2, który przynajmniej przez chwilę mógł jeszcze odwrócić losy spotkania. Wtedy przegraliśmy z powodu umiejętności i było to zrozumiałe, bo Urugwajczycy grają w piłkę lepiej od nas. Natomiast porażki z Irlandią nie rozumiem. Dokładnie przyglądałem się grze z trybun – nasi zawodnicy pod względem umiejętności piłkarskich byli lepsi. Co z tego jednak, skoro Irlandczycy – jako cała drużyna – potrafili tę niekorzystną dla siebie różnicę zniwelować. W Urugwaju są wirtuozi futbolu, a Irlandczycy to co najwyżej solidni rzemieślnicy. Dziwne, że z takim zespołem gładko przegraliśmy – uważa były reprezentant Polski.
Zapytany o najbliższy mecz z Ukrainą w ramach eliminacji do mundialu 2014 w Brazylii, prezes po raz kolejny zachował ogromną powściągliwość i starał się być realistą z nadziejami na sukces.
– Nasza drużyna ma wiele ograniczeń i cały czas musimy o tym pamiętać. Ukraina będzie zdeterminowana, bo w tych eliminacjach ma już nóż na gardle. A my? Znowu odwołam się do bokserskiej analogii. Nawet niżej notowany pięściarz od czasu do czasu jest w stanie skutecznie trafić rywala. I wtedy zdarza się, że wygrywa. Nie jesteśmy Hiszpanią, która zawsze gwarantuje wysoki poziom. My odbijamy się od ściany do ściany. Raz jest źle, raz dobrze. Mam nadzieję, że teraz będzie dobrze – ocenia były piłkarz m.in. Juventusu Turyn.










