Asystent trenera reprezentacji Francji wyznał, że w ekipie „Trójkolorowych” nie ma żadnego problemu po porażce ze Szwecją.
Alain Boghossian twierdzi, że spotkanie po porażce pozwoliło zjednoczyć drużynę. Laurent Blanc przyznał tymczasem, że wszystko zaczęło się w szatni, co było spowodowane irytacją, że jego drużyna nie zapewniła sobie pierwszego miejsca w grupie.

– Był to dla nas zimny prysznic, każdy dostał czas, żeby ochłonąć. Później usiedliśmy w hotelu i rozmawialiśmy o meczu twarzą w twarz. Martwiłbym się bardziej, gdyby nie było żadnej reakcji zawodników po przegranym meczu – wyznał Boghossian.
Asystent trenera wie, że w starciu z Hiszpanią Francuzi nie są faworytami, zapewnia jednak, że drużyna nie schowa głowy w piasek i będzie walczyć do samego końca.
– Wiemy, że Hiszpania jest bardzo silna, więc musimy znaleźć jej słabe punkty i zagrać odpowiednią taktyką. To jest nowy start dla naszych graczy, zapominamy już o wtorkowej porażce i skupiamy się na ćwierćfinale.










