Możemy już to powiedzieć oficjalnie. Coś, co jeszcze wczoraj wydawać by się mogło niemożliwe, stało się faktem. Sepp Blatter nie jest już prezydentem FIFA. Szwajcar ku zaskoczeniu większości poddał się do dymisji.
– Stanąłem ponownie do wyborów dla dobra piłki. FIFA i futbol na świecie to najważniejsze dla mnie rzeczy. […] Zostałem wybrany w niedawnych wyborach, ale czuję, że nie mam wsparcia w świecie piłki, od piłkarzy, kibiców, którzy przecież dają nam emocje – mówił na wtorkowej konferencji Sepp Blatter.
Szwajcar rządził związkiem od 17 lat. Trudno jasno określić przyczyny, dla których zdecydował się na tak radykalny z jego strony krok. Nie ma co ukrywać, że po ostatnich aferach korupcyjnych FIFA jest w głębokim kryzysie. Blatter na pewno miał ważne powody, żeby podjąć taką decyzję. Gdyby jego sytuacja nie była zagrożona, na pewno nie oddałby stanowiska, które zajmował od 1998 roku. Jak na gorąco komentował tę sprawę redaktor naczelny „Przeglądu Sportowego” Michał Pol, to mógł być nacisk ze strony sponsorów lub problemy sekretarza generalnego.
https://twitter.com/FootballFunnys/status/605814847498911744
Co istotne, Blatter ogłosił swoją dymisję w dniu, w którym „New York Times” opublikował nowe informacje na temat afery korupcyjnej w FIFA. Według gazety sekretarz generalny FIFA Francuz Jerome Valcke, najbliższy współpracownik Blattera, przelał w 2008 r. 10 mln dolarów na rachunek zarządzany przez byłego wiceprezydenta FIFA, Jacka Warnera. Według „New York Times” najnowsze informacje mają kierować trop w kierunku samego Blattera.
– Dowiedziałem się o rezygnacji Blattera pewnie w taki sam sposób jak wszyscy – z internetu. To dla mnie dość kontrowersyjna decyzja w wykonaniu prezydenta FIFA z jednego prostego powodu. Dlaczego nie zrezygnował przed wyborami, przed kongresem FIFA, tylko ciągnął to aż do czasu po wyborach? Teraz mamy spore zamieszanie. Wniosek jest dość prosty. Coś bardzo poważnego musiało stać się kilka dni po wyborach – mówił dla „Przeglądu Sportowego” prezes PZPN Zbigniew Boniek.
Po rezygnacji Blattera wszyscy zastanawiają się nad jego potencjalnym następcą. W tej chwili trudno jednak stwierdzić, kto mógłby go zastąpić. Jak zapowiedział Szwajcar: – Zwołam wyjątkowy kongres FIFA jak tylko szybko jest to możliwe, by wybrać mojego następcę. Gra o piłkarski tron zaczyna się więc od nowa…











