Ekstraklasa dopiero co wystartowała, a kibice już mogą zacierać ręce na pierwszy mecz derbowy tego sezonu. Już w piątek naprzeciw siebie stanie Legia oraz Polonia, a samo spotkanie może się okazać meczem… o mistrzostwo Polski!
Trudno oceniać aktualną formę obu ekip. Legia ma za sobą udany okres przygotowawczy, co potwierdziła w spotkaniu z Arsenalem, jednak nikt tak naprawdę nie wie, na ile procent swojego potencjału zagrała ekipa „Kanonierów”. Polonia również zagrała dobry mecz ligowy, który przypieczętowała zdobyciem dwóch bramek, lecz trudno obiektywnie ocenić możliwości „Czarnych Koszul”, jeśli ich przeciwnikiem był beniaminek. Jedno jest pewne – na weryfikację siły obu drużyn nie będzie trzeba długo czekać. Do kolejnej kolejki Ekstraklasy.
Kadrowa rewolucja

Zarówno w Legii, jak i w Polonii, doszło do rewolucji kadrowej, jednak oba kluby mają zupełnie inną politykę transferową. Na Łazienkowską z konsekwencją sprowadzano kolejnych obcokrajowców, zaś Józef Wojciechowski postanowił pokiereszować kadry bezpośrednich rywali, „podkradając” wyróżniających się piłkarzy poszczególnych klubów Ekstraklasy. Dla ekipy „Wojskowych” najważniejszą roszadą było pozyskanie nowego trenera – Macieja Skorży. Za rekordową sumę miliona euro sprowadzono Ivicę Vrdoljaka, który z miejsca stał się kapitanem drużyny. Do kadry dołączą również anonimowi dla kibica Ekstraklasy – Mezenga, Manu, Cabral, Kneżević czy Antonović. Biorąc pod uwagę to, że mocną pozycję w klubie mają: Choto, Astiz i Chinyama, trzon zespołu Legii będzie się teraz opierał głównie na obcokrajowcach, dlatego też warszawski klub jest szyderczo nazywany „Legią cudzoziemską”… Oby tylko siłę rażenia mieli podobną.
Józef Wojciechowski jako główny cel upatrzył sobie zawodników GKS-u Bełchatów. Na Konwiktorską trafili Rachwał oraz Pietrasiak, którzy od lat byli niezastąpieni na swojej pozycji w klubie. Bełchatów na Warszawę zamienił też młody Tosik, który jest bardzo dobrze zapowiadającym się zawodnikiem. W jego ślady miał iść inny obiecujący piłkarz – Cetnarski – jednak transfer ostatecznie nie doszedł do skutku. Kontrakt z drużyną „Czarnych Koszul” podpisał również Nowak, który jest uważany za najlepszego piłkarza bełchatowian, jednak umowa wejdzie w życie dopiero za pół roku, które reprezentant Polski będzie wegetował w Młodej Ekstraklasie, jako karę za przedwczesne podpisanie kontraktu. Podczas letniego okna transferowego, w miarę upływu czasu dochodziło do coraz to bardziej spektakularnych transferów. Sfinalizowano awizowany wcześniej transfer Bruno. Wojciechowski uległ również modzie sprowadzania do swoich drużyn emerytowanych reprezentantów Polski – do klubu dołączył Ebi Smolarek, którego emerytem nazwałem pochopnie, ma jeszcze bowiem przed sobą kilka lat gry na wysokim poziomie. Największym hitem transferowym jest jednak zakup Artura Sobiecha za rekordową kwotę miliona euro. Takim sposobem trener Bakero ma do dyspozycji dwie równorzędne jedenastki.












