Za nami mecz otwarcia mistrzostw Europy 2016. Rozpoczął się turniej, który był szeroko komentowany na długo przed jego rozpoczęciem. Nie tylko ze względów piłkarskich. Wszystko za sprawą zamachów terrorystycznych, które miały miejsce 13 listopada 2015 roku w Paryżu. „Czy na Euro będzie bezpiecznie?” – na to pytanie nie znamy odpowiedzi do dziś.
Zamachy w Paryżu
13 listopada. Na Stade de France odbywa się towarzyskie spotkanie gospodarzy zbliżającego się turnieju z mistrzami świata – Niemcami. Pod stadionem słychać eksplozję. Prezydent Francji – Francois Hollande, zostaje ewakuowany ze stadionu. Po chwili dowiaduje się, że w tym samym czasie w innych miejscach stolicy kraju również wybuchały bomby, strzelały karabiny i ginęli ludzie. Paryż utonął w morzu krwi. Niedługo po zamachach zarówno prezydent Hollande, jak i UEFA uspokajali – „Euro odbędzie się. Postawimy służby bezpieczeństwa w najwyższy stan gotowości, nie bójcie się!”, „Musimy być silni!”, „Nie damy się zastraszyć!” – grzmiała głowa narodu. Na początku pojawiły się głosy, że turniej odbędzie się przy pustych trybunach. UEFA szybko zdementowała te pogłoski. Mistrzostwa odbędą się normalnie, a francuski rząd zrobi wszystko, by było bezpiecznie.
Bezpieczeństwo. Główny cel Euro
W ochronę Euro będzie zaangażowanych ponad 80 tysięcy funkcjonariuszy – głównie policjantów i żandarmów. Mają oni za zadanie kontrolować ludzi pod stadionami oraz w strefach kibica. Niestety wiąże się to z uniedogodnieniami dla kibiców. Z pewnością wejście na stadion będzie zajmowało dużo więcej czasu niż dotychczas. Wcześniej francuskie służby bezpieczeństwa otrzymały dodatkowe uprawnienia mające na celu identyfikację terrorystów i powstrzymanie ewentualnych zamachów. Dzięki specjalnej ustawie mają możliwość zakładania podsłuchów telefonicznych, przechwytywania poczty elektronicznej i wiadomości tekstowych oraz kontrolę przepływu danych osób podejrzanych o terroryzm.
W trosce o bezpieczeństwo obywateli właścicielom barów i pubów zakazano wystawiania przed lokalami dużych ekranów, przy których mogliby gromadzić się kibice. Francuskie władze z pewnością miały w pamięci listopadowe ataki na „Petit Cambodge” i „Le Carillon”, kiedy to restauracje zostały ostrzelane przez zamachowców. Wielu ludzi znajdujących się wówczas przed knajpami zginęło.
Kolejnym celem, jaki postawili sobie organizatorzy, jest jeszcze dokładniejsza kontrola ludzi próbujących dostać się na stadion. Na Stade de France – głównej arenie mistrzostw, zostały ustanowione trzy strefy kontroli. Pierwsza z nich będzie znajdować się w okolicy stacji metra i szybkiej kolei miejskiej. Kolejna to najbliższe otoczenie stadionu. Żeby dostać się do tej strefy, trzeba będzie posiadać bilet na spotkanie. Trzecia to bramy wejściowe na obiekt. W związku z zaostrzonymi kontrolami organizatorzy prosili, by osoby wybierające się na mecz na Stade de France pojawiły się na miejscu już trzy godziny przed pierwszym gwizdkiem.
Utworzyliśmy cztery duże bramy wejściowe umożliwiające wejście do pierwszej strefy, która kontrolowana będzie przez służby porządkowe. Granice poszczególnych stref są dostosowane do potrzeb i charakterystyki obiektu.










