Były szkoleniowiec Interu Mediolan i Liverpoolu, Rafael Benitez, zdradza w wywiadzie, że najchętniej powróciłby do pracy w lidze angielskiej. Po nieudanej przygodzie z mistrzem Włoch Hiszpan jest obecnie bezrobotny i spędza czas z rodziną w mieście Beatlesów.
W wywiadzie dla brytyjskiego radia BBC Rafael Benitez przyznał, że po zakończeniu pracy w Interze Mediolan ma zdecydowanie więcej czasu dla swojej rodziny, może oglądać i analizować bez żadnej presji mecze w telewizji. W ten sposób zbiera w sobie energię na nowe wyzwania trenerskie.
– Priorytetem jest Premier League – stwierdził Benitez, odpowiadając na pytanie o powrót do roli szkoleniowca. – To musi być dobry klub – dodał Hiszpan. Jednak nie oznacza to, że jedynymi ofertami, z jakimi będzie się liczył, są od drużyn z pierwszej szóstki Premiership. – Mówiąc dobry klub, mam na myśli warunki pracy – szybko wyjaśnił.
Odniósł się on także do obecnej sytuacji swojego dawnego pracodawcy, Liverpoolu. Skomentował, iż zatrudnienie jako trenera Kenny’ego Dalglisha było bardzo dobrym posunięciem. Benitez wierzy, że on jest w stanie odmienić szczęście „The Reds” – Z Kennym będzie znacznie lepiej, bo on zna ten klub i to, czego chcą kibice – stwierdził Hiszpan. – On może porozmawiać z zawodnikami, by poczuli i zrozumieli, co oznacza być graczem Liverpoolu.










