Skrzydłowy Newcastle United pragnie wystąpić w barwach „Trójkolorowych” podczas mistrzostw Europy w Polsce i na Ukrainie. Hatem Ben Arfa był ostatnio pomijany przez Laurenta Blanca, nie dostał powołanie m.in. na towarzyski mecz z Niemcami.

25-latek miał nadzieję, że występy w Premier League i gra na dobrym poziomie w Newcastle United zaowocują powołaniem do reprezentacji. Francuz rozumie jednak, że przedtem występował nieregularnie, dlatego nie otrzymywał powołań.
– Byłem rozczarowany brakiem powołania na mecz z Niemcami – mówił skrzydłowy dla „L’Equipe”. – Nie grałem jednak wtedy zbyt dużo w barwach klubu, dlatego ta decyzja wydaje się zrozumiała. Teraz dam z siebie wszystko, by wystąpić na Euro.
Ben Arfa w ostatnim czasie świetnie się spisuje, grając dla „Srok”. W poniedziałkowym meczu z Arsenalem kończącym kolejkę zdobył bramkę, wyprowadzając Newcastle na prowadzenie. Choć „Kanonierzy” ostatecznie straty odrobili, to Francuz i tak zaliczył udany występ.
– Cieszyłem się bardzo, że mogłem zagrać w wyjściowej jedenastce przeciw Arsenalowi, z bramki oczywiście również. Chcę grać jeszcze więcej, dlatego wiem, że muszę dawać z siebie jeszcze więcej, by moje nazwisko coś znaczyło w tej drużynie – podsumował 25-letni skrzydłowy.











