Baszczyński: Tylko Champions League!


Obrońca Wisły Kraków - Marcin Baszczyński, zdecydował się udzielić krótkiego wywiadu redaktorowi serwisu iGol.pl - Sebastianowi Czaplińskiemu i odpowiedzieć na pytania dotyczące Wisły Kraków, a także celów na najbliższą przyszłość.


Udostępnij na Udostępnij na

Jak smakuje kolejny tytuł mistrza Polski w karierze?

Bardzo się cieszę, choć ten odbiór nie był euforyczny, bo robiono z nas mistrzów Polski już po pierwszej rundzie i  każdy mówił po każdej kolejce, że tymi mistrzami już jesteśmy, że to kwestia czasu. Trzeba teraz poczekać do ostatniej kolejki. wtedy będziemy się bawić i świętować.

Spodziewaliście się przed sezonem, że to mistrzostwo Polski może przyjść tak łatwo?

Mając w pamięci poprzedni sezon, to na pewno nikt z nas się nie spodziewał, że może przyjść to tak łatwo. Ósme miejsce w poprzednim sezonie i tych niewiadomych było bardzo dużo. Cały zespół Wisły chciał jednak osiągnąć sukces, była walka w każdym meczu  o zwycięstwo i stało się tak, że po pierwszej rundzie już uwierzyliśmy w tytuł mistrza Polski. 

Przed zawodnikami Wisły pozostał jeszcze jeden cel – zdobyć Puchar Polski, jednak Groclin może okazać się bardzo wymagającym przeciwnikiem. Przecież to obrońca tytułu.

Groclin pokazuje, że jest w dobrej formie, walczy o drugie miejsce premiowane grą w Pucharze UEFA, ale ostatni bardzo ważny mecz przegrał z Lechem. Groclin może się jednak skupić na Pucharze Polski i tą drogą będzie chciał się dostać do Europy. My jednak chcemy wygrać Puchar Polski. Mamy już mistrzostwo Polski, nie wyszedł nam start w Pucharze Ligi i dlatego musimy wszystkie swoje siły przerzucić na Puchar Polski.

Za niedługo Wisłę czeka walka o Ligę Mistrzów. Czy doczekamy się wreszcie polskiego klubu w tych elitarnych rozgrywkach?

Ja, jak nikt inny również na to czekam i nie mogę się doczekać, bo już tyle razy próbowałem i pewnie będzie to jedna z moich ostatnich szans, żeby się tam znaleźć. Wierzę w to, że losowanie będzie dla nas dobre i wierzę w to, że w końcu uda nam się awansować. 

A jeżeli się nie uda, to może zapewni Pan kibiców, że Wisła świetnie zaprezentuje się w Pucharze UEFA?

(uśmiech)… Nie będę zapewniał, ponieważ wierzę, że uda się w Lidze Mistrzów. Nie skreślam tego pucharu i nie skreślam rozgrywek Champions League, a w tym wypadku nie będę mówił o innych. W pierwszej kolejności myślę o Lidze Mistrzów. 

Mistrza Polski już znamy. Kto według Marcina Baszczyńskiego będzie wicemistrzem Polski?

Będzie na pewno ciekawa rywalizacja, ale chyba najlepszą pozycję ku temu  ma Lech Poznań, bo w pojedynkach między tymi trzema drużynami, które będą biły się o to drugie miejsce Lech Poznań wypada najlepiej, ale wiem o tym , że zespół Legii nie odpuści do końca. 

Korona króla strzelców padła już łupem Pawła Brożka?

Tak. Myślę, że jeszcze mu w tym pomożemy i Paweł przekroczy tą „20”, którą przekroczyć bardzo by chciał.

W niedzielę czeka nas hit Orange Ekstraklasy. Mecz Legia – Wisła. Jak piłkarze Wisły podejdą do tego spotkania?

Wiadomo, że jest to też prestiżowe spotkanie i myślę, że od strony mentalnej powinniśmy podejść do niego jak do meczu z Cracovią. Wiadomo także, że Legia gra o wicemistrzostwo Polski, a my już praktycznie zakończyliśmy wyścig o mistrzostwo w tym sezonie, ale wiadomo to jest mecz na Łazienkowskiej i będziemy chcieli na pewno wygrać.

Wisła wygra, bo…

(uśmiech)… Wisła wygra, bo jest w dobrej dyspozycji w tej rundzie i swój cel ma już osiągnięty. Dzięki temu powinna zagrać może nie na „luzie”, ale spokojnie. Stąd nasza przewaga.

W takim razie czego panu życzyć w najbliższym czasie?

Życzyć należy zdrowia, bo po kontuzji zdrowie rzeczywiście wróciło i oby tak zostało. Życzyłbym także sobie, jak i wszystkim, aby Wisła Kraków zagrała w Lidze Mistrzów.

Marcin Baszczyński w koszulce z „orłem na piersi”?

Będzie ciężko, bo wiadomo jaką politykę stosuje trener Leo Beenhakker. Ja robiłem swoje w tej rundzie, nie wiem jak została odebrana moja gra, ale nie ma mnie w tej szerokiej kadrze na Mistrzostwa Europy. Trener wybrał dwóch prawych obrońców:Wasilewskiego i Golańskiego i na nich stawia. Ja byłem jako ten „trzeci”. Gdy ktoś miał kontuzję, byłem w reprezentacji, ale nie grałem, tylko siedziałem na ławce rezerwowych. Zobaczymy co przyniesie przyszłość…

Dziękuję bardzo za rozmowę i życzę kolejnych sukcesów na drodze piłkarskiej.

Dziękuję bardzo.

Komentarze
~Erick (gość) - 16 lat temu

Bardzo dobrze mówi Baszczu. trzeba walczyć o Ligę
Mistrzów,a nie zadowalać się tylko PUEFA. A swoją
drogą, czy tylko Sebastian robi na tym portalu
wywiady ? Bo zdaje mi się, że tak

Odpowiedz
Dariusz Kmieciński (gość) - 16 lat temu

Wszyscy doskonale pamiętamy, iż w kadrze Janasa
Baszczyński miał niepodważalną pozycję, szukano jego
następcy przez wiele lat. Tymczasem do Polski przybył
Leo Beenhakker, wyczarował Golańskiego i
Bronowickiego, a Wiślak prysł z kadry jak bańka
mydlana :)

Odpowiedz
Dodaj komentarz

Zapraszamy do kulturalnej dyskusji.

Najnowsze