W finale mistrzostw Europy Niemcy zagrają z Hiszpanami. Tak przynajmniej twierdzi legenda Górnika Zabrze, Jan Banaś. A co jeszcze uważa wielokrotny reprezentant Polski? Postanowiliśmy sprawdzić!
Jak Pan ocenia spotkanie Niemców z Grekami?
Co tu można oceniać? Niemcy wygrali zdecydowanie. To jest bardzo silna drużyna i wydaje mi się, że zobaczymy ich w finale.
Wiele kontrowersji wywołało posunięcie selekcjonera reprezentacji, który posadził na ławce Gomeza, a zamiast niego wprowadził Klose. Czy to może zepsuć atmosferę w zespole?
Nie, nie. Oni wiedzą, co robią. Mają takie rezerwy, że mogą sobie na to pozwolić. Pokazali, że grając nawet z zawodnikami rezerwowymi, wygrali to spotkanie i byli zdecydowanie lepsi. Oni dobrze kombinują. Silniejsi zostaną na finał.

Dziennikarze zgodnie twierdzą, że tak dużej różnicy klas w tym turnieju jeszcze nie obserwowaliśmy. Co Pan o tym sądzi? Czy to Niemcy zaprezentowali się tak dobrze, czy to Grecy kompletnie zawiedli?
Niemcy grali bardzo dobrze. To jest jak zawsze drużyna turniejowa i ja ich absolutnie widzę w finale.
A co ze słabymi stronami zespołu? Dostrzega Pan jakiekolwiek?
Nie ma słabych stron w drużynie niemieckiej. To jest drużyna kompletna.
Niemcy jeszcze nie wiedzą, z kim przyjdzie im się zmierzyć w półfinale. Kto, Pana zdaniem, byłby dla nich łatwiejszym rywalem?
Nie ma łatwych drużyn. Łatwe drużyny już mieliśmy. Wydaje mi się jednak, że Niemcy spotkają się z Włochami.
Porozmawiajmy chwilę o pierwszym ćwierćfinale. Jakie refleksje po tym spotkaniu?
Portugalia była po prostu lepszym zespołem. Takie indywidualności, jak Ronaldo nie mogły nie wygrać tego meczu.
Początek turnieju w wykonaniu Ronaldo był słaby, ale później Portugalczyk imponował formą i skutecznością. Czy w takiej dyspozycji Ronaldo może dać Portugalii awans do finału?
Może, ale nie musi. Wiadomo, że Ronaldo to jest klasa światowa. To nie ulega żadnych wątpliwości. Ja jednak stawiam na Hiszpanów w tej potyczce.
A czego zabrakło Czechom w starciu z Portugalią?
Po prostu byli słabsi.
Wiadomo, że w spotkaniu Hiszpanii z Portugalią faworytem będą ci pierwsi. Daje Pan drużynie Ronaldo jakiekolwiek szanse?
Raczej niekoniecznie. Ja uważam, że w finale zobaczymy Niemców z Hiszpanami. Ciężko jednak powiedzieć, co tam się stanie. Niemcy są świetni, ale Hiszpania może się obronić i wygrać mistrzostwa Europy.










