Czwarty odcinek, jak dobrze wiemy, będzie miał numer czwarty. I żadna osoba nie przekona mnie, że jestem kiepski z matematyki.

Przecież każdy wie, że 2+2=5. Odcinek kontynuuje trening, w którym poznajemy jeszcze bliżej pannę, Melones, która… Och, ach jest szalona!!!
A teraz głęboki wdech i wydech. Ok, dam radę.
Trener Viudo postanowił po chwilach zauroczenia wrócić do zajęć z piłkarzami. Tymczasem w gabinecie prezesa de Marii pojawia się tajemniczy gość. Człowiek mogący w Argentynie zrobić wszystko. I nie trzeba się go pytać o pozwolenie. On sam je sobie wydaje.
Mnie jako skrybę bardzo przestraszył. Teraz siedzę i stukam w klawiaturę, by napisać o tym coś więcej. Ale boję się, że skrawek światła, wydobywający się z lampki, może go zmusić do działania. Zdążę jeszcze, napisać…











