W Poznaniu nie kryją rozczarowania. „Kolejorz” poległ w Bydgoszczy, po karnych puchar trafił do Warszawy.
Jose Maria Bakero, nie kryjąc rozczarowania, pogratulował Legii. − Gratuluję Legii wygranej w rozgrywkach o Puchar Polski. Dziękuję kibicom, którzy przyjechali do Bydgoszczy i pomogli nam. Czuję zawód, ponieważ my graliśmy w piłkę, a rywale zdobyli trofeum.
Lech nie wykorzystał kilku dogodnych okazji, co źle się dla niego skończyło. − Pierwsza połowa w naszym wykonaniu była fenomenalna. Niestety, brakowało nam wykończenia stworzonych akcji. Prowadząc 1:0, powinniśmy podwyższyć prowadzenie. W drugiej połowie Legia zaatakowała, wkładała wiele serca. Sprzyjało jej szczęście, tak jak przy bramce. Przez cała dogrywkę my graliśmy piłką, a nasi rywale stwarzali zagrożenie po stałych fragmentach. Żałujemy, że Kiełb trafił w poprzeczkę, a Mikołąjczak nie wykorzystał sytuacji sam na sam. Teraz musimy skupić się na rozgrywkach ligowych.
Lech musi mocno się napocić, by zagrać w przyszłym sezonie w pucharach. Sytuacja nie napawa optymizmem. Czy Bakero utrzyma posadę?









