Dzisiaj rozgrywany był ostatni z czterech ćwierćfinałów mistrzostw Europy 2012. Jeśli ktoś myślał, że będzie on najnudniejszy, to grubo się pomylił. Bezbramkowy remis po 120 minutach przyniósł nie lada emocje, a największe oczywiście miały miejsce w konkursie rzutów karnych, gdzie lepsi okazali się Włosi.
Relacja live dostępna pod tym linkiem: Live: Włosi świętują!

Znając doskonale styl Włochów z poprzednich starć czy nawet lat, można było się spodziewać defensywnej gry z wyczekiwaniem na błąd przeciwnika. Tymczasem z początku to właśnie Włosi dyktowali warunki gry. Pierwszy strzał zanotował już w 1. minucie Balotelli, ale należy potraktować ten fakt z przymrużeniem oka, bo piłka ledwo doturlała się w ręce Harta. Za to już kilkadziesiąt sekund później pięknie uderzył z 35 metrów De Rossi. Pomocnik Romy przymierzył z woleja, ale piłka lecąca w samo okienko ostatecznie spadła na słupku. Anglicy mogli skutecznie odpowiedzieć już dwie minuty później, kiedy z pięciu metrów uderzał Johnson. Uderzenie Anglika w niewiarygodny sposób wybronił jednak Buffon. Po pięciu minutach efektownej wymiany ciosów spotkanie trochę rozluźniło się. Chociaż obie ekipy w danych fragmentach osiągały delikatną przewagę, jak Anglicy od 10. minuty, kiedy blisko bramki był Welbeck, jednak świetnie zatrzymał go Bonucci, to ze obu stron brakowało precyzji.
Po dwudziestu minutach gry znów przycisnęli Włosi, jednak ich strzały z dystansu nie mogły zagrozić Hartowi. W 25. minucie zawodnicy z Półwyspu Apenińskiego mogli wyjść na prowadzenie. Balotellego precyzyjnie wypuścił Pirlo, napastnik był już sam na sam z bramkarzem rywali, ale w ostatniej chwili dobiegł do niego Terry i uchronił swą drużynę przed stratą gola. Kilka minut później czarnoskóry napastnik „Azzurrich” znów stanął przed szansą na zdobycie gola, ale tym razem jego ekwilibrystyczny strzał nie był problemem dla Harta. Jeszcze w tej samej akcji skontrowali Anglicy. Welbeck ładnie wymienił piłkę z Rooneyem, ale fatalnie przestrzelił, mając czystą pozycję. Włosi w ostatnich minutach pierwszej połowy osiągnęli znaczną przewagę. W 38. minucie z dystansu uderzał potężnie Cassano, ale znów świetnie spisał się bramkarz Anglików. Na cztery minuty przed końcem znów okazję miał Balotelli, którego tym razem tuż przed bramką zablokował Lescott. Mimo wielu klarownych okazji z obu stron do przerwy wciąż utrzymywał się bezbramkowy remis.
Drugą część meczu fantastycznie rozpocząć mogli Włosi. Po rzucie rożnym piłkę wybili Anglicy, jednak jeden z podopiecznych Prandellego puścił świecę w z powrotem w pole, tam na drugim metrze był już De Rossi, ale zaskoczony pomocnik nie potrafił skierować futbolówki do bramki. Włosi niesamowicie przycisnęli na początku tej drugiej połowy Wyspiarzy! W 53. minucie potężnie uderzył Montolivo, piłkę przed siebie sparował Hart, dobiegł do niej Balotelli i uderzył równie mocno, ale znów dobrze ustawił się bramkarz Anglików, którego w końcu pokonać chciał znowu Montolivo, ale fatalnie przestrzelił. Siedem minut później kolejna akcja ofensywna Włochów i kolejna próba Balotellego. Bardzo stara się dziś napastnik z Manchesteru, ale skutecznością nie grzeszy, również w próbie z przewrotki. 65. minuta i pierwsza ofensywna akcja Anglików od dłuższego czasu, pięknie uderzał Young, ale rykoszet uratował Włochów. Po dziesięciu minutach sennej gry Anglicy mogli zaskoczyć rywali z rzutu wolnego, ale Rooney nie sięgnął piłki. Po stronie włoskiej pokazał się nowy na boisku Diamanti, lecz i z jego uderzeniem poradził sobie Hart. Do końca spotkania pozostawało już tylko pięć minut, ale żadna z ekip nie kwapiła się do przesadnych ataków. Wszystko zmierzało więc do pierwszej w turnieju dogrywki, a zarazem pierwszego bezbramkowego remisu po 90 minutach gry. I tak też się stało, mimo że swoją okazję mieli jeszcze Włosi. Piłka po uderzeniu Nocerino z 89. minuty zmierzała już do bramki, ale świetnie zblokował ją Johnson. Warto odnotować także ostatnią akcję Anglików, gdzie po zgraniu piłki głową Carrolla przewrotką próbował Rooney, ale napastnik z Manchesteru zdecydowanie chybił.











