Obrońca FC Barcelona, Dani Alves, przyznał, że teraz dla drużyny piłka nożna ma drugorzędne znaczenie. Najważniejszy jest powrót do zdrowia ich trenera, Tito Vilanovy.
U trenera Katalończyków stwierdzono kilka dni temu nawrót choroby nowotworowej, z którą zmagał się w przeszłości. Tito Vilanova cierpi z powodu nowotworu ślinianki przyusznej. Hiszpan jest już po zabiegu i opuścił szpital. Jednak po Nowym Roku czeka go 6-tygodniowa chemioterapia. Dani Alves wraz z drużyną życzą trenerowi dużo zdrowia i z niecierpliwością czekają, aż wróci on na ławkę trenerską.
– Jesteśmy tutaj, aby mu pomóc, dlatego każde zwycięstwo jest dedykowane właśnie jemu – powiedział Alves.

– To było spore zaskoczenie, że Tito jest już w domu po operacji. Jesteśmy z tego powodu bardzo szczęśliwi. Jesteśmy gotowi zrobić wszystko, czego tylko by potrzebował. Piłka nożna jest teraz drugorzędna. On walczy o swoje życie – zakończył Brazylijczyk.
Głos w tej sprawie zabrał jeszcze Leo Messi: – Cały czas dajemy z siebie wszystko, by zwyciężać i zdobywać tytuły. Jednak najważniejszym celem na nadchodzący rok jest to, by nasz trener całkowicie pokonał chorobę i wrócił do nas silniejszy.











