Przed dwoma dniami selekcjoner reprezentacji Holandii, Bert van Marwijk, ogłosił ostateczną listę 23 piłkarzy, którzy znajdą się w kadrze na Euro 2012. Jedną z niespodzianek było umieszczenie w niej kontuzjowanego niemal cały sezon Ibrahima Afellaya.

26-latek znalazł uznanie w oczach trenera „Oranje”, mimo że wystąpił w zaledwie pięciu meczach minionego sezonu w barwach FC Barcelona. Piłkarz większość czasu stracił na rehabilitacji po naderwaniu więzadeł w kolanie we wrześniu ubiegłego roku. Ofensywnie grający zawodnik przyznał, że obecnie czuje się bardzo dobrze.
– Piłkarz nigdy nie straci czucia piłki. Nie sądzę, że są rzeczy, których nagle nie jestem w stanie wykonać. Kontuzja uczyniła mnie silniejszym fizycznie i psychicznie.
– Po moim powrocie nie trzeba było długo czekać na dobre samopoczucie. To logiczne, gdy pracujesz z kilkoma najlepszymi piłkarzami na świecie – wyznał po pierwszym treningu w reprezentacji po rozbracie z piłką.
Afellay prawdopodobnie zagra od początku w jutrzejszym towarzyskim meczu Holandii przeciwko Słowacji.










