Wtorkowe spotkanie z Anglią będzie prawdopodobnie ostatnim, w którym naszą kadrę poprowadzi Waldemar Fornalik. Giełda transferowa wokół obsady ławki trenerskiej reprezentacji Polski wzbogaciła się o bardzo ciekawe nazwisko.
Według informacji podanych przez „Przegląd Sportowy” holenderski szkoleniowiec jest zainteresowany przejęciem schedy po byłym trenerze Ruchu Chorzów. Advocaat był już selekcjonerem kilku reprezentacji, prowadził między innymi Rosję na Euro 2012 (nie wyszedł z grupy), Koreę Południową (mistrzostwa świata 2006, występ również zakończony w fazie grupowej) czy dwukrotnie rodzimą reprezentację „Oranje”, z którą na mundialu w 1994 roku doszedł do ćwierćfinału, a na Euro 2004 przegrał w półfinale z Portugalią. Poza tym na CV Advocaata składa się bogata kariera klubowa (ostatnio PSV Eindhoven, wcześniej między innymi Zenit Sankt Petersburg, z którym zdobył Puchar UEFA w 2008 roku).
Problemem (według doniesień mediów) nie muszą być pieniądze – szkoleniowiec miał podobno przyznać, że w tej chwili interesuje go głównie nie zarobek, ale wyzwanie. Biorąc pod uwagę to, że Holender odrzucił ofertę Galatasarayu Stambuł czy reprezentacji Irlandii, może się okazać, że faktycznie jest on w zasięgu naszej federacji. Inna sprawa, czy Zbigniew Boniek będzie chętny powierzyć kadrę zagranicznemu trenerowi. Wszystkiego dowiemy się prawdopodobnie w połowie przyszłego tygodnia. Czy po Leo Beenhakkerze „Biało-czerwoni” znów doczekają się pomarańczowego szlifu?










