Do meczu z Irlandią zostało nieco ponad miesiąc, a problemów w polskiej reprezentacji przybywa. Trener Adam Nawałka będzie miał twardy orzech do zgryzienia, jeżeli chodzi o wystawienie zawodników, zwłaszcza do formacji obronnej.
Jeszcze w poprzednim roku bardzo groźnej kontuzji doznał lewy obrońca reprezentacji Artur Jędrzejczyk. Polak zerwał więzadła krzyżowe i jego przerwa w grze miała wynosić około pół roku, co oznacza, że na mecz z Irlandią „Jędza” nie będzie gotowy. W tym tygodniu kontuzji doznał drugi polski boczny obrońca. Łukasz Piszczek w meczu Ligi Mistrzów uszkodził więzadło piszczelowo-strzałkowe i będzie pauzował około sześciu tygodni. Kontuzja przyszła dla Piszczka w bardzo złym momencie, ponieważ zbliżają się teraz ważne mecze zarówno w klubie, jak i reprezentacji.
Kontuzje dwóch podstawowych obrońców postawiły naszego selekcjonera w bardzo trudnej sytuacji, zwłaszcza że mecz z Irlandią może okazać się kluczowym spotkaniem w tych eliminacjach. Kto może ich zastąpić? Jeżeli chodzi o prawą obronę, to głównym kandydatem jest Paweł Olkowski, który regularnie gra w tym sezonie w Bundeslidze. Polak w tym sezonie wystąpił w dwudziestu jeden meczach, w których strzelił dwie bramki i zaliczył trzy asysty. Jego pozycja w klubie jest niepodważalna i ta regularna gra sprawia, że Olkowski jest w tym sezonie w bardzo dobrej dyspozycji. Pozostaje tylko pytanie, czy uda się tę dobrą dyspozycję przełożyć na mecz reprezentacji?
Drugim kandydatem do gry na prawej obronie jest Grzegorz Wojtkowiak. Wrócił on do Polski i w dwóch pierwszych spotkaniach ekstraklasy zaprezentował się naprawdę dobrze. Jego atutem może być siła fizyczna, która w spotkaniu z Irlandią będzie bardzo potrzebna. Jak jednak pamiętamy, losy Wojtkowiaka w reprezentacji układały się różnie i raczej nie był pewnym punktem naszej drużyny. Jest jeszcze Tomasz Kędziora z Lecha Poznań, który w tym sezonie prezentuje się bardzo dobrze, jednak wydaje się, że na niego jeszcze przyjdzie czas.

Większy problem mamy z obsadą lewej obrony. Gdy w końcu znaleźliśmy pewniaka do gry na tę pozycję, to doznał on kontuzji. W tym momencie najpoważniejszym kandydatem do gry jest Jakub Wawrzyniak, który – tak jak Wojtkowiak – wrócił w tym sezonie do ekstraklasy. Jak na poziom naszej ligi jest on dobrym zawodnikiem, z tym że w meczach reprezentacyjnych ten poziom jest dużo wyższy i w nich Wawrzyniak radził sobie bardzo różnie. Wydaje się, że ustabilizował on teraz swoją formę, jest pewnym punktem Lechii Gdańsk i jego powrót do reprezentacji jest więcej niż pewny.
Adam Nawałka w meczu przeciwko Szwajcarii próbował na tej pozycji Łukasza Brozia i próba ta nie wypadła najgorzej. Broź gra regularnie w europejskich pucharach w drużynie Legii, z tym że występuje na prawej obronie i właśnie to może pewnym problemem. Jeżeli zawodnik regularnie gra na jednej stronie obrony, to może być mu trudno przestawić się i grać na tym samym poziomie po przeciwnej stronie defensywy. Druga kwestia jest taka, że jego gra po zimowej przerwie, krótko mówiąc, nie zachwyca.












