Galaktyczny Bayern Monachium został kompletnie rozbity przez jeszcze bardziej galaktyczny Real Madryt w półfinale Ligi Mistrzów. Porażki 1:0 na Santiago Bernabeu i 4:0 na Allianz Arena pokazały całemu piłkarskiemu światu, że maszyna z Bawarii ma usterkę i trzeba ją oddać do naprawy oraz wbudować nową część, która pozwoli ponownie na optymalne funkcjonowanie. Czy jest to dobra wiadomość dla Roberta Lewandowskiego?
Najlepszy polski napastnik, Robert Lewandowski, od 1 lipca 2014 roku będzie nowym zawodnikiem Bayernu Monachium. Bayernu, który jest naszpikowany gwiazdami, ma w swoim składzie największe europejskie sławy, miażdży rywali w Bundeslidze i był wielkim kandydatem do obrony tytułu Ligi Mistrzów. No właśnie, Bayern był tym kandydatem, ale już nie jest. Lanie, jakie urządzili piłkarze Realu Madryt „Bawarczykom” w 1/2 finału LM zszokowały cały świat. Pep Guardiola miał prawie łzy w oczach, gdy Cristiano Ronaldo strzelał trzecią bramkę na Allianz Arena i tym samym odebrał nadzieję na awans zawodnikom i kibicom drużyny mistrza Niemiec. Fani Bayernu po wtorkowej porażce widzą pewnie same negatywy i czują wielkie rozczarowanie. Pytają, czy to już koniec wielkiego okresu dla ich ulubionego klubu. Jaka maluje się dla niego przyszłość?
Wydaje mi się, że Robert Lewandowski powinien się cieszyć, że będzie grał w Bawarii. Co by nie mówić, Bayern jest silniejszym klubem od Borussii Dortmund w ostatnich sezonach. Nasz napastnik będzie miał lepszych partnerów na boisku, co może wiązać się z jeszcze większą ilością zdobywanych bramek. „Lewy” może stać się, dzięki Guardioli i kolegom z szatni, jeszcze bardziej klasowym piłkarzem niż jest w obecnej chwili. A klęska zawodników z Monachium w meczu z Realem może być, moim zdaniem, Robertowi na rękę.
Nie chodzi mi o to, żeby Lewandowski cieszył się z niepowodzenia swojego przyszłego pracodawcy. Nawet mu to nie przystoi. Ale czy nie łatwiej mu będzie wejść do drużyny, która ponownie będzie głodna sukces? Sukcesu w Lidze Mistrzów, bo oczywiście o nim mówimy, zapominając o Bundeslidze, którą piłkarze z Bawarii pewnie ponownie zdominują. Polski napastnik przybędzie do krainy piwem słynącej i stanie się częścią mechanizmu Guardioli, w której wykryto usterkę. „Lewy”, wśród opinii kibiców, będzie uważany za nową część tej maszyny, która spowodować będzie miała ponowną grę na optymalnie wysokim poziomie. Będzie kimś w rodzaju uzdrowiciela, na którym spoczywało będzie bardzo trudne, ale zarazem bardzo ambitne zadanie nadania Bayernowi dawnego blasku.
Dla Lewandowskiego powinno to być paradoksalnie łatwiejsze, niżeli wprowadzenie się do skutecznie i optymalnie funkcjonującej drużyny. Gdyby Bayern wygrał Champions League drugi raz z rzędu, to kto chciałby zmieniać Muellera, Mandziukicia czy Robbena? Dlatego uważam, że dla Roberta dobrze się stało, że Real rozbił zespół Guardioli 4:0. Bayern z nowym napastnikiem w składzie, który powinien dać temu zespołowi powiew świeżości, ma ponownie o co walczyć w przyszłym sezonie. Głód sukcesu i nowy bodziec w postaci Lewandowskiego, powinien dać bawarskim kibicom wiele radości.










