Po serii towarzyskich spotkań reprezentacyjnych nadszedł czas na kolejne starcia w hiszpańskiej La Liga. W 23. kolejce Primera Division emocji na pewno nie zabraknie. Najciekawiej zapowiada się spotkanie Realu Madryt z Sevillą, która w przeciwieństwie do „Królewskich” spisuje się coraz lepiej w lidze. Które z czekających nas spotkań przyniesie najwięcej emocji, jak zwykle pewnie zweryfikuje jednak boisko.
Real Madryt – Sevilla FC
Po ostatnich niepowodzeniach w lidze podopieczni Jose Mourinho po raz kolejny w tym sezonie będą mieli dużo do udowodnienia. Fatalne spotkanie z ubiegłego tygodnia z Granadą może nieco zatrważać sympatyków „Królewskich”. Nie zapominajmy jednak, że nadal mówimy o Realu Madryt, który ma w swoich szeregach wielu wspaniałych zawodników. Spotkanie z Sevillą, która ostatnio pokazała pazur, zwłaszcza w półfinałowym meczu z Atletico Madryt, na pewno nie będzie należało do najłatwiejszych. Podopieczni Unaia Emery’ego zajmują co prawda 11. miejsce w lidze, ale niewiele dzieli ich od znalezienia się w pierwszej dziesiątce tabeli. Real pokazał już w tym sezonie, że potrafi stracić punkty nawet na swoim stadionie, a Sevilla na pewno nie będzie chciała dać łatwo za wygraną. Kto okaże się lepszy? Przekonamy się już w tę sobotę na Bernabeu.
FC Barcelona – Getafe CF

Podopieczni Tito Vilanovy zmierzą się w tym tygodniu z zajmującym 12. miejsce w lidze Getafe. Katalończycy w ostatniej kolejce znowu zgubili punkty, tym razem w pojedynku z Valencią, i pomału dają się we znaki standardowo pojawiające się w połowie sezonu zmęczenie i spadek formy Barcelony. Drugie w tabeli Atletico wciąż nie ustaje w pogoni za liderem La Liga i „Blaugrana” powinna się mieć na baczności, bo jeszcze wiele w tym sezonie może się wydarzyć. Kolejnym utrudnieniem, jak w przypadku większości klubów, będzie zmęczenie zawodników po towarzyskich meczach reprezentacyjnych. Getafe natomiast ostatnio pewnie pokonało Deportivo La Corunę 3:1, ale postawa tej drużyny w tym sezonie nie jest najlepsza. Podopiecznym Luisa Garcii zabraknie również pierwszego bramkarza, który będzie pauzował za czerwoną kartkę z ostatniego ligowego meczu. Szanse na pokonanie „Barcy” są niewielkie, ale podział punktów wchodzi w grę.
Deportivo La Coruna – Granada
Na Estadio Municipal de Riazor niedawni pogromcy Realu Madryt zmierzą się z walczącymi o utrzymanie w lidze podopiecznymi Domingosa Paciency. Ten mecz będzie ostatnią deską ratunku dla „Los Turcos”. Granada natomiast jest uskrzydlona po zwycięstwie nad „Królewskimi”. Co prawda w tym meczu podopieczni Juana Anqueli mieli sporo szczęścia, ale to nie zmienia faktu, że udało im się dowieźć korzystny wynik do końca spotkania. Okazję do debiutu w tym meczu będą mieli Diego Bounanotte i Lucas Alcaraza. Gospodarzom natomiast będzie bardzo trudno o zwycięstwo w tym meczu, ponieważ zabraknie wielu kluczowych zawodników, a poza tym ciąży na nich ogromna presja związana z ich fatalną sytuacją w tabeli. Czy uda im się ją pokonać i wygrać ten mecz? Wszystko zweryfikuje boisko.












