Wojciech Anyszek

Zwolnienie Stoegera i klęski Lipska i Moenchengladbach

Co działo się w 14. kolejce Bundesligi?

Stoegera
04 grudnia 2017

Stało się to, co było nieuniknione! Włodarze 1. FC Koeln po zwolnieniu dyrektora sportowego Joerga Schmadtkego pozbawili po sobotnim remisie z Schalke 04 posady Petera Stoegera. Prędzej czy później musiało do tego dojść, ponieważ w piłkarskiej Kolonii sytuacja wygląda gorzej niż dramatycznie. Żadna drużyna w Bundeslidze nie miała tak małej zdobyczy punktowej jak zespół Stoegera od czasów słynnej Tasmanii Berlin. Do tej pory był to najgorszy zespół w historii ligi niemieckiej. Jego wyczyn przebiła jednak Kolonia, która dopiero po czternastu kolejkach osiągnęła trzy punkty. Innymi ciekawymi wydarzeniami minionej 14. kolejki były dwie klęski drużyn z czołówki tabeli, czyli wicelidera z Lipska i czwartej Borussii Moenchengladbach.

Czas przedstawić najciekawsze wydarzenia zakończonej w niedzielę 14. kolejki niemieckiej Bundesligi. Przedstawimy również zestawienie tego, jak radzili sobie w miniony weekend reprezentanci Polski.

Zwolnienie Stoegera szansą na zmianę?

Czara goryczy się przelała. Nie ma już w zespole z Kolonii trenera Stoegera. Mało kto spodziewał się tak fatalnej gry w wykonaniu „Koźląt”, zwłaszcza w kontekście tego, co pokazali oni w poprzednim sezonie. Niestety, ale jak to bywa bardzo często w przypadku drużyn o potencjale 1. FC Koeln, zabranie jednego kluczowego zawodnika okazało się fatalnym w skutkach. Oczywiście istnieje w świecie futbolu coś takiego jak okienko transferowe. To czas, by dokonać uzupełnień składu i załatać takie dziury jak w Koeln po odejściu Modeste’a.

Okazało się jednak, że Joerg Schmadtke nie jest wystarczająco dobrym budowniczym i nie zamurował tej wyrwy, jaka powstała w ataku. Z całym szacunkiem, ale transfer fatalnego Cordoby nie może być rozpatrywany w kategoriach następcy dla francuskiego napastnika. Na ten moment nie należy go nawet traktować poważnie jako zmiennika. Wydawało się, że Peter Stoeger znalazł rozwiązanie problemu bramkowego w postaci Guirassy’ego, ale niestety ciągle brakowało czegoś ekstra w obronie.

Niestety, utrzymująca się fatalna dyspozycja zawodników z Kolonii nie mogła być dłużej tolerowana. Ktoś musiał za to ponieść konsekwencje, a jak wiadomo, w takich sytuacjach najczęściej winę ponosi trener. Nie inaczej było w przypadku Koeln i Stoegera, który doprowadził zespół do tak dramatycznej sytuacji, w jakiej była Tasmania Berlin, która w sezonie 1965/1966 stała się najgorszą drużyną w historii ligi. Na najlepszej drodze, by jej osiągnięcie pobić, znajduje się niestety Kolonia, która już pobiła „rekord” najgorszego startu w historii Bundesligi. Czy już z nowym trenerem na pokładzie 1. FC Koeln odbije się od dna?

Klęska Lipska i Moenchengladbach

To nie był udany weekend dla drużyn z czołówki tabeli. Poza Bayernem, który dość łatwo pokonał Hannover 96, większość drużyn z górnej części tabeli punkty traciła. O ile Schalke i Borussia Dortmund remisowały, co da się jeszcze wybaczyć i zrozumieć, o tyle już w klęskach Lipska i Borussii Moenchengladbach nie jest już tak łatwo znaleźć jakiejkolwiek przesłanki do wybaczenia. Ciut łatwiej może przyjść to kibicom wicemistrza Niemiec, ponieważ ci grali przeciwko bardzo mocnej ekipie Hoffenheim, która jest bezpośrednim rywalem drużyny Ralpha Hassenhuettla.

Bundesliga wprawdzie potrafi zaskoczyć, obdarować nas wielkimi emocjami, jak choćby w niedawnych Revierderby. Rzadko się jednak zdarza, by drużyna znajdująca się na podium bądź w jego obrębie przegrywała trzema lub czterema golami. Oczywiście w starciach z Bayernem trzeba to wkalkulować, w końcu to dominator w Bundeslidze i porażka z nim trzema golami jest jak najbardziej prawdopodobna.

Mniej oczekiwana, a wręcz wywołująca szok u wielu kibiców, była porażka „Źrebaków” z Moenchengladbach w Wolfsburgu. Drużyna spod szyldu Volkswagena kręci się od dwóch sezonów raczej w dolnych rejonach tabeli, natomiast były trener VfL Dieter Hecking wykonuje obecnie dobrą robotę w Borussii. Mało kto wierzył, że Wolfsburg postawi się nakręconemu rywalowi. Rzeczywistość okazała się jednak brutalna dla „Źrebaków”. Fantastyczny mecz rozegrał Yunus Malli, który wreszcie spełnił pokładane w nim nadzieje. Pojawiły się nawet głosy, że to on, a nie Emre Mor zasługuje na miano tureckiego Messiego.

Wydarzenia z innych aren

Zgodnie z oczekiwaniami kolejny mecz w tym sezonie wygrał Bayern. Na Allianz Arena przy czynnym udziale Roberta Lewandowskiego mistrz Niemiec pokonał Hannover 96 3:1. Mógł to być szczególny mecz dla reprezentanta Polski, ponieważ gdyby zdobył w tym meczu dwa gole, wszedłby do grona dziesięciu najlepszych strzelców w historii Bundesligi. Było blisko, by to miało miejsce, ale sędzia tego spotkania po konsultacji z systemem VAR anulował jego trafienie, pokazując pozycję spaloną Lewandowskiego.

Uwagę zwrócić może również kolejna strata punktów przez Borussię Dortmund. Wydawało się, że po tym, jak przestała się liczyć w Lidze Mistrzów, skupi się na poprawie wyników w Bundeslidze. Jak na razie nie widać zmiany sytuacji zarówno punktowej, jak i tej w tabeli. Drużyna Bosza ciągle rozczarowuje swoich kibiców, rośnie wśród nich frustracja, ponieważ trener Borussii nie ma, jak widać, pomysłu na zmianę tej niekomfortowej sytuacji w klubie.

Kibiców Werderu cieszyć może natomiast coraz lepsza lokata ich drużyny w tabeli. Wprawdzie nadal znajduje się w strefie spadkowej, ale w porównaniu z Kolonią podopieczni Floriana Kohfeldta przy dobrym układzie wyników mogą opuścić strefę spadkową już w następnej kolejce. Niesamowicie prezentuje się przede wszystkim Max Kruse, który wyraźnie chce dać do zrozumienia Joachimowi Loewowi, że powinien on szukać dla Krusego miejsca w kadrze na mundial w Rosji.

Polacy w 14. kolejce

  • Robert Lewandowski (Bayern Monachium) – 90 minut i gol przeciwko Hannover 96; nota w „Kickerze”: 3,5
  • Łukasz Piszczek (Borussia Dortmund) – kontuzjowany
  • Jakub Błaszczykowski (Wolfsburg) – kontuzjowany
  • Paweł Olkowski (1. FC Koeln) – 90 minut przeciwko Schalke 04; nota w „Kickerze”: 4
  • Bartosz Kapustka (SC Freiburg) – poza kadrą meczową przeciwko HSV
  • Rafał Gikiewicz (SC Freiburg) – cały mecz na ławce rezerwowych przeciwko HSV
  • Eugen Polanski (Hoffenheim) – poza kadrą meczową przeciwko RB Lipsk
  • Marcin Kamiński (VfB Stuttgart) – kontuzjowany

Wyniki i tabela po 14. kolejce

Komentarze:
Przeczytaj także: