Jakub Najwer

Skarb kibica Premier League: Tottenham Hotspur

Czy ten sezon może być dla „Kogutów” jeszcze lepszy?

11 sierpnia 2017

Dwa świetne sezony w wykonaniu „Spurs”, trzecie i drugie miejsca napawają optymizmem. W poprzednim roku tylko Tottenham był w stanie w jakikolwiek sposób wywierać presję na Chelsea w drodze do mistrzowskiego tytułu. Gra wyglądała fantastycznie, ale żadnego trofeum jak nie było, tak nie ma. Czy po przeprowadzce na Wembley coś się zmieni?

Druga siła w Anglii – Tottenham. Te słowa wypowiadane przeze mnie, kibica Arsenalu, bolą podwójnie. Ale niestety – sentymenty na bok. Przedstawiam wam drugi najlepszy klub w Premier League.

Trzy rzeczy, których spodziewamy się po Tottenhamie w tym sezonie

Nie oszukujmy się, owiany złą sławą pucharu pocieszenia FA Cup lub najmniej elitarne trofeum na świecie, czyli Carabao Cup (dawniej Puchar Ligi Angielskiej), to obecnie marzenia Tottenhamu na następny sezon.

1) Przełamanie klątwy Wembley

Tottenham w końcu będzie wygrywał mecze na Wembley, o tym jesteśmy przekonani. W pucharach zupełnie im na tym stadionie nie szło, ale teraz musi być inaczej. Klątwa zostanie przełamana, a dodatkowe wsparcie z trybun może sprawić, że Tottenham będzie bardzo mocny u siebie.

2) „Spurs” w końcu coś zdobędą

Nie oszukujmy się, owiany złą sławą pucharu pocieszenia FA Cup lub najmniej elitarne trofeum na świecie, czyli Carabao Cup (dawniej Puchar Ligi Angielskiej), to obecnie marzenia Tottenhamu na następny sezon. Grają ładnie, grają efektownie, ale w ogóle nic nie zdobywają. Jesteśmy przekonani, że co najmniej jedno trofeum padnie łupem Mauricio Pochettino i jego ekipy.

3) Będą nagrody

Trzeci Złoty But dla Harry’ego Kane’a? A może eksplozja talentu i nagroda dla najlepszego młodego piłkarza w Anglii? Pozostaje jeszcze tytuł gracza sezonu. Jesteśmy przekonani, że jeżeli Tottenham utrzyma formę z poprzedniego sezonu, to któraś z indywidualnych nagród padnie łupem piłkarza tegoż właśnie klubu.

Transfery

Odeszli: Kyle Walker, Nabil Bentaleb, Clinton N’Jie

Dziwi was brak rubryki „Przyszli”? Otóż nie powinien, bo Tottenham w bieżącym okienku transferowym jedynie się osłabił. Odszedł podstawowy prawy obrońca Walker (za niebagatelną kwotę 51 mln euro) do City, ale to tak naprawdę jedyne osłabienie „Spurs”, bo pozostała dwójka nic nie znaczyła dla Pochettino i ich odejście z klubu niewiele zmienia. Niemniej jednak, jeżeli Tottenham się nie wzmocni, to kontuzje, kartki i duża liczba meczów mogą ich w tym sezonie zabić.

Podstawowa jedenastka

Doskonała obrona, świetna pomoc i zabójczy atak. Mauricio Pochettino posiada w swoim zespole w tym roku wszystko oprócz ławki rezerwowych. Tego zdecydowanie nie ma i jeżeli nie zacznie działać na rynku transferowym, to mieć nie będzie. Akademia akademią, ale trzeba grać na kilku frontach.

Jak grać? Szybko. Odważnie i kreatywnie, a przy tym doskonale w obronie. Z takimi zespołami tylko taki styl może się podobać. I argentyński trener w pełni trzyma się tego stylu, tworząc prawdziwego potwora, z potworem w ataku. Harry Kane zapewni kolejny raz ponad 20 bramek w sezonie, a Tottenham znowu będzie efektowny.

Największa gwiazda

Harry Kane. Nikt inny nie jest nawet blisko. Owszem, są w klubie doskonali piłkarze tacy, jak: Son, Lloris czy Dembele, ale to Kane wybija się poziomem ponad wszystkich. Dwie korony króla strzelców z rzędu, status legendy klubu. Przypominam, że ma on dopiero 24 lata i wszystko co najlepsze jeszcze przed nim. Jako kibic Arsenalu płaczę z tego powodu, ale on jest obecnie najlepszym napastnikiem w Anglii, a ma potencjał na bycie najlepszym napastnikiem w historii kraju.

Najbardziej niedoceniany

Moussa Demebele. To zawodnik, o którym w Tottenhamie mówi się stosunkowo niewiele, a niesłusznie. Doskonałe panowanie nad piłką, ustalanie tempa gry i wspomaganie Alliego w defensywie i ofensywie sprawiają, że Belg jest naprawdę doskonałym zawodnikiem i ma nie mniejszy wkład w grę niż Alli czy Eriksen. Jednak nie bronią go liczby, przez co stawiamy go na równi z Wanyamą. A jest od niego lepszy, stąd uważamy, że to właśnie on jest najbardziej niedocenianym piłkarzem w Tottenhamie.

Trener

Pochettino do „Spurs” przyszedł z Southamtponu, gdzie udało mu się przejść do historii. Zajął z klubem siódme miejsce w tabeli, co jest największym osiągnięciem klubu w Premier League. W Tottenhamie idzie mu równie dobrze i tu także może przejść do historii. Ma wszystko oprócz tytułów. Jeżeli nie zacznie ich regularnie zdobywać, to szybko o nim zapomnimy.

Pytania do kibica

Porozmawialiśmy z przedstawicielem Tottenham Hotspur Polska na Facebooku

Piłkarz, którego najchętniej sprzedałbym z klubu, to…

… Moussa Sissoko. Rekord transferowy klubu, który okazał się ogromną wtopą i nieporozumieniem. Podobno trwają rozmowy nad wypożyczeniem zawodnika na jeden sezon do Trabzonsporu.

Ten sezon będzie inny od poprzedniego bo…

… Wembley. Owiany złą sławą obiekt, który od kilku lat jest przekleństwem Tottenhamu. Będzie trudno powtórzyć wynik sprzed sezonu, ale wierzymy w przełamanie.

Ten sezon może nam zepsuć…

… koszmarna głębia składu i kontuzje. Tottenham grający w tym sezonie na ponad trzy fronty musi wyciągnąć wnioski sprzed sezonu i porządnie wzmocnić wyżej wspomnianą głębię składu. W przeciwnym razie zespół Pochettino czeka deja vu i wystawianie drugiego składu na priorytetowe spotkania w Lidze Mistrzów.

Najbardziej będą elektryzować mnie pojedynki z…

… Arsenalem oraz Chelsea. Derby Północnego Londynu to praktycznie najważniejsze dni w kalendarzu każdego kibica Tottenhamu. Mecze z Chelsea – choć z mniejszym podtekstem historycznym – również zawsze emocjonują i pasjonują.

Naszego trenera najbardziej cenię za…

… wprowadzenie tak wspaniałej atmosfery do klubu. Mauricio Pochettino stworzył przez te trzy lata fenomenalną, młodą drużynę, złożoną z walecznych i ambitnych zawodników, dla których najważniejszy jest klub.

Cel zespołu

Walka o tytuł mistrzowski. Ale niestety tylko na jednym froncie, bo nie można jedenastoma zawodnikami walczyć w lidze, pucharze kraju i Lidze Mistrzów. Tottenham na pewno włączy się do walki o najwyższy cel w Premier League, ale kosztem Ligi Mistrzów lub pucharów krajowych, które z kolei mogą być jedną jedyną szansą na jakieś trofeum w sezonie.

 

Komentarze:
Przeczytaj także: