Mariusz Deczkowski

Podsumowanie 2017 roku w piłce nożnej

Co ciekawego wydarzyło się w piłkarskim świecie w 2017 roku?

28 grudnia 2017

Ten rok dał nam, kibicom reprezentacji Polski, zarówno wiele okazji do radości, jak i do zmartwień. Ponadto doszło do kilkukrotnego pobicia rekordów transferowych, cosezonowych walk o fotel lidera w krajowych ligach i dominacji hiszpańskich drużyn w europejskich pucharach. Jak co roku widzieliśmy zwalnianie trenerów, a zmiany kadrowe dały się kibicom we znaki. Niestety piłka w 2017 roku była w cieniu strachu przed coraz bardziej nasilającym się terroryzmem.

Reprezentacja Polski zagra na mundialu 2018

Awans podopiecznych Adama Nawałki wydawał się sprawą jasną, choć nie było tak łatwo, jak się wydawało. Stracone punkty w pierwszym meczu kwalifikacji z Kazachstanem i porażka w Kopenhadze z Danią (0:3) napędziły nam stracha. Na szczęście nasi reprezentanci zajęli ostatecznie pierwsze miejsce i bezpośrednio bez rozgrywania baraży awansowali do fazy grupowej mistrzostw świata, które odbędą się w następnym roku w Rosji.

Jeszcze w grudniu odbyło się losowanie grup mundialu 2018. Polska zmierzy się tam z Kolumbią, Senegalem i Japonią. Grupa jest bardzo wymagająca i trudna, ponieważ jesteśmy w niej jedyną drużyną z Europy. Wierzymy w potencjał swojego narodu i awans do kolejnej rundy.

Włosi nie pojadą do Rosji!

Chyba nikt nie spodziewałby się, że na największej piłkarskiej imprezie zabraknie reprezentacji Włoch. Wielka szkoda, że nie zobaczymy w następnym roku Gianluigiego Buffona, który pożegnałby się ze swoją reprezentacją podczas tego turnieju.
Patrząc na Panamę, która awansowała na mundial i prawdopodobnie nie osiągnie nic poza fazą grupową, a zabraknie takiej potęgi jak Włochy, widzimy błędy rozgrywania eliminacji pomiędzy kontynentami. Eksperci twierdzą, że baraże powinny być rozgrywane pomiędzy reprezentacjami z innych kontynentów np. Europa – Azja, Europa – Ameryka, nie Europa – Europa.

Euro U-21 rozgrywane w Polsce porażką

Co prawda organizacja tego turnieju była na najwyższym poziomie, lecz kadra Marcina Dorny nie zdołała nawet wyjść z grupy. Młodzieżowe mistrzostwo Europy zdobyli Niemcy, wygrywając w finale z Hiszpanią. Bardzo fajnie było zobaczyć w Polsce tak utalentowanych zawodników, którzy grają na co dzień w Realu, Barcelonie, Athletiku, Schalke, BVB czy Juventusie.

Borussia otarła się o własną śmierć

11 kwietnia 2017 roku – tę datę zapamiętają do końca życia nie tylko zawodnicy ale także kibice „Dumy Westfalii”.
Przypomnijmy, do jakiej sytuacji wówczas doszło. Autokar BVB, w którym przebywali piłkarze wraz z całym sztabem szkoleniowym, został przy wyjeździe z hotelu uszkodzony przez wybuchające ładunki wybuchowe. Szyby zostały powybijane, a pojazd podziurawiony. Najbardziej poszkodowany został obrońca Borussii Marc Barta, który doznał złamania ręki w nadgarstku. Mecz z AS Monaco, który miał się odbyć o 20:45, został przełożony na następny dzień na godzinę 18:45.

Kibice dortmundzkiego klubu wykazali się niezwykłą gościnnością. Nie pozostawili francuskich kibiców na pastwę losu. Postanowili zorganizować akcję #BedForAwayFans (tłum. Łóżko dla kibiców gości). Przyjmowali oni do siebie fanów, którzy przyjechali wspierać drużynę Kamila Glika.
Kibice BVB wpadli na doskonały pomysł, ubierając się odpowiednio w rozdawane żółte lub czarne płaszcze, tworząc tym samym na Sudtribune logo Borussii.

Niestety z roku na rok doświadczamy coraz więcej ataków terrorystycznych. W wyżej wymienionym przypadku takiego czynu dopuścił się Rosjanin Siergiej W., który miał motywy finansowe. Kupił on wcześniej akcje klubu, a po ataku chciał kupić za mniejsze kwoty kolejne. Obecnie toczy się przeciwko niemu proces, a w ostatnich tygodniach jako świadek w sądzie zeznawali m.in. Ousmane Dembele czy Thomas Tuchel.

Rekordy transferowe bite na potęgę

Wydaje się, że nikt nie brał na poważnie wiadomości hiszpańskiego Radia Catalunya, które informowało o transferze Neymara do Paris-Saint Germain. Mimo tego, że nie są jednym z najbardziej znanych i poufnych źródeł informacji, to mieli całkowitą rację co do przenosin Brazylijczyka do zespołu wicemistrza Francji. Skrzydłowy przeniósł się do PSG za 220 mln euro (tyle wynosiła jego klauzula), ustalając globalny rekord transferowy. Tym samym przebił Paula Pogbę, który rok wcześniej przeszedł do Manchesteru United za 105 mln euro.

Josep Maria Bartomeu musiał szybko znaleźć godnego następce Neymara. Pod lupą byli Ousmane Dembele (Borussia Dortmund), Philippe Coutinho (Liverpool F.C.), Antonine Griezmann (Atletico Madryt) oraz Paulo Dybala (Juventus Turyn).
Ostatecznie włodarzom „Barcy” udało się zakontraktować Dembelego, który wyprawiał głupstwa podczas letniego okienka transferowego, tzn. nie stawiał się na treningach, nie można się było z nim skontaktować, a wszystko przez próbę wymuszenia transferu.
Ostatecznie młody Francuz dopiął swego i za 100 mln euro + 5o mln w bonusach dołączył do ekipy „Blaugrany”.
Podobnie zachowywał się zawodnik Liverpoolu, kiedy usłyszał o zainteresowaniu Barcelony. Jednak zarząd „Live” nie przystał na sprzedaż swojej gwiazdy za 180 mln euro.

Drugim najdroższym transferem zostanie Kylian Mbappe, który został wypożyczony do PSG, a po obecnym sezonie szejkowie mają obowiązek wykupić go z AS Monaco za 180 mln euro. To bardzo sprytna zagrywka klubu z Parc de Princes, który ominął niedawno wprowadzone przez FIFĘ zasady Financial Fair Play. Ten transfer pokazał, że przepis jest martwy i łatwy do obejścia.

Najdroższym zimowym transferem w historii piłki nożnej został Virgil van Dijk, który przeszedł z FC Southampton do Liverpoolu F.C. Holender ma być lekarstwem na wielkie problemy defensywne drużyny Jurgena Kloppa. Odstępne za niego wyniosło aż 75 mln funtów, czyli w przeliczeniu na euro 84,5 mln!

Dominacja hiszpańskich klubów w europejskich pucharach

Aby udowodnić tezę, wystarczyłoby podać zwycięzcę Ligi Mistrzów, a po raz dwunasty po puchar sięgnął Real Madryt. W trwającym sezonie do 1/8 finału Champions League awansowały trzy hiszpańskie zespoły, choć nie ma w tym gronie Atletico Madryt. Drużyny z Półwyspu Iberyjskiego zajmują drugie miejsce (po Premier League) pod względem liczby drużyn grających w CL. Może w tym sezonie Anglicy przerwą czteroletnią dominację Hiszpanii.

W poprzednim sezonie Ligi Mistrzów w 1/8 finału były cztery drużyny z La Liga i trzy z Premier League oraz Bundesligi.
O ile wyeliminowanie Realu Madryt, który obecnie znajduje się w kryzysie, wydaje się łatwe (przez PSG), o tyle zwycięstwo z FC Barcelona, która jest w gazie, jest mało możliwe, w dodatku zważywszy na fakt, że do podstawowego składu wraca Ousmane Dembele.

Bayern mistrzem Niemiec – czy to kiedyś ulegnie zmianie?

Bundeslidze przydałaby się w końcu zmiana lidera. Tak częste zdobywanie mistrzowskiej patery przez jeden klub jest bardzo nudne i męczące, a radość z jej zdobycia jest coraz mniejsza.

W poprzednim sezonie „Die Roten” ponownie zostali mistrzem Niemiec z przewagą 15 punktów nad drugim RassenBallSport Leipzig. Na początku obecnego sezonu wydawało się, że to Borussia Dortmund będzie faworytem do zdobycia mistrzostwa i tym samym przerwie pięcioletnią dominację Bawarczyków, lecz po świetnie rozegranych siedmiu kolejkach przyszedł czas nędzy i rozpaczy. BVB traciło punkty, od 30 września nie zaznało smaku zwycięstwa aż do momentu zwolnienia Petera Bosza i zatrudnienia Stögera. Obecnie na nawiązanie z Bayernem walki o tytuł mistrza wydaje się za późno, więc jak mawiała osoba związana z Serie A: Możemy rozdać już medale i wyjechać na wakacje.

Komentarze:
Przeczytaj także: