Wojciech Anyszek

Potencjalne odkrycia Serie A – Patrick Cutrone

Oceniamy piorunujące wejście młodego napastnika do pierwszej drużyny Milanu

25 sierpnia 2017

Wszystko podczas tegorocznego letniego mercato toczyło się wokół ogromnej ofensywy transferowej Milanu. Coraz to ciekawsze nazwiska pojawiające się w kontekście transferu na San Siro wzbudzały ogromne emocje wśród fanów „Rossonerich”. Sprowadzenie Andre Silvy czy przede wszystkim Leo Bonucciego dało nowe nadzieje na powrót wielkiego Milanu. W cieniu tych efektownych ruchów transferowych na horyzoncie trenera Montelli pojawił się młody i piekielnie zdolny napastnik, Patrick Cutrone. Wychowanek jednego z klubów ze stolicy Lombardii powoli wyrasta na jedną z potencjalnych gwiazd Milanu, a być może nawet i całej Serie A.

Czy to jest jednak zawodnik na miarę legendarnych poprzedników, którzy zajmowali w Milanie aktualną pozycję młodego Cutrone? Czy sam Patrick podoła oczekiwaniom i nadziejom, jakie żywi się wobec niego w Milanie? Czas zatem odpowiedzieć na te pytania.

Patrick Cutrone kluczowym wzmocnieniem Milanu?

 Milan, który odradza się dzięki pieniądzom swoich chińskich właścicieli, postanowiło oczywiście sięgnąć głębiej do kieszeni. Nie oznacza to jednak bynajmniej, że przez to porzucili oni jakiekolwiek spojrzenie na swoją akademię. Jest to o tyle istotne, że w przypadku, odpukać, poważnej kontuzji teoretycznie lepszego piłkarza taki wychowanek może również godnie zastąpić bardziej doświadczonego kolegę. Takim kimś ma zostać właśnie Patrick Cutrone, z którym w czerwono-czarnej części Mediolanu wiązane są duże nadzieje.

Nie są one bezpodstawne i na pokaz. Nie bez powodu mówi się, że 19-letni zawodnik nie jest na sprzedaż. Cutrone jest wielką nadzieją nie tylko Milanu, ale i reprezentacji Włoch. Szczególnie ekipie „Squadra Azzurra” przydałby się taki talent, ponieważ Włosi od kilku lat cierpią na deficyt klasowych napastników, takich jaki kiedyś byli choćby Totti czy Del Piero.

Czy Cutrone będzie jednak wystarczającym uzupełnieniem składu zespołu Vincenza Montelli? Wygląda na to, że tak, ponieważ włoski napastnik, który na dodatek zna klub od podszewki, może dać o wiele więcej niż jakikolwiek najemnik za największe pieniądze świata. Młody chłopak, który identyfikuje się z barwami Milanu od dziecka, to dar bezcenny dla zespołu. Najlepiej świadczy o tym fakt, że Cutrone jest piłkarzem Milanu różnych grup wiekowych już od 10 lat.

Piorunujące wejście Cutrone

Trzeba przyznać, że ten młody napastnik miał mocne otwarcie swojej przygody w seniorskiej drużynie Milanu. Z naprawdę dobrej strony pokazywał się już podczas International Champions Cup, gdzie na tle Bayernu Monachium był jednym z wyróżniających się zawodników. Często pokazywał się do gry, wychodził na pozycję i nieustępliwie walczył o piłkę ze znacznie bardziej doświadczonymi rywalami. Efektem tego były zdobyte wówczas dwa gole, które pomogły wygrać Milanowi to spotkanie 4:0.

Jeszcze lepszymi występami były jego debiuty w oficjalnych meczach Milanu. Cutrone pokazał w nich, że nie jest bynajmniej dzieciakiem, który będzie tylko ładnie wyglądać na fotografiach grupowych zespołu. Udowodnił zarówno w europejskich pucharach, jak i w inauguracyjnej kolejce Serie A, że może być w przyszłości napastnikiem w pełni tego słowa znaczeniu.

Wielokrotnie ci teoretycznie lepsi napastnicy mieli problem, gdy nagle na horyzoncie pojawił się młody wilk. Niekiedy zdarzało się, że młodzież wchodziła z marszu do pierwszej drużyny z przytupem, jak choćby Kylian Mbappe do Monaco. Wydaje się, że podobne, choć pewnie mniej efektowne wejście może mieć w Milanie właśnie Cutrone.

Niesamowite wejście do drużyny Milanu i w realia Serie A potwierdza również pierwsza połowa meczu z Crotone, który inaugurował rozgrywki ligowe we Włoszech. Jeden strzał i od razu pierwsza bramka, do tego asysta i stworzenie kolegom dwóch szans bramkowych pokazuje, z jaką skalą talentu mamy do czynienia. Raczej nie będzie to ktoś a’la Inzaghi, ponieważ gracz urodzony tuż przy linii spalonego był tylko jeden. Cutrone jednak pokazuje, że z czasem śmiało może nawiązać do legend Milanu, które przed nim występowały na pozycji napastnika. A kto wie, może z czasem je nawet przebije? Warto obserwować tego chłopaka, ponieważ on może być kluczowym elementem nowego, miejmy nadzieję wielkiego, Milanu.

Zapisz

Zapisz

Komentarze:
Przeczytaj także: