Redakcja

Rankingi iGola: najlepsi napastnicy świata 2017 roku

Oni zachwycili nas w minionych miesiącach

02 stycznia 2018

Gladiatorzy. To właśnie o nich mówimy najczęściej, to właśnie o nich pisze się najwięcej. Nie licząc drobnych wyjątków od reguły, zawodnicy występujący na pozycji numer dziewięć są najbardziej medialni, w ich przypadku prędzej pokusimy się o pochwałę czy krytykę. Najlepsi napastnicy świata to grono ludzi, bez których trudno byłoby walczyć o najwyższe trofea.

Przypomnijmy, w jaki sposób powstał ranking. Każdy z naszych redaktorów miał prawo ustalić swoją własną kolejność w gronie kandydatów, którym dopisywano kolejne wartości, podobnie jak punktuje się w wyścigach Formuły 1 (25 pkt. za pierwsze, 18 pkt. za drugie, 15 pkt. za trzecie miejsce i tak dalej, aż do 10. lokaty). Warto zaznaczyć, że najbliżej załapania się do rankingu byli: Alexandre Lacazette, Dries Mertens, Mauro Icardi i Timo Werner. Oto efekt.

10. Gonzalo Higuain (30 lat, Argentyna, Juventus FC)

Nie miał tak spektakularnego roku jak dwa poprzednie, niemniej to ciągle ścisła światowa czołówka wśród „dziewiątek”. Wygrana bez problemu w Serie A i triumf w Pucharze Włoch nie miałyby miejsca bez argentyńskiego snajpera, który znalazł się zresztą w jedenastce roku ligi włoskiej. Dodatkowo uznany został za gracza roku w Juventusie. Gonzalo Higuain ma w klubie spory komfort medialny, pozostając w cieniu swojego młodszego krajana Paulo Dybali. Może się przez to w pełni skupić na strzelaniu kolejnych bramek i przygotowaniu się na najważniejszą imprezę nadchodzących miesięcy – zapewne swój ostatni mundial w karierze.

9. Sergio Aguero (29 lat, Argentyna, Manchester City)

Kolejny wielki Argentyńczyk w zestawieniu. Po początkowych tarciach z Pepem Guardiolą obaj panowie chyba wreszcie się „dotarli” i wspólnie zmierzają ku mistrzostwu Anglii w imponującym stylu. Z pewnością bez „Kuna” Aguero byłoby o to trudniej, wszak zięć Diego Maradony zalicza właśnie czwarty z rzędu sezon Premier League, w którym strzeli (o ile oczywiście nie stanie się nic nieprzewidzianego) ponad 20 bramek. Nazywany przez Roberto Manciniego młodszym klonem Romario Aguero niezmiennie zachwyca dynamiką, umiejętnościami technicznymi i wielką skutecznością. Patrzymy na skład „Albicelestes” z „Kunem”, Messim, Dybalą oraz Higuainem i zastanawiamy się, jakim cudem miewają poważne problemy ze zdobywaniem bramek…

8. Antoine Griezmann (26 lat, Francja, Atletico Madryt)

Choć ubiegły rok był w jego wykonaniu znacznie słabszy niż dwa poprzednie, Francuz nadal należy do największych obiektów westchnień menedżerów Manchesteru United i Barcelony. Nic w tym dziwnego – Antoine Griezmann to wciąż całkiem młody piłkarz, który najlepsze ma zapewne jeszcze przed sobą, a już zdążył pokazać swoje wielkie umiejętności. Król strzelców i MVP Euro 2016 coraz częściej rozmyśla o nowym etapie kariery – z Atletico ugrał już chyba wszystko, co był w stanie. Indywidualnie 2017 rok zamyka z miejscem w jedenastce sezonu Champions League i czwartej jedenastce świata według FIFPro. Stać go na więcej, on sam doskonale o tym wie.

7. Pierre-Emerick Aubameyang (28 lat, Gabon, Borussia Dortmund)

Gabończyk po pasjonującej walce z Robertem Lewandowskim rzutem na taśmę i o włos zwyciężył w klasyfikacji najlepszych strzelców Bundesligi w minionym sezonie, z imponującą liczbą 31 bramek. Teraz też zachwyca i znów będzie najpoważniejszym rywalem Polaka do indywidualnego tytułu. Szybki jak wiatr Aubameyang już na dobre rozgościł się w panteonie najlepszych napastników na świecie. Szkoda, że jego kadra nie jest choć odrobinę mocniejsza i piłkarz Borussii nie może liczyć na grę na wielkich światowych imprezach. Indywidualnie 28-latek nie jest bardzo doceniany – miejsce w jedenastce sezonu Bundesligi to jedyne wyróżnienie w 2017 roku. Wydaje się, że został więc nieco skrzywdzony przez decyzyjnych w FIFA i UEFA.

6. Luis Suarez (30 lat, Urugwaj, FC Barcelona)

Podobnie jak kilku innych piłkarzy w naszym rankingu nieco spuścił z tonu, ale ostatnie tygodnie miał już w swoim najlepszym możliwym stylu. 30-letni Urugwajczyk nie potrafił przystosować się do zmiany stylu gry w ataku „Blaugrany” po odejściu Neymara, ale wszystko wróciło już chyba na dobre tory. Suarez ma za sobą rok pozbawiony większych kontrowersji, co w jego przypadku jest nowością. Indywidualnie znalazł się w jedenastce roku La Liga i w drugiej drużynie roku według FIFPro. Razem z kadrą szykuje się na swój trzeci mundial, znów marząc o sprawieniu niespodzianki. Z nim, z Edinsonem Cavanim i duetem stoperów Godin-Gimenez reprezentację Urugwaju stać na naprawdę wiele.

5. Kylian Mbappe (19 lat, Francja, Paris Saint-Germain)

Najmłodszy zawodnik spośród naszych wszystkich rankingów. Boiskowy luz i umiejętności, jakie ma ten chłopak, przyprawiają o zawrót głowy nie tylko defensorów drużyn rywali, ale też pozostałych obserwatorów. Kylian Mbappe zaliczył takie wejście do seniorskiej piłki, jakiego nie miał nikt od bardzo dawna (pewnie od czasów pierwszych futbolowych kroków Cristiano Ronaldo). 180 milionów euro, wydane na niego przez PSG, wydawało się wielkim przegięciem, ale Mbappe boiskowo się broni – nie wygląda gorzej od Neymara. 19-latek, głównie ze względu na niemal identyczną ścieżkę pierwszego etapu kariery (szkółka w Clairefontaine, potem debiut seniorski w Monaco), porównywany jest do legendarnego Thierry’ego Henry’ego, choć na boisku prezentuje nieco inny styl. To idealny gracz w systemie z dwoma napastnikami, który może równie często wykańczać akcje swojego zespołu, co kreować je kolegom. W tym momencie to absolutny pewniak, obok Marco Asensio, Dele Alliego i Ousmane Dembele, do miana najlepszego piłkarza świata w niedalekiej przyszłości.

4. Paulo Dybala (24 lata, Argentyna, Juventus FC)

Tuż za podium kolejny zawodnik, o którego mają zabijać się potęgi. 24-letni Argentyńczyk polskiego pochodzenia ma być godnym następcą Leo Messiego. Co prawda jego styl gry trochę się od starszego kolegi różni, poziom jego widowiskowości jest jednak podobny. Dybala to rewelacyjny drybler, jeden z najlepszych technicznie zawodników w całej branży. Trudno też jednoznacznie określić jego optymalne miejsce na boisku – najczęściej gra jako jeden z dwóch wysuniętych napastników, może też występować na każdej innej ofensywnej pozycji. Według Roberto Baggio Paulo Dybala to wzorcowa „dziesiątka nowej generacji”. Tak czy inaczej, z nim w składzie Juventus zdolny jest do walki o największe trofea. Do poprawy bez wątpienia gra w kadrze narodowej. Trudno w to uwierzyć, ale dotychczas 24-latek nie zdobył w niej jeszcze bramki. Okazja do przełamania już za kilka miesięcy. Lepszej mieć nie będzie.

3. Edinson Cavani (30 lat, Urugwaj, Paris Saint-Germain)

Wskakujemy do czołowej trójki, a tutaj już same najcięższe armaty. Na najniższym stopniu podium ląduje niegdysiejszy rywal o miejsce w składzie Palermo z Radosławem Matusiakiem, który miał być faworytem w starciu z „drewnianym Urugwajczykiem”. Ten drewniany Urugwajczyk okazał się niestety kandydatem na jednego z najwybitniejszych snajperów naszych czasów, co udowadnia do dziś. Najlepszy zagraniczny piłkarz Ligue 1 w 2017 roku musiał w ostatnich miesiącach mierzyć się z dość nietypowym problemem – wyjątkowo upierdliwym kolegą z zespołu, z którym nawet pobił się ponoć na treningu. Mowa rzecz jasna o Neymarze, który w PSG chciałby grać sam. Fakty są jednak takie, że obaj panowie mają porównywalnie duży wpływ na zespół – i niezaprzeczalną klasę sportową. A Cavani, jak na „dziewiątkę” przystało, zdobywa najwięcej bramek w drużynie. I prędko się to nie zmieni.

2. Robert Lewandowski (29 lat, Polska, Bayern FC)

Drugi. Nasze serca chciałyby, żeby znalazł się na pierwszym miejscu, niemniej w 2017 roku był jeden człowiek, który po prostu bardziej na to zasłużył. Piłkarz sezonu Bundesligi, król strzelców eliminacji do mundialu i członek drugiej najlepszej jedenastki świata według FIFPro ma w tym sezonie właściwie tylko jedną indywidualną porażkę – koniec końców dał się rzutem na taśmę wyprzedzić w klasyfikacji najlepszych strzelców ligi niemieckiej w sezonie 2016/2017. Na koniec roku utrzymuje przewagę dwóch bramek nad Pierrem-Emerickiem Aubameyangiem. Postrzelał też w Champions League. 29-letni Polak już od lat udowadnia, że jest jednym z najbardziej kompletnych graczy ofensywnych świata, w zasadzie nie ma ani jednej słabej boiskowej strony. Kolejny rozdział swojej legendy dopisze latem 2018 roku? Bardzo byśmy tego chcieli i z całego serca mu tego życzymy!

1. Harry Kane (24 lata, Anglia, Tottenham Hotspur)

56. Dokładnie na takiej liczbie bramek zdobytych w 2017 roku zatrzymał się najlepszy strzelec ostatnich dwunastu miesięcy. Harry Kane? Ten sam Harry Kane? Ten jednosezonowy meteor, który miał przepaść tak samo jak Michu czy Rickie Lambert? No cóż, sam zainteresowany musi się uśmiechać pod nosem, gdy przypomni sobie wszystkie medialne rozważania sprzed trzech sezonów. Fakty są takie, że facet z roku na rok strzela więcej bramek, wykręcając coraz bardziej chore liczby. To właśnie Obywatel Kane będzie nadzieją całej Anglii na dobry wynik w czasie mundialu w Rosji – a już na pewno na nim spocznie obowiązek strzelania bramek. O to akurat wyspiarze mogą być spokojni – to rzecz, którą bez wątpienia potrafi najlepiej w życiu. Kadrę „Synów Albionu” będzie wyprowadzał jako kapitan. W wieku 24 lat. To wiele mówi o ciężarze oczekiwań, jaki spocznie na zwycięzcy naszego rankingu.


Ranking najlepszych skrzydłowych świata znajduje się tutaj.

Komentarze:
Przeczytaj także: