Wojciech Anyszek

Montella out, hit dla Juventusu i ciąg dalszy koszmaru Benevento

Najciekawsze wydarzenia 11. kolejki Serie A

Montelli
30 października 2017

Zdecydowanie na pierwszy plan w 11. kolejce włoskiej Serie A wysunęło się starcie budowanego na nowo za ogromne pieniądze Milanu z mistrzem Włoch, Juventusem. Miało być to formą przebudzenia dla piłkarzy Vincenzo Montelli. Może się jednak okazać, że to będzie gwóźdź do trumny dla trenera „Rossonerich”. Kolejny dobry występ zanotował w październiku Karol Linetty. Napoli natomiast kroczy od zwycięstwa do zwycięstwa, dając sygnał, że chce zdobyć scudetto.  

Czas prześledzić najciekawsze wydarzenia 11. kolejki Serie A. Przyjrzymy się oczywiście również występom polskich piłkarzy w minionej serii spotkań.

Czas Montelli dobiegł końca?

Mniej więcej rok temu Vincenzo Montella był w siódmym niebie. Jego Milan, który jeszcze nie myślał o rewolucji sprzed sezonu 2017/2018, przystępował do hitowego meczu z Juventusem. Nikt wówczas się nie spodziewał tego, że mediolańczycy postawią się „Bianconerim”. Co więcej, nikt nie myślał, że „Stara Dama” przegra tamto spotkanie. Wtedy po raz pierwszy swoje nieprzeciętne umiejętności pokazał Manuel Locatelli, który stał się w Mediolanie bohaterem, ponieważ zapewnił Milanowi bezcenne zwycięstwo 1:0.

W jakże innych nastrojach gracze Montelli przystępowali do spotkania 11. kolejki sezonu 2017/2018. Kryzys, w jaki wpadli piłkarze Milanu, powodował frustrację kibiców i lęk Montelli przed ewentualnym zwolnieniem. Ciężko się pracuje w takiej atmosferze, a co dopiero grać tak ważny mecz jak ten przeciwko mistrzowi Włoch. Juventus, który ciągle w tabeli jest za Napoli, postanowił pokazać piłkarzom z Mediolanu, co może się stać, gdy ktoś wejdzie mistrzowi Włoch w drogę. Katem drużyny Milanu okazał się Gonzalo Higuain, z którego jeszcze rok temu wszyscy się śmiali z powodu jego nadwagi.

Milan nie pokazał absolutnie niczego, co mogłoby zagrozić Juventusowi. Najlepszym podsumowaniem gry „Czerwono-czarnych” jest moment, w którym Suso szukał formy swojej drużyny w spodenkach rywala. Nie tędy droga, panie Suso! Ten mecz dobitnie pokazał również, z czym wiąże się rewolucja, jaką Milan przed tym sezonem przeprowadził. Starcie z Juventusem udowodniło również, że robienie z Milanu drugiej Chelsea pod batutą Conte nie jest dobrym pomysłem. Najzwyczajniej w świecie w kadrze trenera Montelli nie ma takich wykonawców, jakich ma Conte. Milan, mimo przewagi w strzałach i posiadaniu piłki, nie potrafił stworzyć sobie wystarczającej okazji do zdobycia choćby gola, a Juventus klasycznie to wykorzystał.

Co porażka z Juventusem oznacza dla trenera Montelli? Prawdopodobnie rychłe zwolnienie. Wprawdzie kibice Milanu nie robią jeszcze na trybunach czy w mieście akcji typu „Wenger out”, ale pozycja szkoleniowca „Rossonerich” wisi na bardzo cienkim włosku. Czy właściciel „Rossonerich” Yonghong Li posunie się do tak radykalnych czynów? Jest to wielce prawdopodobne, ponieważ włoskie media sportowe huczą wręcz od informacji dotyczących ewentualnego następcy trenera Montelli.

Linetty się nie zatrzymuje

Październik to z reguły świetny miesiąc dla polskiej reprezentacji i naszych piłkarzy. Wtedy to reprezentanci naszego kraju wchodzą na bardzo wysoki poziom swojej gry. Nie inaczej stało się w przypadku Karola Linettego, dla którego październik 2017 jest miesiącem wyjątkowym. Nigdy bowiem w jego karierze nie zdarzyło się wcześniej, by Linetty był aż tak bramkostrzelny. Do października w barwach „Sampy” pokonał bramkarza rywali zaledwie raz.

Forma Linettego w październiku eksplodowała bardziej niż wybuch potężnej bomby. W ciągu dwóch tygodni zdołał strzelić trzy razy więcej goli niż w ciągu całego poprzedniego sezonu w Sampdorii. To jest wynik wprost szalony, a jeśli Karol utrzyma taką dyspozycję przynajmniej do wiosny, to dzięki niemu Sampdoria będzie walczyć o czołowe lokaty w Serie A. Sam Linetty dzięki takiej formie byłby wówczas niemal pewny biletu na samolot do Rosji.

Znakomita gra Karola i jego kolegów z Genui odbija się oczywiście również na ich miejscu w tabeli. W tym momencie Sampdoria znajduje się na szóstym miejscu, które aktualnie daje podopiecznym trenera Marco Giampaolo miejsce w eliminacjach do Ligi Europy.

Koszmar beniaminka z Benevento

Mało kto spodziewał się, że zespół Benevento Calcio zawojuje włoską Serie A. W końcu sezon 2017/2018 jest dla tego klubu wyjątkowy, ponieważ po raz pierwszy w swojej historii zespół z Benewentu gra w najwyższej klasie rozgrywkowej we Włoszech. Od początku było wiadomo zatem, że będzie on chłopcem do bicia, zdecydowanie większe szanse na utrzymanie dawało się pozostałym beniaminkom, SPAL i Hellasowi Verona. Nawet najwięksi optymiści w Benewencie nie wierzyli, że ich ulubieńcy mogą coś w Serie A zdziałać.

Nikt jednak nie myślał, że premierowy sezon w historii Benevento będzie aż takim koszmarem. W jedenastu kolejkach ekipa Roberto De Zerbiego nie zdobyła jeszcze punktu. Takie historie zdarzają się często w Polsce w B-klasie, ale nie w najwyższej klasie rozgrywkowej takiego kraju jak Włochy. Co więcej, Benevento ma w tej chwili absolutnie najgorszą defensywę w lidze, o czym świadczy bilans bramkowy 4:29. Rzadko się zdarza w Serie A, żeby jakakolwiek drużyna grała aż tak słabo.

Jak radzili sobie w 11. kolejce Serie A Polacy?

Po raz kolejny dobrą dyspozycję zanotował Karol Linetty, który zdobył trzeciego gola w czwartym spotkaniu w październiku. Trzeba przyznać, że ma on niesamowitą regularność. Tym razem kroku Karolowi nie dotrzymał niestety Dawid Kownacki, który w wygranym 4:1 meczu z Chievo Verona niestety nie podniósł się z ławki, podobnie jak Bartosz Bereszyński. Z kolei w barwach Chievo na ławce usiadł w tym meczu Paweł Jaroszyński, a dla Mariusza Stępińskiego zabrakło miejsca nawet na ławce rezerwowych.

Z kolei w zespole Napoli mecz z Sassuolo rozpoczął Piotr Zieliński. Wszedł co prawda w drugiej połowie na boisko, ale coraz bardziej martwi polskich kibiców to, że częściej rozpoczyna mecze jako rezerwowy. W podobnej sytuacji w meczu z Milanem znalazł się Wojciech Szczęsny, lecz on oczywiście na boisku się nie pojawił. Podobnie jak u Wojtka sytuacja wygląda niestety w przypadku Łukasza Skorupskiego. Pocieszać z kolei może sytuacja Bartosza Salamona, który stanowi o sile obrony beniaminka ze SPAL.

Wyniki i tabela Serie A

  • Milan 0:2 Juventus
  • Roma 1:0 Bologna
  • Benevento 1:5 Lazio
  • Crotone 2:1 Fiorentina
  • Napoli 3:1 Sassuolo
  • Sampdoria 4:1 Chievo
  • SPAL 1:0 Genoa
  • Udinese 2:1 Atalanta
  • Torino 2:1 Cagliari
  • Hellas 1:2 Inter                   

Komentarze:
Przeczytaj także: