Mateusz Maludziński

Valencia CF liczy, że Marcelino przywróci jej dawny blask

Zarząd zatrudnił nowych zawodników, a Marcelino został obdarzony zaufaniem kibiców. Nic, tylko zrobić z tego kolektyw

wikipedia.pl
09 września 2017

Valencia CF to klub, którego chyba nikomu nie trzeba przedstawiać, bo obok Realu Madryt i FC Barcelona, jest najpopularniejszą drużyną w Primera Division. Wkrótce minie 14 lat, odkąd ten – należący do najbardziej utytułowanych drużyn – klub po raz ostatni sięgnął po mistrzostwo Hiszpanii. Kibice są spragnieni zwycięstw, ponieważ Valencia od dawna nie cieszyła się dominacją na krajowym podwórku.

Powiew świeżości na ławce trenerskiej

Valencia rozpoczęła przygotowania do nowego sezonu od zakontraktowania nowego trenera, którym 1 lipca 2017 roku został Marcelino. Kibice pokładają wielkie nadzieje w szkoleniowcu, który już w okresie pretemporady pokazał, że w jego postępowaniu jest jakiś zamysł. Valencia wygrała pięć z siedmiu meczów podczas okresu przygotowawczego do sezonu 2017/2018. Rzuca się tu w oczy ofensywny styl i ustawienie 4–4–2 preferowane przez Marcelino. „Nietoperze” strzelały dużo goli. W czterech z pięciu zwyciężonych spotkań zawodnicy Valencii trafiali do siatki przynajmniej dwa razy.

Sylwetka Marcelino

52-letni Marcelino Garcia Toral spędził całą dotychczasową karierę trenerską w Hiszpanii. Nie można mu odmówić, że doskonale orientuje się w funkcjonowaniu hiszpańskiego futbolu. Natomiast, mimo długiej kariery trenerskiej, Marcelino jak dotąd nie osiągnął większych sukcesów.

Jednak Valencia to klub, dla którego sukcesem będzie zakwalifikowanie się do Ligi Europy. Jeśli chodzi o pozycję w lidze, to już czwarte miejsce spełni oczekiwania zarządu.

Są to cele, które Marcelino powinien osiągnąć. Miał doskonały start w okresie przygotowawczym, a na dodatek jego podopieczni stawili dzielny opór rozpędzonemu Realowi Madryt na Santiago Bernabeu. Samo to zasługuje na uznanie, ale powinniśmy zaczekać na rozwój sytuacji.

W poprzednich klubach Marcelino zdobywał średnio 1,5 punktu na mecz. Oznacza to, że przy trzydziestu paru kolejkach „Nietoperze” mają szansę na ugranie około 50 punktów. Nie wiem, czy będzie to zgodne z oczekiwaniami kibiców, gdyż w środowisku fanów słyszy się, że Valencia powinna zdobyć około 70 punktów, żeby zakończyć sezon na dogodnej pozycji w tabeli.

Cóż, niewątpliwie Valencia potrzebuje impulsu do działania, a Marcelino z pewnością jej go da. Pytanie tylko, w jakim stopniu uda się skorzystać z wody na młyn, jaką jest zmiana trenera w zespole. Niemal każda drużyna po zatrudnieniu nowego szkoleniowca gra lepiej. Zapewne i tak będzie z Valencią, która miała już okazję zaprezentować się z dobrej strony.

Valencia CF stawia na nowe twarze

Z nowymi zawodnikami bywa różnie – jedni potrafią błyskawicznie wskoczyć w trybiki drużyny i wznieść grę na wyższy poziom, inni błąkają się bez celu po boisku, a ich gra nigdy nie cieszy kibiców, więc szybko odchodzą do innych klubów.

W Valencii może być różnie, biorąc pod uwagę, że w zespole zagościło kilka nowych osób i nie wiadomo jeszcze, czy z tej mąki będzie chleb. Na dodatek paru zawodników odstaje od optymalnej formy całego zespołu, co oznacza, że ławka rezerwowych będzie ograniczona, a kontuzja kluczowego piłkarza może oznaczać wykolejenie mechanizmu opracowanego przez Marcelino.

Podsumowując, pierwszy sezon może być całkiem niezły w wykonaniu Valencii, ale nie ma sensu nastawiać się na podium. Czwarte miejsce w tabeli byłoby całkiem rozsądną prognozą, biorąc pod uwagę to, że Marcelino nie należy do wybitnych szkoleniowców. Jest najwyżej poprawnym trenerem, co udowadniał już w innych hiszpańskich klubach.

Biorąc pod uwagę dane statystyczne, Marcelino miał na koncie porównywalny stosunek zwycięstw do porażek. Podejrzewam, że jego Valencia będzie prezentowała podobny poziom, ale niewykluczone, że „Nietoperze” po latach przypomną o sobie nie tylko kibicom Primera Division, ale również drużynom grającym w europejskich pucharach.

Komentarze:
Przeczytaj także: