Wojciech Anyszek

Klęska Juventusu, kryzys Milanu trwa i najgorszy beniaminek w historii

Co ciekawego wydarzyło się w 13. kolejce Serie A

Juventusu
21 listopada 2017

Ktoś może powiedzieć, że liga włoska jest trudna do oglądania. Inni mówią, że jest siermiężna, że istnieje ona wyłącznie dla koneserów futbolu. Czy aby na pewno? Czy rzeczywiście liga włoska jest tak toporna, jak wszyscy twierdzą? Serie A pokazuje, że jest znowu jedną z najlepszych lig świata. Pokazała to 13. kolejka sezonu 2017/2018, w której byliśmy świadkami klęski Juventusu w Genui, pogłębienia się kryzysu Milanu czy wreszcie dużej liczby bramek, jaka padła w ten weekend. Śmiało można rzec, że Serie A wraca do żywych. 

Klęska Juventusu w Genui

To traumatyczne miasto dla Juventusu. To właśnie w nim mistrz Włoch musiał dwukrotnie przełknąć gorzką pigułkę po klęskach z drużynami z Genui. W 2016 roku upokorzyła ich Genoa CFC, na czele z synem „Cholo” Simeone, czyli Giovannim. Dwa gole tego utalentowanego napastnika nie mogły umknąć uwadze włoskich potentatów, jednak najbardziej konkretna okazała się wówczas Fiorentina. W 2017 roku z kolei wielkiego zwycięstwa nad ekipą „Bianconerich” doczekała Sampdoria.

Było to wyjątkowe spotkanie dla trenera „Sampy”, Marca Giampaola. Do trzynastej kolejki sezonu 2017/2018 były trener między innymi Empoli nigdy nie pokonał Juventusu, ba, nawet z nim nie zremisował. Wydawało się, że i w tym meczu będzie podobnie, ponieważ mistrz Włoch chciał udowodnić, że wraca na właściwe tory. Z kolei Sampdoria, w której barwach od początku wyszedł Bartosz Bereszyński, pragnęła pokazać, że jej dyspozycja nie jest dziełem przypadku.

Pierwsza połowa spotkania na Stadio Luigi Ferraris nie zapowiadała tej klęski Juventusu. Obie drużyny starały się przeczekać rywala, nie odkrywać od razu atutów i zamysłów taktycznych. Zgodnie z oczekiwaniami przewagę posiadał zespół Massimiliana Allegriego, jednak nic z tego nie wynikało. W trakcie pierwszej połowy kontuzjowanego Dennisa Praeta zastąpił Karol Linetty, który rozegrał dobre spotkanie.

Po przerwie natomiast zaczęło się show drużyny gospodarzy. Sygnał do napoczęcia Juventusu dał Kolumbijczyk, Duvan Zapata, który pięknym strzałem głową pokonał Wojciecha Szczęsnego. Wydawało się, że to podziała na mistrza Włoch jak płachta na byka. Okazało się jednak, że to był dzień piłkarzy z Genui. Juventus w drugiej połowie raził ogromną bezradnością. Wynik 3:2 zupełnie nie oddaje tego, jak rzeczywiście wyglądała gra.

Kryzys Milanu pogłębia się

Co jest nie tak z tym Milanem? Wszyscy kibice „Rossonerich” zastanawiają się nad tym, co się dzieje z ich ulubieńcami. Czemu nadal grają tak kiepsko, mimo wydania grubo ponad 100 milionów euro na wzmocnienia? Na to pytanie jest tyle odpowiedzi, ile razy zostanie ono zadane kibicom klubu. Wydaje się jednak, że najbardziej prawdopodobnym powodem słabej gry Milanu jest po prostu fakt wydawania pieniędzy na ślepo, bez konkretnego rozeznania terenu.

Najwięcej zastrzeżeń eksperci od włoskiej Serie A mają do gry Lucasa Biglii. Ten doświadczony Argentyńczyk jest „symbolem” koszmarnej gry Milanu. Nie ma wśród kibiców drużyny z czerwono-czarnej części Mediolanu drugiego tak mocno krytykowanego zawodnika, jak właśnie Biglia. Można usprawiedliwiać Milan tym, że mieli oni ostatnio trudny terminarz. Grali przecież choćby z Juventusem, Interem czy w trzynastej kolejce z Napoli, liderem Serie A.

Wszyscy jednak będą oceniać obecny Milan przez pryzmat wydanych latem 2017 roku pieniędzy. To na razie niestety się nie sprawdza, ponieważ mimo obiecującego początku sezonu słabości mediolańczyków z kilku ostatnich lat. Podopieczni trenera Montelliego, jadąc do paszczy lwa, na terytorium lidera z Neapolu, z pewnością mieli przeświadczenie, że będzie im trudno. Nikt jednak nie przewidywał, że Milan będzie aż tak bezradny na San Paolo. Wynik 1:2 wydaje się niskim wymiarem kary, ale przebieg gry był zupełnie inny, niż na to wygląda.

Najgorszy beniaminek w historii

Wszyscy spodziewali się, że drużyna Benevento będzie miał trudno w Serie A. W końcu jest to absolutny beniaminek ligi włoskiej. Nigdy wcześniej ta drużyna nie zagrała na najwyższym poziomie rozgrywek we Włoszech. Do przewidzenia było jednak to, że Benevento od początku sezonu będzie mieć pod górkę. W to, że jeden z beniaminków Serie A w tym sezonie po trzynastu kolejkach będzie mieć zero punktów, nie wierzyli chyba nawet najwięksi pesymiści.

Po niezwykle pechowej porażce u siebie z Sassuolo Benevento zyskało miano najgorzej startującej drużyny spośród pięciu najlepszych lig w Europie w historii. Gorzej do tej pory startował jedynie Manchester United w latach 30., który wówczas przegrał pierwsze 12 spotkań sezonu. Drużyna z Benewentu pobiła również taki sam rekord wewnątrz Włoch, odsuwając w daleki cień „wyczyn” Venezii, która w 1950 roku została pokonana w pierwszych dziewięciu meczach sezonu. Co gorsza, w zespole Benevento nie widać w ogóle jakichkolwiek symptomów poprawy, a trener Roberto De Zerbi już może martwić się o swoją posadę.

Jak radzili sobie Polacy?

To była całkiem udana kolejka dla piłkarzy reprezentacji Polski. Kolejny mecz w barwach SPAL rozegrał Bartosz Salamon, co może tylko cieszyć polskich kibiców. Bramkę w barwach Napoli zdobył Piotr Zieliński, który w meczu z Milanem wszedł z ławki i mimo to potrafił pokonać Donnarummę. Udany występ przeciwko mistrzowi Włoch, Juventusowi, rozegrali Karol Linetty i Bartosz Bereszyński, natomiast Wojciech Szczęsny, który w Genui zastępował Buffona, mimo puszczonych trzech goli, bronił dość udanie. Piętnaście minut w barwach Chievo Werona rozegrał Mariusz Stępiński, co w jego przypadku cieszy chyba najbardziej, ponieważ on potrzebuje gry jak mało kto.

Wyniki i tabela Serie A po 13 kolejce

  • AS Roma 2:1 Lazio
  • Napoli 2:1 AC Milan
  • Crotone 0:1 Genoa
  • Benevento 1:2 Sassuolo
  • Sampdoria 3:2 Juventus
  • SPAL 1:1 Fiorentina
  • Torino 1:1 Chievo Werona
  • Inter 2:0 Atalanta
  • Udinese 0:1 Cagliari
  • Hellas Werona 2:3 Bologna

Komentarze:
  • Kris

    Ani słowa o Derbach Rzymu? Troche szkoda…

    • Wojciech Anyszek

      Poświęcę temu uwagę w rundzie rewanżowej w znacznie większym stopniu. Dziękuję za grzeczne zwrócenie uwagi na brak tego wydarzenia. Pozdrawiam! :)

Przeczytaj także: