Piotr Szymczuk

Kaczki transferowe: Nowy klub Prijovicia. Włoch na ratunek Valencii

Co ciekawego wydarzyło się ostatnio w transferach?

Grzegorz Rutkowski
19 stycznia 2017

Zapraszamy na kolejny odcinek kaczek transferowych. Dziś u nas będzie zarówno o Legii Warszawa, jak i o nowych nabytkach Swansea i Valencii, a więc zespołów, które w swoich ligach są w dramatycznej sytuacji. Nie zabraknie również doniesień z Bundesligi, a także nowych spekulacji transferowych. A zatem, aby nie przedłużać, zapraszamy!

Transfery, które są sfinalizowane

Kto: Aleksandar Prijović

Skąd: Legia Warszawa

Dokąd: PAOK Saloniki

„Ufff!” Może krzyknąć Aleksandar Prijović. Były już napastnik Legii dopiął swego i odszedł w zimowym okienku transferowym z warszawskiego klubu.

Przeglądając przebieg jego kariery, możemy określić go jednym wyrażeniem: piłkarski obieżyświat. Szwajcar serbskiego pochodzenia zwiedził już siedem krajów (m.in. Włochy, Anglię, Turcję czy rzecz jasna Polskę), niedługo posmakuje gry w ósmym. Nie są to Chiny, o których tak mocno marzył, ale słoneczna Grecja. Prijović trafił do PAOK-u Saloniki, który zapłacił za niego prawie 2 miliony euro, podpisując z urodzonym w Sankt Gallen piłkarzem 4,5 letni kontrakt.

Prijović ma być lekiem na problemy PAOK-u z grą ofensywną. W tym sezonie klub z Salonik z przodu nie zachwyca. Aktualnie najskuteczniejszym strzelcem w lidze jest pomocnik Leo Matos, który zdobył cztery gole, a łącznie tylko siedmiu piłkarzy z Salonik w tym sezonie ligowym wpisywało się na listę strzelców. Bardzo mizerny wynik.


Kto: Simone Zaza

Skąd: Juventus

Dokąd: Valencia

Cel Włocha na najbliższe miesiące. Odbudować się po nieudanym pobycie w West Hamie i jednocześnie sprawić, żeby druga część sezonu była dla Valencii znacznie spokojniejsza niż pierwsza.

No właśnie. Ostatnie miesiące Zaza spędził na wypożyczeniu z Juventusu właśnie w klubie z Londynu. Pobyt na Wyspach był jednak bardzo nieudany, ponieważ Zaza grał niezwykle mało, nie strzelił żadnego gola, a na domiar złego doznał w grudniu kontuzji kolana, która wykluczyła go do końca roku.

Niezbyt dobra forma przełożyła się również na nieregularność w otrzymywaniu powołań do reprezentacji. Zaza jesienią tylko raz dostał powołanie: na listopadowe mecze z Liechtensteinem i Niemcami, a w tym miejscu warto przypomnieć, że jeszcze nie tak dawno grał regularnie na Euro 2016, podczas którego zasłynął z tragicznie wykonanego rzutu karnego w ćwierćfinale z Niemcami.


Kto: Tom Carroll

Skąd: Tottenham

Dokąd: Swansea

Zespół, w którym gra Łukasz Fabiański, dramatycznie walczy o byt w Premier League. „Łabędzie” nie próżnują na rynku transferowym, ponieważ do drużyny dołączył nowy zawodnik – Tom Carroll.

Dla niego jest to swego rodzaju powrót na Liberty Stadium, ponieważ w Swansea występował już w sezonie 2014/2015. Wtedy był wypożyczony z Tottenhamu, ale jakiejś wielkiej furory nie zrobił, ponieważ zagrał w 13 meczach ligowych i nie strzelił żadnej bramki.

Wypożyczenie – to jest słowo, które bardzo mocno wiąże się z jego karierą. Carroll był przez ostatnie lata regularnie wypożyczany do innych klubów, a oprócz Swansea na jego szlaku znalazły się m.in. Leyton Orient, Derby Country czy QPR.

Przez ostatnie dwa sezony był już tylko w Tottenhamie, ale jego pozycja nie uległa jakiejś znaczącej poprawie, ponieważ w zeszłym sezonie grał nieregularnie w pierwszym zespole, a w obecnym zaliczył tylko trzy występy w głównym składzie, częściej występował w drużynie U-23.

Transfer do Swansea jest więc świetną okazją, aby urodzony w Watford pomocnik przypomniał o swoich możliwościach. Kilka lat temu był uważany za jeden z największych talentów angielskiej piłki, a w 2015 roku wystąpił wespół z Anglikami w młodzieżowych mistrzostwach Europy w Czechach.


Kto: Kyriakos Papadopulos

Skąd: Bayer Leverkusen

Dokąd: HSV

Kilka lat temu (za czasów występów w Schalke) wydawało się, że Kyriakos Papadopulos to będzie jeden z najlepszych greckich piłkarzy w historii i jeden z najlepszych obrońców Bundesligi, a kto wie, być może nawet świata. Historia potoczyła się jednak inaczej, bo wiele czynników (ale przede wszystkim kontuzje) sprawiło, że Grek na dobre nie rozwinął nigdy skrzydeł.

Po nieudanym okresie w Bayerze Leverkusen Papadopulos został wypożyczony latem zeszłego roku do beniaminka Bundesligi RB Lipsk. Pobyt tam był naznaczony dwiema rzeczami, które niestety dla niego są ostatnio charakterystyczne. Po pierwsze bardzo małą liczbą meczów (w tym sezonie tylko jeden), a po drugie problemami zdrowotnymi.

Nadzieją ma być dla niego transfer do HSV. Hamburczycy poszukiwali zimą wzmocnień właśnie w defensywie. Z klubu odszedł Cleber, który wrócił do Brazylii, HSV pozyskało Mergima Mavraja z FC Koeln, a teraz właśnie na zasadach wypożyczenia Papadopulosa z Bayeru.

Wydaje się, że Hamburg powinien być dla Greka idealnym miejscem na odbudowanie się i pokazanie, że w piłkę grać umie. To nie będzie zadanie proste, a jeśli wierzyć słowom m.in. Calhanoglu (grał z nim w Bayerze), że Papadopulos to prawdziwy wojownik, który ma serce do walki, powinno być o to prościej.

Spekulacje transferowe:

Kto: Jakub Błaszczykowski

Skąd: Wolfsburg

Dokąd: Legia

Prawdopodobieństwo transferu: praktycznie zerowe

To byłby prawdziwy hit zimowego okna transferowego! W ostatnich dniach pojawiły się informacje, że do polskiej ligi mógłby wrócić Jakub Błaszczykowski. Uspokajamy tych, którzy mają rozgrzane głowy na myśl o tym transferze. Prawie wszystko wskazuje na to, że nie dojdzie on do skutku, a potwierdzeniem tego mogą być słowa trenera Wolfsburga, Valeriena Ismaela, który na łamach „Kickera” stwierdził, że nie słyszał o żadnych ofertach transferowych dla Polaka, który zostanie w klubie.


Kto: Shinji Okazaki

Skąd: Leicester

Dokąd: Schalke 04

Prawdopodobieństwo transferu: możliwe

Sytuacja z napastnikami w Schalke nie wygląda dobrze. Nic więc dziwnego, że od czasu do czasu trwają spekulacje, iż nowy piłkarz mógłby zasilić zespół z Zagłębia Ruhry. Tym razem na celownik wzięty został Shinji Okazaki. Dla fanów Bundesligi postać znana, ponieważ Japończyk w przeszłości grał w Mainz. Obecnie jest zawodnikiem Leicester, ale w drużynie popularnych „Lisów” ma problemy z regularną grą, stąd możliwość jego powrotu do Niemiec.


Kto: Dimitri Payet

Skąd: West Ham

Dokąd: Olympique Marsylia

Prawdopodobieństwo transferu: duże

Reprezentant Francji, który był jednym z odkryć Euro 2016, nie ukrywa, że chciałby opuścić londyńskie „Młoty” i wrócić do Marsylii, w której w przeszłości grał. Mocno o Francuza zabiegają także działacze Olympique Marsylia, którzy są w trakcie przygotowywania trzeciej oferty za tego piłkarza. Poprzednie dwie były odrzucone. Jak skończy się ta saga? Przekonamy się niedługo.

 

 

 

Komentarze:
Przeczytaj także: