Piotr Szymczuk

Kaczki transferowe: Kluby ekstraklasy nie śpią w okresie transferowym

Dziś przede wszystkim garść doniesień z polskich klubów

24 stycznia 2017

Czas na kolejne wydanie kaczek transferowych. Dziś skupimy się bardzo mocno na polskiej ekstraklasie, ponieważ w ostatnich godzinach polskie kluby przeprowadziły kilka ważnych transferów. Zahaczymy również o Niemcy, a także dowiecie się, kogo może sprowadzić do siebie Real Madryt.

Transfery, które zostały sfinalizowane

Kto: Semir Stilić

Skąd: bez klubu (ostatnio APOEL)

Dokąd: Wisła Kraków

Drugi powrót Semira Stilicia do ligi polskiej stał się faktem. Za pierwszym razem Bośniak zameldował się w Wiśle Kraków, za drugim… również wybrał ofertę krakowskiego klubu.

Do Krakowa były zawodnik Lecha wraca po półtora roku. Latem 2015 roku opuścił Wisłę i przeszedł do APOEL-u Nikozja. Pobyt na Cyprze (podobnie zresztą jak poprzednie epizody w Karpatach Lwów czy Gaziantepsorze) nie był udany, ponieważ Stilić był przede wszystkim rezerwowym, choć tutaj należy dodać, że cztery gole (w tym jeden w eliminacjach Ligi Mistrzów) podczas pobytu na wyspie Afrodyty udało mu się zdobyć.

Pod dużym znakiem zapytania będzie jego dyspozycja, ponieważ przez ostatnie pół roku nigdzie nie grał. Latem rozwiązał za porozumieniem stron umowę z APOEL-em Nikozja i od tego czasu był wolnym zawodnikiem. Już kilka miesięcy temu spekulowano, że Bośniak jest na celowniku kilku polskich klubów (oprócz Wisły mówiono też o zainteresowaniu ze strony Piasta Gliwice czy Zagłębia Lubin), a on sam twierdził, że chciałby jeszcze raz trafić do naszego kraju. Pragnienie to zostało właśnie spełnione.

Kto: Arvydas Novikovas

Skąd: VfL Bochum

Dokąd: Jagiellonia Białystok

Pierwszy zimowy transfer lidera Lotto Ekstraklasy został sfinalizowany. Od wiosny kibice na Podlasiu będą mieli okazję oglądać bardzo ciekawego piłkarza, który w klubie spotka się ze swoim kolegą z kadry Fedorem Cernychem.

Polscy kibice mogą kojarzyć Novikovasa z meczu Polska – Litwa z czerwca ubiegłego roku, ponieważ w Krakowie wybiegł na boisko w pierwszym składzie i rozegrał całe spotkanie. Jego kariera klubowa była związana do tej pory z trzema krajami: Litwą, Szkocją i Niemcami. Na Litwie rozpoczynał przygodę z piłką, a w świadomość większej liczby osób mógł się wryć dzięki występom w Heart of Midlothian, Erzgebirge Aue,czy VfL Bochum.

Co charakteryzuje jego karierę? W poprzednich klubach, z wyjątkiem VfL Bochum, grał często, ale również bardzo często był wpuszczany na boisko z ławki rezerwowych. Novikovas powalczy natomiast wespół z kolegami z Jagiellonii o pierwsze w swoim życiu mistrzostwo, ponieważ na razie kolekcja jego trofeów jest skromna i obejmuje Puchar Szkocji i Puchar Ligi Szkockiej.

Kto: Boban Jović

Skąd: Wisła Kraków

Dokąd: Bursaspor

Było o transferze do Wisły Kraków, czas teraz na transfer z Wisły Kraków. Boban Jović (bo o nim teraz mowa) opuszcza Małopolskę i wyrusza na podbój Turcji. Słoweniec podpisał dwuipółletni kontrakt z Bursasporem.

To będzie duża strata dla krakowian, ponieważ Jović to był jeden z filarów zespołu. Pod Wawelem grał dwa lata i w tym czasie zdołał m.in. zadebiutować w reprezentacji Słowenii (miało to miejsce wiosną zeszłego roku).

Co można powiedzieć o nowym pracodawcy Jovicia? Bursaspor w tym sezonie będzie walczyło o puchary, dużo trudniej będzie jednak powtórzyć wyczyn z 2010 roku i sięgnąć po mistrzostwo, ponieważ strata do lidera wynosi już 39 oczek. Dodajmy, że transfer Jovicia wiążę się z problemami kadrowymi Bursasporu, ponieważ kontuzję kolana ciągle leczy Serdar Kurtulus, który był na początku sezonu piłkarzem składu wyjściowego, a jego ponowny powrót jest szacowany na końcówkę maja.

Kto: Luka Zarandia

Skąd: Lokomotivi Tbilisi

Dokąd: Arka Gdynia

Warto to nazwisko zapamiętać, bo kto wie, być może będzie to w przyszłości wielka gwiazda gruzińskiej piłki. Luka Zarandia mimo swoich 20 lat piłkarsko przeżył już całkiem sporo, bo oprócz występów w lidze gruzińskiej przez dwa sezony był piłkarzem belgijskiego Genku.

W lidze belgijskiej być może furory nie zrobił, ponieważ nie zadebiutował w pierwszym zespole, ale na treningach przebywał z ciekawymi piłkarzami, wśród których najbardziej znani są Sergej Milinković-Savić (obecnie gracz Lazio) i doświadczony, wielokrotny reprezentant Belgii Thomas Buffel.

Gruzin podpisał z gdyńskim klubem kontrakt do końca czerwca 2019 roku. Jak przyznał Edward Klejndinst, dyrektor sportowy Arki, Zarandia był obserwowany przez klub od dłuższego czasu. W Gdyni pojawiła się więc nowa nadzieja na poprawę rezultatów i oczy kibiców z Trójmiasta będą bardzo mocno zwrócone w kierunku 20-latka.

Kto: Sidney Sam

Skąd: Schalke

Dokąd: Darmstadt

To wydanie kaczek nasiąknięte jest doniesieniami z polskich klubów. Nie oznacza to jednak, że zapominamy całkowicie o klubach zagranicznych, a tym razem na tapetę weźmiemy niemieckie Darmstadt.

Klub z Hesji pozyskał na zasadzie wypożyczenia z Schalke Sidneya Sama. Jak przyznał sam zainteresowany, Darmstadt wybrał głównie dlatego, aby mieć okazję nabierać praktyki meczowej w Bundeslidze. A ostatnio o to było bardzo trudno, ponieważ były gracz Bayeru Leverkusen w tym sezonie nie rozegrał żadnego meczu w Bundeslidze, a grał tylko w rezerwach klubu z Zagłębia Ruhry. Dodajmy również, że w ostatnich latach pech nie omijał tego zawodnika, ponieważ wielokrotnie zmagał się z problemami zdrowotnymi.

Sidney Sam będzie miał więc okazję przypomnieć się kibicom, którzy trochę mogli go zapomnieć. Markę w Bundeslidze wyrobił w Bayerze Leverkusem, w którym grał cztery lata, i był to okres bardzo udany, ponieważ dostał również szansę debiutu w reprezentacji Niemiec. W lidze niemieckiej zadebiutował z kolei ponad dziewięć lat temu, a miało to miejsce w barwach Hamburgera SV.

Spekulacje transferowe

Kto: Steven Taylor

Skąd: bez klubu

Dokąd: Cracovia

Prawdopodobieństwo transferu: możliwy

To byłby wielki hit transferowy w polskiej lidze! Cracovię może zimą zasilić Steven Taylor, który ma w CV prawie 200 meczów w Premier League i ponad 30 w europejskich pucharach. Anglik szuka zatrudnienia po nieudanej przygodzie z Portland Timbers i szuka klubu przede wszystkim w Europie. Do Cracovii wpłynęła już oferta jego agenta, a kwestią, która może storpedować ewentualny transfer, są przyszłe zarobki byłego gracza Newcastle United.

Kto: Alexander Isak

Skąd: AIK Solna

Dokąd: Real Madryt

Prawdopodobieństwo transferu: duże

„Ciemnoskóry Ibrahimović” – tak nazywany jest przez wielu Alexander Isak. Młody, bo niespełna 17-letni, piłkarz AIK, który posiada warunki fizyczne podobne jak jego starszy rodak z Manchesteru United, lada dzień może podjąć największe wyzwanie w życiu i trafić do Realu Madryt. Szwed ma podpisać pięcioletni kontrakt z „Królewskimi”, ale zostałby zarejestrowany dopiero w lipcu, ponieważ Real Madryt ma zakaz rejestrowania piłkarzy w tym okienku transferowym.

 

Komentarze:
  • Alexander Isak ostatecznie wybrał Borussię Dortmund. Czy wybrał dobrze? Jak zwykle czas pokaże.

Przeczytaj także: