Michał Krzeszowski

Kaczki transferowe: Bundesliga

Pierwsze zbrojenia w lidze niemieckiej

sportschau.de
04 lipca 2017

Po wizycie na Wyspach Brytyjskich przyszedł czas na sprawdzenie, co się działo na rynku transferowym w Bundeslidze. U naszych zachodnich sąsiadów do tej pory najważniejsze wzmocnienia odbyły się jeszcze przed otwarciem okienka. W dzisiejszych „Kaczkach transferowych” przypomnimy najważniejsze zakupy niemieckich drużyn.

W związku z tym, że w zasadzie każda ekipa niemiecka dokonała pierwszych transferów jeszcze w czerwcu, w dzisiejszym wydaniu skupimy się na tych najważniejszych. Mamy dopiero początek okienka i szykuje się dość intensywny ruch w kilku drużynach. Parę z nich jest zależnych od tego, czy dane gwiazdy odejdą. No ale wróćmy do rzeczy dokonanych. Po kolei.

Transfery, które zostały sfinalizowane

Kto: Corentin Tolisso, Serge Gnabry
Skąd: Lyon, Werder
Dokąd: Bayern

Mistrzowie Niemiec zaczęli wzmocnienia od silnego ciosu. Po zakontraktowaniu jeszcze zimą Sebastiana Rudego (wolny transfer) oraz Niclasa Suelego (20 mln euro) z Hoffenheim przyszedł czas na pobicie rekordu transferowego. Za 41,5 mln euro do Bayernu przeniósł się Corentin Tolisso. Ten środkowy pomocnik ma wzmocnić rywalizację w środku pola i być jednym z następców Xabiego Alonso, który przeszedł na emeryturę.

W poprzednim sezonie Francuz w barwach Olympique Lyon rozegrał łącznie 47 spotkań, w których strzelił 14 goli i zaliczył siedem asyst. Głównie grywał w środku pola, ale od biedy może zostać przesunięty na prawe skrzydło. Kiedy przechodził z drużyny młodzieżowej do głównego składu OL, grywał na prawej obronie. Z tym niektórzy wiązali jego przenosiny do Bayernu jako znalezienie następstwa dla Philippa Lahma. W niemieckiej drużynie ma występować w środku pola i słusznie, bo jego statystyki na tej pozycji są dobre. Druga sprawa, że poza debiutanckim sezonem na obronie za dużo nie grywał. Inną ciekawą rzeczą, jaką znaleziono w przypadku transferu Francuza, jest zdjęcie z jego młodości. W nim Tolisso pozuje w koszulce… Bayernu. Marzenia się spełniają.

O zainteresowaniu Bayernu Serge Gnabrym pisano już w prasie niemieckiej w zeszłym roku. Nawet podejrzewano, że na razie celowo został puszczony były skrzydłowy Arsenalu do Werderu, aby tam się ograć i wtedy przejść do „Bawarczyków”. Czy to była prawda, czy nie, nie ma żadnego znaczenia. Drużynie z Bremy zapłacono 8 mln euro. Jakie umiejętności prezentuje nowy skrzydłowy mistrzów Niemiec, mogliśmy zobaczyć przy okazji niedawno zakończonego Euro U-21. Jeśli chodzi o poprzedni sezon w Werderze, Gnabry zanotował 27 spotkań, w których strzelił 11 goli oraz miał dwie asysty.

Niewykluczone, że o nowym zawodniku Bayernu przy okazji wydania kolejnych „Kaczek” wspomnimy. Dlaczego? Bo w sklepie „Bawarczyków” można już zakupić koszulki ze świeżymi wzmocnieniami poza właśnie Gnabrym. Najprawdopodobniej, aby nie hamować jego rozwoju, mistrz Niemiec wypożyczy młodzieżowego mistrza Europy. Zainteresowane nim są: Hoffenheim, Schalke i Hertha.

Kto: Bruma
Skąd: Galatasaray
Dokąd: RB Lipsk

Zeszłoroczna rewelacja mimo awansu do Ligi Mistrzów nie ma zamiaru zmieniać polityki klubu. RB Lipsk buduje drużynę na młodych graczach, których może potem sprzedać z zyskiem. Za 12,5 mln euro z Galatasaray do ekipy stajni Red Bulla przeszedł Bruma. Mogliśmy go zobaczyć na Euro U-21 w Polsce, a ci, którzy oglądali mecze Portugalii, z pewnością pamiętają tego lewoskrzydłowego. Nie miał może miejsca w pierwszym składzie, ale gdy już pojawiał się na boisku, to zaczynało się dużo dziać. Bruma jest autorem dwóch pięknych goli, a szczególnie warto przypomnieć bramkę strzeloną Hiszpanii.

W poprzednim sezonie w Turcji rozegrał 37 meczów, w których strzelił 11 goli oraz zanotował dziewięć asyst. Gra jako lewoskrzydłowy, więc teraz w Lipsku będzie musiał walczyć o pozycję z najlepszym zawodnikiem RB – Emilem Forsbergiem. Portugalczyk może grać również na drugim skrzydle, ale niewykluczone, że jego transfer po części świadczy o chęci sprzedaży Szweda. Dla Forsberga Lipsk robi się za mały, a chrapkę na niego ma AC Milan. Korzystniej byłoby dla ekipy ze wschodu Niemiec zachować tych obu graczy w składzie, ale jeżeli Bruma szybko zaaklimatyzuje się w Niemczech, a Szwed odejdzie, to kibice nie powinni długo płakać za dawnym idolem.

Kto: Maximilian Philipp, Mahmoud Dahoud, Omer Toprak
Skąd: Freiburg, Borussia MG, Leverkusen
Dokąd: Borussia Dortmund

Borussia w poprzednim sezonie w lidze miała formę sinusoidalną, przez co do końca rozgrywek musiała drżeć o podium Bundesligi. W przerwie letniej poza zmianą trenera sprowadzono do Dortmundu piłkarzy świetnie znanych kibicom niemieckiej ligi. Maximilian Philipp za 20 mln euro z Freiburga, Mahmoud Dahoud za 12 mln euro z Borussii Moenchengladbach oraz Omer Toprak za 12 mln euro z Bayeru Leverkusen. Wszyscy z nich mają realne szanse na wejście z miejsca do jedenastki BVB.

Kibice najwięcej będą oczekiwać od Philippa. Za świeżego mistrza Europy U-21 zapłacono duże pieniądze. Może on grać na szpicy, jak i za napastnikiem. W Freiburgu w poprzednim sezonie rozegrał 27 meczów, w których strzelił dziewięć goli i miał pięć asyst. Dahoud to piłkarz o parametrach bardzo podobnych od Ilkaya Gundogana. Może wreszcie to jemu uda się wypełnić lukę po dawnym liderze drugiej linii sprzedanym do Manchesteru City. W poprzednim sezonie w Borussii MG rozegrał 42 mecze, w których strzelił trzy gole i zanotował siedem asyst. W obronie BVB nie wszystkie elementy dobrze działały. W sumie na przestrzeni całego sezonu nie było za co czepiać się tylko Sokratisa. Trochę więcej spokoju ma wnieść Omer Toprak, który w Leverkusen rozegrał 32 spotkania, strzelając w nich jedną bramkę.

Kto: Jhon Cordoba
Skąd: Mainz
Dokąd: Koeln

1.FC Koeln wreszcie zaczyna wyglądać na drużynę, która się stabilizuje. Oczywiście w sensie takim, że nie sprzedaje kluczowych zawodników. Najlepszym tego przykładem jest zerwanie negocjacji z Chińczykami w sprawie Anthony’ego Modeste. Francuzowi brakowało porządnego partnera w ataku i teraz takiego może mieć. Jhon Cordoba przeszedł do Kolonii z Mainz za 17 mln euro. Może Kolumbijczyk początkowo miał być następcą Francuza, ale mając ich dwóch w ataku, siła rażenia „Kozłów” będzie jeszcze silniejsza. W poprzednim sezonie Kolumbijczyk rozegrał 37 spotkań, w których strzelił osiem goli i miał pięć asyst.

Kto: Davie Selke
Skąd: RB Lipsk
Dokąd: Hertha

Davie Selke nie mógł sobie wywalczyć miejsca w składzie RB Lipsk. Tam prym wiódł świetnie zgrany duet Timo Werner – Yussuf Poulsen. Młodzieżowy reprezentant Niemiec miał dość siedzenia na ławce i chciał poszukać nowego klubu. Za 8 mln euro wicemistrz Bundesligi sprzedał Selke do Herthy BSC. W Berlinie młody Niemiec będzie miał okazję do pokazania swoich umiejętności, choćby takich jak za czasów gry w Werderze. W poprzednim sezonie w Lipsku zagrał w 21 meczach, w których strzelił cztery gole i miał jedną asystę.

Kto: Denis Zakaria, Vincenzo Grifo, Matthias Ginter
Skąd: Young Boys, Freiburg, BVB
Dokąd: Borussia MG

Po sprzedaży Dahouda „Źrebaki” nie musiały szukać długo zastępstwa. Postawiono na Denisa Zakarię z BSC Young Boys, a za reprezentanta Szwajcarii zapłacono 12 mln euro. 20-latek pochodzący z DRK w drużynie z Berna odpowiadał głównie za odbiór piłek i grę defensywną. Oprócz środka pola Borussia potrzebowała wzmocnić skrzydła, które grały przeciętnie w minionym sezonie. Nowym skrzydłowym został Vincenzo Grifo, a Freiburg za niego dostał 6 mln euro. W poprzednich rozgrywkach lewoskrzydłowy zanotował 32 mecze, w których strzelił dziewięć bramek i miał 13 asyst. Świeżym transferem jest Matthias Ginter – 17 mln euro. Obrońca w Dortmundzie nie sprostał do końca oczekiwaniom i teraz będzie starał się pokazać swoją klasę w Moenchengladbach.

Kto: Sebastien Haller
Skąd: Utrecht
Dokąd: Eintracht

Od kilku sezonów głównym problemem Eintrachtu Frankfurt jest pozycja napastnika. Poza coraz starszym Alexem Meierem zawodnicy na szpicy zawodzą. Wreszcie tę klątwę przełamać ma Sebastien Haller. Francuz przez trzy ostatnie lata grał w Eredivisie w barwach Utrechtu. Dla tej drużyny strzelił w sumie ponad 50 bramek, a teraz po transferze za 7 mln euro ma odpowiadać za zdobycze strzeleckie we Frankfurcie. W poprzednim sezonie w Holandii strzelił 16 goli w 39 meczach. Dodatkowo miał sześć asyst.

Kto: Andre Hahn, Julian Pollersbeck
Skąd: Borussia MG, K’lautern
Dokąd: HSV

W ostatnich latach Hamburger SV przyzwyczaja fanów Bundesligi do tego, że mimo mocnego składu na papierze najczęściej do końca walczy o utrzymanie. Niewykluczone, że też tak będzie w nadchodzącym sezonie. Zapowiada się kolejna przebudowa – kilku piłkarzy już odeszło z drużyny i przyjdą oczywiście nowi. Pierwszymi nabytkami są Andre Hahn, za którego zapłacono 6 mln euro, oraz Julian Pollersbeck – 3,5 mln euro. Dla pierwszego z nich gra w barwach HSV to sentymentalny powrót. W Hamburgu Hahn uczył się piłkarskiego rzemiosła, ale swój talent objawił wszystkim dopiero w Augsburgu i Borussii MG. Teraz po słabym sezonie chce odbudować się w drużynie z północy Niemiec.

Julian Pollersbeck to świeży mistrz Europy U-21 i najlepszy bramkarz turnieju. Dla HSV może być bardzo ważnym wzmocnieniem. Nie wiadomo jeszcze do końca, jak ma wyglądać linia defensywy Hamburczyków, ale niewykluczone, że Pollersbeck będzie mieć dużo roboty na bramce. Co ten bramkarz potrafi, mogliśmy zobaczyć na niedawno zakończonym turnieju w Polsce; poza pierwszym meczem z Czechami prezentował się bardzo dobrze.

Kto: John Brooks, Landry Dimata
Skąd: Hertha, Oostende
Dokąd: Wolfsburg

Poprzedni sezon dla Wolfsburga był koszmarem. Teraz za wszelką cenę władze „Wilków” chcą uniknąć walki o utrzymanie i w pierwszej kolejności postanowiono poszukać wzmocnienia defensywy. Tutaj postawiono na bardzo solidnego i doświadczonego Johna Brooksa. Za stopera Hertha otrzymała 17 mln euro. W Berlinie Amerykanin był głównym dowodzącym bloku defensywnego, a jak ważną rolę odgrywał, najlepiej pokazują statystyki. Brooks był nieobecny tylko w momencie, gdy nabawił się kontuzji lub musiał pauzować za kartki. Drugie wzmocnienie jest bardzo ciekawe. Za 19-letniego Landrego Dimata zapłacono 10 mln euro. Młodzieżowy reprezentant Belgii ma być zmiennikiem Mario Gomeza, a kto wie, czy nie pojawi się w wyjściowym składzie Wolfsburga. W poprzednim sezonie dla Oostende strzelił 14 goli. Od biedy można ustawić go także na lewym skrzydle.

Spekulacje transferowe

Jeżeli chodzi o same spekulacje, to jeszcze nie pojawiły się konkrety, ale na pewno będzie się dużo działo na rynku niemieckim. W Monachium wciąż myślą nad ściągnięciem nowych skrzydłowych mogących realnie powalczyć z Arjenem Robbenem i Franckiem Riberym. Przydałby się też jakiś zmiennik dla Roberta Lewandowskiego. Najlepszą opcją wydawałby się Alexis Sanchez (może on grać na skrzydłach i szpicy), ale trudno negocjuje się Bayernowi z Chilijczykiem. Powinniśmy wkrótce poznać jego najbliższą przyszłość, bo Sanchez na Pucharze Konfederacji już ją znał. Niewykluczone, że jeszcze w Monachium wyląduje kolejny środkowy pomocnik. Cały czas „Bawarczycy” są zainteresowani Marco Verrattim, ale, podobnie jak z Chilijczykiem, ewentualny zakup nie będzie łatwym zadaniem.

W Dortmundzie robi się ciasno, jeżeli chodzi o graczy drugiej linii. Prawdopodobnie ktoś może odejść na wypożyczenie. Mimo wszystko na ten moment na celowniku jest Pierre-Emerick Aubameyang. Gabończyk miał być chwytliwym kąskiem, ale do tej pory nikt konkretny się nie zgłosił. W najbliższym czasie na naszym portalu pojawi się szerszy artykuł dotyczący jego przyszłości.

Trwa mała rozbiórka w Schalke i Bayerze Leverkusen. W pierwszej ekipie doszło do zmiany trenera i podziękowano kilku doświadczonym graczom (m.in. Klaas-Jan Huntelaar). Niedługo powinny pojawić się transfery do klubu. Podobnie dzieje się u „Aptekarzy”. Na razie skupili się wyłącznie na sprzedaży. Brak awansu do europejskich pucharów zbiera żniwa, a już klub opuścili Omer Toprak i Hakan Calhanoglu. Za nimi powinni pójść Kevin Kampl i Chicharito. Pierwszy ma ofertę z Milanu, a drugi z drużyn z Wysp Brytyjskich.

Komentarze:
Przeczytaj także: