Michał Krzeszowski

Kaczki transferowe: Bundesliga cz. 2

Świetny ruch ze strony Bayernu. Nowy gwiazdor w Monachium

11 lipca 2017

Kolejna porcja kaczek transferowych prosto z Niemiec. Jest też świeżynka prosto z Monachium, a Bayern być może wreszcie znalazł odpowiednie wzmocnienie. Wolfsburg po słabym sezonie kolejny raz sięgnął głębiej od portfela. Czy kolejna przebudowa „Wilków” pójdzie na marne? Przekonamy się niebawem, a to na pewno nie był ich ostatni transfer.

Kaczki transferowe to oczywiście porcja świeżych transferów. W dzisiejszym wydaniu mamy jedną prawdziwą bombę w Bundeslidze. Poza mocnym transferem Bayernu w Niemczech na razie inicjatywę przejęły drużyny z niższych miejsc z poprzedniego sezonu. Nie ma wielkich nazwisk, ale od nowego sezonu będziemy mogli zobaczyć kilku młodych, utalentowanych piłkarzy.

Transfery, które zostały sfinalizowane

Kto: James Rodriguez
Skąd: Real Madryt
Dokąd: Bayern

O spekulacjach znowu było głośno w kontekście wzmocnienia Bayernu. Mistrz Niemiec nie dał rady sprowadzić do Monachium Alexisa Sancheza, więc postawiono na Jamesa Rodrigueza z Realu Madryt. „Bawarczycy” doszli szybko do porozumienia z Realem, a Kolumbijczyk przejdzie do Niemiec na zasadzie 2-letniego wypożyczenia z opcją wykupu. Jeszcze dzisiaj ma być oficjalna prezentacja nowego piłkarza Bayernu.

Można się zastanawiać, na jakiej pozycji będzie grać Kolumbijczyk. Na mundialu w 2014 roku ze świetnej strony pokazał się jako piłkarz biegający za napastnikiem. James może grać również na skrzydle i to raczej tam będzie wystawiany. Zwłaszcza że Franckowi Ribery’emu czy Arjenowi Robbenowi trafiają się kontuzje. W zeszłym sezonie w barwach „Królewskich” zagrał w 33 meczach, w których strzelił 11 bramek i zaliczył 13 asyst. Jak na piłkarza drugoplanowego statystyki miał imponujące. Wśród fanów Bayernu mogą pojawiać się myśli, że skoro Kolumbijczyk nie poradził sobie w Realu, to w Monachium może czekać go podobny los. Tutaj warto przypomnieć historię transferu Robbena. Holender też nie imponował w Madrycie, a w Niemczech szybko wspiął się na szczyt umiejętności.

Kto: Jean-Kevin Augustin
Skąd: PSG
Dokąd: RB Lipsk

Cały czas możemy to podkreślać. Wicemistrz Niemiec mimo awansu do Ligi Mistrzów nie zamierza zmieniać swojej polityki wzmacniania kadry. RB Lipsk przeszukuje rynek, zbierając młodych, ciekawych piłkarzy. Tym razem padło na Jeana-Kevina Augustina. Jeżeli spojrzymy na jego statystyki klubowe, to nie są one imponujące. Trudno było się przebić młodemu Francuzowi na szpicy w PSG. Jak nie Zlatan Ibrahimović, to Edison Cavani, a w stolicy mody zawsze celują w najwyższe cele. Ale jak ktoś z Was, Drodzy Czytelnicy, śledzi futbol młodzieżowy, to na pewno nazwisko Augustin nie jest mu obce.

We francuskiej młodzieżówce grał niemal na każdym szczeblu. Od U-16 do U-21, a na swoim koncie ma tytuł mistrza Europy U-19 z 2016 roku. Dodatkowo na tej imprezie wywalczył koronę króla strzelców. Augustin talent ma duży, co też pokazywał na turniejach młodzieżowych. Pora wreszcie zaprezentować się z najlepszej strony w seniorach, a takie miejsce jak Lipsk dla młodego piłkarza jest świetne. Łatwo o wyjściowy skład nie będzie, bo duet Timo Werner – Yussuf Poulsen znakomicie ze sobą współpracował.

Kto: Nico Schulz, Justin Hoogma
Skąd: BMG, Heracles
Dokąd: Hoffenheim

Hoffenheim na rynku transferowym działa na spokojnie. Tym razem wzmocniono defensywę. Ściągnięto z Borussii Moenchengladbach Nico Schulza. W poprzednim sezonie nie grał on zbyt wiele w drużynie „Źrebaków”. Trudno było mu się nawet załapać na ławkę rezerwowych. Poza grą na nominalnej pozycji, jaką jest lewa obrona, Schulz może także być ustawiony bardziej ofensywnie jako lewoskrzydłowy. Drugi z transferów to pozyskanie 19-latka z Holandii – Justina Hoogmy. Bardzo ciekawy ruch i oczywiście perspektywiczny. Reprezentant holenderskiej młodzieżówki w poprzednim sezonie w Heraclesie Almelo nie opuścił żadnego spotkania ligowego, ba, nawet jednej minuty. Czy załapie się on z miejsca do wyjściowego składu TSG? Patrząc na to, że Julian Nagelsmann ustawia drużynę w systemie z trzema obroncami, może się okazać, że Holendra zobaczymy dość szybko na boisku w koszulce Hoffenheim.

Kto: Amine Harit
Skąd: Nantes
Dokąd: Schalke

Po bezbarwnym sezonie kibice Schalke cały czas czekają na jakieś konkretne wzmocnienia drużyny. Na ten moment muszą się zadowolić pozyskaniem 20-letniego Amine Harita. Francuz, podobnie jak wyżej wspominany Augustin, jest mistrzem Europy U-19 z 2016 roku. W poprzednim sezonie w barwach FC Nantes rozegrał 30 spotkań, w których strzelił jednego gola i miał jedną asystę. Statystyki nie są wybitne, ale Harit to piłkarz dobrze czujący się z piłką przy nodze. Dysponuje też dobrym dryblingiem. Nominalnie najlepiej czuje się na środku pola, ale w Ligue 1 był ustawiany głównie na lewym skrzydle. Oczywiście jest to transfer, który ma się spłacić w przyszłości. A może oznacza on, że któryś z liderów drugiej linii odejdzie z klubu jeszcze tego lata?

Kto: Jonathan de Guzman
Skąd: Napoli
Dokąd: Eintracht

Kilkanaście lat temu po boiskach Bundesligi biegał Julian de Guzman. Teraz przyszła pora na jego brata Jonathana. Kanadyjczyk z holenderskim obywatelstwem był uważany za większy talent od Juliana. Zresztą grał już on w La Liga, Premier League czy Serie A. Ostatnie lata był związany z Neapolem, w ktorym był głównie rezerwowym i najczęściej lądował na wypożyczeniach. W minionym sezonie w barwach Chievo Werona zagrał w 29 meczach, strzelił dwa gole i miał dwie asysty. Dorobek nie za bardzo porywający, ale teraz we Frankfurcie będzie chciał, śladami brata, pokazać się z jak najlepszej strony.

Kto: Ignacio Camacho
Skąd: Malaga
Dokąd: Wolfsburg

Po sprzedaży Luiza Gustavo Wolfsburg potrzebował wzmocnienia środka pola. Trochę zaskakująco pozyskano za 15 mln euro Ignacio Camacho. Hiszpan w młodości pobierał nauki gry w piłkę w Atletico Madryt, ale od kilku lat reprezentował Malagę. Oczywiście jak na defensywnego pomocnika zachwycających statystyk strzeleckich nie miał, ale jako kapitan swojej drużyny mecze opuszczał tylko z powodu nadmiaru kartek. Bardzo szybko znaleziono następcę Brazylijczyka i mamy nadzieję, że tym razem hiszpański piłkarz nie okaże się niewypałem.

Kto: Chadrac Akolo
Skąd: Sion
Dokąd:
Stuttgart

Beniaminkowie na początku okienka nie są bardzo aktywni, ale ciekawy ruch przeprowadził Stuttgart. Po spadku do 2.Bundesligi przede wszystkim dano szansę młodym piłkarzom i teraz po awansie władze klubu nie zamierzają zmieniać swojej polityki. Z FC Sion pozyskano 22-letniego Chadraca Akolo. Reprezentant DRK w zeszłym sezonie w 40 meczach strzelił 18 goli i zanotował pięć asyst. A trzeba tutaj dodać, że to nie jest napastnik. Najlepiej czuje się na prawym skrzydle, ale można też bez obaw wystawić go na lewej stronie. Po sprzedaniu Alexandru Maxima zrobiło się miejsce na bokach Stuttgartu, więc najprawdopodobniej Akolo pojawi się w wyjściowym składzie.

Spekulacje transferowe

W mediach niemieckich coraz więcej informacji pojawia się na temat wypożyczenia do Freiburga reprezentanta Polski Bartosza Kapustki. Jak dobrze wiemy, nie poradził sobie w Anglii, ale wg „Kickera” ma być on realnym następcą Vincenzo Grifo. Oznacza to, że ma grać. Warto tu dodać, że Freiburg załapał się do europejskich pucharów.

Ostatnie spekulacje dotyczą transferów z Bundesligi do, jakżeby mogło ich zabraknąć u nas, Chin. Gdy wydawało się, że saga z Anthonym Modeste skończyła się i pozostanie on w Kolonii, to jednak piłkarz doszedł do porozumienia z Tianjin Quanjian. Kością niezgody rozwiązanie kontraktu z 1.FC Koeln. Mianowicie Francuzowi należą się jeszcze pieniądze z ważnego kontraktu, a podobno podpisał już kontakt z Chińczykami. Jeżeli szybko nie dojdzie do porozumienia z Niemcami, to sprawą ma zająć się FIFA.

Komentarze:
Przeczytaj także: