Wojciech Anyszek

Jaka jest Borussia Bosza?

Oceniamy fantastyczny start Borussii Dortmund w Bundeslidze

30 września 2017

Niewielu pewnie spodziewało się, że Borussia Petera Bosza od razu pokaże swój ogromny potencjał. Wiadomo, nowy trener, nowe metody szkoleniowe i nowi zawodnicy nie zawsze pozwalają na skuteczny start sezonu. W przypadku Borussii Dortmund jednak śmiało można stwierdzić, że widać już w znacznym stopniu stempel trenera Bosza i holenderskiego stylu gry. Czy jest to kolejna próba wdrożenia na nowo futbolu totalnego? Czy może jednak Bosz odziedziczył po swoich poprzednikach Kloppie i Tuchelu jakieś cechy ich stylu? 

Co zatem powoduje, że Borussia tak znakomicie rozpoczęła swój sezon w Bundeslidze? Czy wdrażanie stylu gry a’la Ajax w Dortmundzie jest dobrym pomysłem?

Klopp, Tuchel czy coś swojego?

Peter Bosz, z racji tego, że jest Holendrem, jest wyznawcą idei futbolu totalnego. Niezwykle ofensywne ustawienie piłkarzy na boisku to dla niego normalna sprawa. Nic więc dziwnego, że u trenera Bosza widoczna jest chęć wdrożenia holenderskich wzorców w Borussii. Jak na razie zmiana ustawienia na 1-4-3-3 z dwoma ofensywnymi pomocnikami daje piorunujący efekt. Co ciekawe, Bosz poza swoimi pomysłami rodem ze szkoły Michelsa i Cruyffa bardzo chętnie odnosi się do elementów taktycznych swoich znakomitych poprzedników. Widoczny jest wysoki pressing, który stosował Klopp. Nie jest to może pressing na miarę Guardioli i jego słynnej zasady 6 sekund, ale równie wysoki i z reguły skuteczny.

U trenera Bosza widoczna jest również miłość do posiadania piłki, podobnie jak u jego bezpośredniego poprzednika, Thomasa Tuchela. W przeciwieństwie do Niemca Bosz jest jednak wyznawcą futbolu radosnego. Sam nawet mówi o sobie, że jest maniakiem spektakularnej piłki, która nie tylko jest skuteczna, ale również i piękna. Holender ma to szczęście, że ma piłkarzy, którzy wręcz idealnie pasują do pięknego futbolu. Warto tu wymienić choćby Pulisicia czy Jarmołenkę, których styl gry i drybling są często porywające.

Doskonale styl gry od momentu przejęcia BVB przez Bosza zatytułował magazyn „Kicker”, który w swoim skarbie kibica Ligi Mistrzów swój tekst o Borussii okrasił tytułem: Aus 3 mach 1. Z trzech zrobił się jeden. To wyraźnie pokazuje, że z mieszanki kilku elementów taktycznych kolegów po fachu Bosz potrafił stworzyć coś swojego.

Co zmieniło się w grze Borussii Bosza?

Co można na ten moment powiedzieć o grze Borussii trenera Bosza? Na pewno piłkarze ze stadionu Signal-Iduna-Park grają futbol o wiele przyjemniejszy dla oka. Ci piłkarze, którzy prawdopodobnie mieli dość siermiężnej gry pod wodzą Tuchela, teraz mogą odetchnąć pełną piersią. Widać, że zszedł z nich ciężar, z jakim musieli się zmagać jeszcze w maju. Bosz sprawił, że gra Borussii cieszy nie tylko kibiców, ale i samych piłkarzy. Przede wszystkim dobrym pomysłem było przejście na grę z trójką w ataku i czwórką w obronie. Spowodowało to, że boczni obrońcy, jak choćby Piszczek, mogą skupić się w pełni na swoich zadaniach, które wyznacza im boiskowa pozycja. Za Tuchela, zwłaszcza pod koniec poprzedniego sezonu, gdy Borussia momentami grała trójką w obronie, nie do końca było to możliwe.

Jak na razie trener Bosz nie szuka jakichś absurdalnych ustawień taktycznych, ponieważ bronią go wyniki i dobra gra drużyny. Borussia gra zarówno efektownie, jak i efektywnie, więc w zasadzie nie ma do czego się przyczepić. Szkoda tylko, że trzeciej drużynie poprzedniego sezonu w Bundeslidze jak na razie trudno jest przełożyć grę z meczów ligowych na europejskie puchary. Tam jak na razie styl Bosza kompletnie zawodzi, o czym świadczy utrata sześciu goli w dwóch meczach.

Co może niepokoić kibiców Borussii?

Wydawać się może, że tak znakomity start sezonu nie ma prawa dać jakichkolwiek powodów do obaw. Kibice oczekiwali skutecznej i pięknej gry i dostali to, na co czekali. Niestety, zawsze jest jakieś ale, które powoduje, że się czymś zamartwiamy. Kibiców Borussii dowodzonej przez Petera Bosza martwić może kiepska postawa ich ulubieńców w rozgrywkach Ligi Mistrzów. O ile jeszcze na Wembley przeciwko Tottenhamowi wynik nie oddawał realnie przebiegu gry, która była wyrównana, o tyle już mecz u siebie z Realem obnażył pewne elementy w grze drużyny trenera Bosza. Real i Tottenham pokazały, że Borussię bez problemu można pokonać zwykłą grą z kontry, ponieważ przy wysokim pressingu, stosowanym przez BVB, nie jest łatwo sprawnie wrócić do linii defensywnej.

Problemy przy kontrach rywali były bardziej widoczne w meczu na Wembley, w którym furorę na skrzydle robił Heung-Min Son. Ten niezwykle szybki Koreańczyk znakomicie napędzał ataki Tottenhamu, przez co Borussia miała nie lada problemy w grze defensywnej. Z kolei w meczu z Realem dużym mankamentem była bierność podopiecznych Bosza w obronie i liczne problemy w kryciu rywala. Szczególnie te błędy wytknął gol na 0:1, którego zdobył Gareth Bale. Walijczyk w tamtej sytuacji był kompletnie niekryty i mógł zrobić, co tylko chciał. Podobnie było przy golu na 1:3, gdzie zbyt biernie przy akcji i strzale Portugalczyka zareagował Omer Toprak.

Jak na grę Borussii Bosza zapatrują się kibice i eksperci?

Osobiście styl gry BVB Bosza mi się podoba, owszem jest dość dużo „klepania”, co niektórych moich kolegów po szalu niecierpliwi, ale ja jestem zdecydowanie pozytywnie nastawiony. Przyjemnie patrzy się na mecze BVB i to, jak zawodnicy konstruują kolejne (nieraz bardzo ładne) akcje ofensywne, również obrona nareszcie nie podnosi ciśnienia, jest czujna i solidna. Wyniki w Bundeslidze są bardzo zadowalające, martwi mnie tylko Liga Mistrzów, nie twierdzę, że grają źle, ale mam wrażenie, że z zawodników uchodzi cała radość z gry, nie mam pojęcia, czym jest to spowodowane i co założono sobie w klubie odnośnie do tych rozgrywek. Mimo to muszę przyznać, że widzę poprawę w grze i u mnie jako kibica Borussii Bosz cieszy się pełnym zaufaniem. Jakub, kibic Borussii

Widać, że mimo kłopotów w Lidze Mistrzów wśród kibiców Borussii panuje optymizm. Bardzo mocno rozbudził go świetny początek sezonu, który zagwarantował Peterowi Boszowi niezły kredyt zaufania wśród kibiców. Nietrudno jest domyślić się, że wielu z nich zapewne miało dość topornego futbolu w wersji Tuchela. Z pewnością kibicom BVB imponuje skromność trenera Bosza i szacunek do każdego rywala.

Komentarze:
  • bartekibic

    ktoś czyta wasze teksty przed wydaniem? kompletne dno…

Przeczytaj także: