Mateusz Potoczny

Hannover w czołówce. Stary, dobry Bayern

Co słychać w Bundeslidze po czwartej kolejce?

bmcdn.dk
18 września 2017

W rozgrywkach niemieckiej Bundesligi wszystko powoli wraca do normy. Od dawna było pewne, że Borussia Dortmund i Bayern Monachium stoczą walkę o mistrzowską koronę. Na tym etapie zmagań w czołówce jest również beniaminek – Hannover 96. 

Czwarta kolejka już za nami. W minionej serii gier do optymalnej formy powrócili „Bawarczycy”, pokonując FSV Mainz 4:0. Ekipę Carlo Ancelottiego wyprzedzają Borussia Dortmund i klub z Hannoveru.

Stary, dobry Bayern

Piłkarze z Monachium zapomnieli już o zeszłotygodniowej porażce z Hoffenheim. W sobotnie popołudnie podczas Oktoberfestu Bayern nie dał szans FSV Mainz. Robert Lewandowski zdobył dwie bramki dla swojej drużyny i przewodzi w klasyfikacji strzelców Bundesligi. Trafienia zaliczyli też Arjen Robben i Thomas Mueller. Wygrana gospodarzy powinna być jednak bardziej okazała, bo swoich okazji nie wykorzystali m.in. Coman i Vidal. Czy monachijczycy są już w formie, która pozwoli im toczyć zacięte boje w Lidze Mistrzów? Od lat wiadomo, że dla Bayernu zwycięstwo w tych rozgrywkach jest największym marzeniem.

Dla kapitana reprezentacji Polski sobotni mecz z Mainz był wyjątkowy, ponieważ to jego spotkanie numer 100 w barwach monachijczyków. „RL9” w pięknym stylu celebrował ten jubileusz, zdobywając trzecią i czwartą bramkę dla swojego zespołu. Polski napastnik zajmuje obecnie 14. miejsce wśród strzelców niemieckiej ligi wszech czasów. Nasz snajper trafia do bramki rywali w niemieckiej lidze średnio co 116 minut.

Teraz Robert Lewandowski może stawiać sobie kolejne cele i piąć się w tej zaszczytnej klasyfikacji. Jeśli Polak utrzyma zabójczą skuteczność z poprzednich sezonów, jeszcze w tych rozgrywkach może zbliżyć się do TOP5 strzelców w historii Bundesligi. Bezdyskusyjnego lidera tej klasyfikacji Gerda Muellera pewnie nie dogodni, ale póki piłka w grze, wszystko jest możliwe.

Co ten Hannover?

Zawodnicy Hannoveru 96 po powrocie do najwyższej klasy rozrywkowej w Niemczech spisują się bardzo dobrze. Obok Borussii Dortmund i Hoffenheim są niepokonaną drużyną niemieckiej ligi. Podopieczni Andrego Breitenreitera trzykrotnie zwyciężyli i raz zremisowali, a w tabeli znajdują się bezpośrednio za liderującą Borussią (są gorsi od „Czarno-żółtych” pod względem liczby zdobytych bramek). W piątkowy wieczór pokonali na własnym stadionie Hamburger SV 2:0. Dla piłkarzy Hannoveru główny cel to walka o utrzymanie. Czy kibice tego zespołu mogą liczyć jednak na coś więcej w tym sezonie?

Niepokonana Borrussia

Gracze Petera Bosza od początku sezonu są twardo nastawieni na zwycięstwa i sukcesywnie do nich dążą. Na zakończenie zmagań czwartej kolejki „Czarno-żółci” rozgromili FC Koeln 5:0 i trzeba przyznać, że nie było to dla nich wymagające spotkanie. 

Po dwa gole dla Borussii zdobyli Pierre-Emerick Aubameyang i Maximilian Philipp, a jednym trafieniem popisał się Sokratis Papastatopulos. Dzięki tej wygranej dortmundczycy są liderem tabeli. Piłkarze Bosza w czterech meczach obecnego sezonu nie stracili ani jednej bramki! Solidnym punktem defensywy Borussii od lat jest reprezentant Polski, Łukasz Piszczek, który w czwartej kolejce zasłużył na wyróżnienie. „Piszczu” oprócz dobrej gry w obronie popisał się piękną asystą przy czwartej bramce dla Borussii, którą zdobył Pierre-Emerick Aubameyang.

Inne pojedynki czwartej kolejki

W sobotę, oprócz starcia mistrzów Niemiec, doszło jeszcze do czterech spotkań. Trzy mecze kończyły się wygraną gości, a raz padł remis. Werder Brema przed własną publicznością przegrał z FC Schalke 04 1:2. Zawodnicy RB Lipsk podzielili się punktami z Borussią Moenchengladbach (2:2). Ozdobą tego meczu było piękne trafienie Larsa Stindla.

Porażką dla VfL Wolfsburg, bez Jakuba Błaszczykowskiego w składzie, zakończyło się starcie z VfB Stuttgart 0:1. Cały mecz w barwach przyjezdnych zaliczył polski obrońca – Marcin Kamiński. W ostatnim sobotnim pojedynku Eintracht Frankfurt uległ Augsburgowi 1:2, dla którego ten sezon rozpoczął się bardzo dobrze.

Nic dziwnego, że podopiecznym trenera Manuela Bauma idzie tak świetnie, skoro zdobywają takie gole jak to trafienie Caiubyego.

W niedzielę rozegrano trzy mecze czwartej kolejki Bundesligi. Oprócz wspomnianego meczu Borussii Dortmund z FC Koeln w szranki stanęły jedenastki Hoffenheim i Herthy Berlin, a mecz zakończył się remisem 1:1. Całe spotkanie na ławce rezerwowych spędził były reprezentant Polski, Eugen Polanski. Z kolei wracający do formy Bayer Leverkusen pokonał SC Freiburg 4:0. W barwach przegranej drużyny zadebiutował młodzieżowy reprezentant Polski, Bartosz Kapustka. Swoim występem nie przyczynił się jednak do lepszego dobrego wyniku drużyny.

W zakończonej serii gier padło kilka pięknych bramek. Oprócz wspomnianych trafień Caiubyego i Stindla na wyróżnienie zasługuje gol Vollanda z Bayeru Leverkusen.

Tak przedstawia się tabela Bundesligi po czterech kolejkach:

Już w najbliższy wtorek i środę czekają nas kolejne emocje związane z meczami Bundesligi. Czy coś zmieni się w czołówce po piątej kolejce? Czy będziemy świadkami zaskakujących wyników?

Komentarze:
Przeczytaj także: