Michał Krzeszowski

Dramatyczne powroty. Bardzo ciasno w tabeli Bundesligi

Podsumowanie wydarzeń 16. i 17. kolejki Bundesligi

sportsnet.ca
19 grudnia 2017

Dwie ostatnie kolejki rundy jesiennej Bundesligi przyniosły wiele emocji. W 16. kolejce wreszcie przełamała się Borussia Dortmund, wygrywając swoje spotkanie. Niespodziankę swoim kibicom sprawił Freiburg, pokonując bardziej renomowanego rywala. W miniony weekend rozegrano ostatnią kolejkę w 2017 roku i raczej nikt nie spodziewał się, że przyniesie ona aż tyle emocji.

16. kolejka w skrócie

16. kolejka była rozgrywana w środku tygodnia. We wtorek jako trener Borussii Dortmund zadebiutował Peter Stoeger. W pierwszym meczu w roli trenera BVB zdjął klątwę, z jaką ekipa z Zagłębia Ruhry zmagała się od końca września. Wyjazd do Moguncji wreszcie przyniósł upragnione zwycięstwo. Mainz miało w tym meczu przede wszystkim problemy z celnością, bo jednak gospodarze potrafili tworzyć prowizoryczne zagrożenie w okolicach bramki Borussii. Dość krótkie działanie nowego trenera poskutkowało – udało mu się wreszcie obudzić drużynę.

Do sporej niespodzianki doszło w meczu Freiburga z Borussią Moenchengladbach, gdzie gospodarze wygrali 1:0. To nie było przypadkowe zwycięstwo. Freiburg zneutralizował całkowicie grę ofensywną „Źrebaków”. W głównej mierze dzięki środkowi pola, gdzie panował Janik Haberer wraz z Nicolasem Hoeflerem. Na przeciwko nim stanął bardzo chwalony środek Borussii, ale tym razem musieli uznać wyższość rywala. W pierwszej połowie na 10 strzałów gospodarzy goście odpowiedzieli tylko trzema. W drugiej połowie wyglądało to jeszcze gorzej dla przyjezdnych, którzy oddali tylko dwa strzały. Gospodarze atakowali dalej, ale kolejnych 14 sytuacji bramkowych nie potrafili zamienić na gole.

Dramatyczne końcówki

Zdarza się, że w kolejce trafia się bardzo dramatyczny mecz. Takie spotkania, w których w końcówce wszystko się zmienia. Szał radości jedynych, smutek i płacz drugich. Dochodzi czasami do takich spotkań, ale żeby aż sześć razy w jednej kolejce? Taką porcję emocji zafundowała nam ostatnia kolejka rundy jesiennej Bundesligi. Augsburg na swoim boisku przegrywał po 65 minutach gry już 1:3, aby w doliczonym czasie gry strzelić dwa gole dające remis. Werder u siebie wygrywał 2:0, a w samej końcówce Mainz wyrównało. Schalke przegrywało w Frankfurcie już 2:0 do 80. minuty. Udało się im strzelić kontaktówkę w 82. minucie, a później w 95. wyrównali. Bayern wygrywał minimalnie w Stuttgarcie 1:0, ale w ostatniej minucie został podyktowany rzut karny. Gospodarze stanęli przed szansą urwania punktów „Bawarczykom”, ale nie wykorzystali tak znakomitej szansy.

Jakby tego było mało, to podobne rzeczy działy się w meczu kolejki. Na Signal-Iduna Park Borussia podejmowała Hoffenheim. Mecz zaczął się świetnie dla gości, którzy do przerwy prowadzili po bramce Marka Utha. W drugiej połowie do roboty wzięli się gospodarze, którzy za sprawą Pierre’a-Emericka Aubameyanga doprowadzili do remisu. W samej końcówce zwycięstwo gospodarzom zapewnił Christian Pulisić, który został wybrany najlepszym piłkarzem USA w 2017 roku. Jeżeli ktoś myślał, że to koniec emocji w 17. kolejce, to okropnie się pomylił. W Hanowerze doszło do niesamowitego spotkania. Do przerwy Hannover 96 prowadził 3:2 z Bayerem Leverkusen. W drugiej połowie goście lepiej weszli w mecz i strzelili dwie bramki. Na ratunek w końcówce przyszedł Julian Korb, który doprowadził do remisu. Zespół osiągnął tym samym wynik 4:4 i tytuł najlepszego meczu kolejki.

Najlepsi

Przenosimy się na chwilę do 16. kolejki, a w niej jedną z czołowych postaci był Salomon Kalou. Hertha BSC dzięki dwóm bramkom swojego napastnika pokonała Hannover 96. Napastnik berlińskiej ekipy w zasadzie dwukrotnie wykańczał akcje przeprowadzane przez partnerów, ale trzeba również pochwalić jego aktywność w ataku i w rozegraniu akcji Herthy. Poza Kalou w tym meczu mocno do wygranej przyczynił się bramkarz Rune Jarstein. Hannover miał dwie fantastyczne okazje do strzelenia bramek, ale Norweg w bramce tego wieczoru wyczyniał cuda.

Po problemach z kontuzją do składu Eintrachtu wrócił Timothy Chandler i od razu zaakcentował swój powrót. Amerykanin we wtorek był autorem dwóch asyst dających wygraną w Hamburgu. Przy pierwszej akcji można jeszcze mówić o lekkim przypadku, że gol padł po podaniu Chandlera, ale przy drugim jego podaniu zamienionym na gola trzeba pochwalić przytomność umysłu Chandlera. Prawowahadłowy Eintrachtu świetnie wypatrzył niepilnowanego Mijata Gacinovicia, któremu wyłożył piłkę jak na tacy.

W ostatni weekend niełatwe zadania miał Sven Ulreich. Bramkarz Bayernu stanął naprzeciw swojej byłej drużyny i musiał wysilać się mocno w bramce mistrza Niemiec. Dodatkowo koledzy zapewnili jemu i kibicom emocje do samego końca. Karny podyktowany w ostatniej akcji meczu dla Stuttgartu mógł dać szansę beniaminkowi na urwanie punktów „Bawarczykom”. Ale żeby można było tego dokonać, to trzeba było jeszcze pokonać Ulreicha. Dla zawodnika Bayernu to nie był pierwszy obroniony rzut karny.

Po dość bolesnej porażce z Freiburgiem za wszelką cenę odkuć chciała się Borussia Moenchengladbach. Na swoim stadionie podejmowała Hamburger SV, więc nadarzała się świetna okazja na poprawienie humorów na koniec rundy jesiennej. Udało się wygrać, a po tym meczu można było chwalić wielu zawodników „Źrebaków”. Najbardziej do wygranej przyczynili się Raffael i Thorgan Hazard. Belg otworzył wynik spotkania i zaliczył świetną asystę przy golu Raffaela. Brazylijczyk natomiast miał udział przy wszystkich golach, zaliczając dwa trafienia i jedną asystę.

Niesamowity mecz ujrzeli kibice w Augsburgu, gdzie gospodarze zaliczyli niesamowity comeback. Do 90. minuty przegrywali 1:3 z Freiburgiem. Wtedy „odpalił się” w polu karnym rywala Alfred Finnbogason, który dwukrotnie niepilnowany (w polu bramkowym!) strzelił dwie bramki dające remis Augsburgowi. Islandczyk w sumie skompletował hattricka, bo był też autorem pierwszego trafienia dla gospodarzy. Oczywiście trzeba pochwalić jeszcze Philippa Maxa. Lewy obrońca gospodarzy ma niesamowity sezony. W spotkaniu przeciwko Freiburgowi zaliczył jedną asystę, co w sumie daje mu ósmą w sezonie. Jest to najlepszy wynik w lidze.

Oprócz tego cudownego meczu w Augsburgu niesamowite rzeczy działy się w Hanowerze. Jednym z bohaterów tego spotkania był Leon Bailey. Zawodnik Bayeru zaliczył dwa gole dla swojej ekipy, wyprowadzając ją na prowadzenie. Niestety nie udało się wywieźć trzech punktów, ale Jamajczyk zalicza kolejny świetny mecz. Poważnie zaczęła interesować się nim londyńska Chelsea, która chciałaby go pozyskać już zimą.

Polski raport

Sytuacja Polaków pod koniec rundy jesiennej nie była najlepsza. Na ten moment regularnie gra tylko Robert Lewandowski. Zawodnik Bayernu Monachium zagrał w obu meczach w pełnym wymiarze czasowym. Dzięki środowemu trafieniu Polak awansował do dziesiątki najlepszych strzelców w historii Bundesligi. Kapitan reprezentacji Polski ma szansę nawet w tym sezonie zameldować się na 7. miejscu tej klasyfikacji. Oczywiście o ile podtrzyma swoją skuteczność strzelecką.

Poza Lewandowskim przeciętny mecz zaliczył Paweł Olkowski, co kosztowało go miejsce w składzie na ostatnią kolejkę jesieni. W 17. kolejce na boisku pojawił się także Marcin Kamiński. Po powrocie po kontuzji polski obrońca ma wahania formy, czego skutkiem jest strata miejsce w wyjściowej jedenastce. Bartosz Kapustka cały czas jest sporą zagadką. Po rozegraniu dobrego meczu znika z meczowej osiemnastki. Było tak w 16. kolejce, a w 17. wylądował na ławce. Wszedł na boisko w 93. minucie, ale była to tylko zmiana taktyczna.

Występy Polaków w 16. i 17. kolejce

  • Robert Lewandowski (Bayern) – 90 minut i gol, 90 minut
  • Bartosz Kapustka (Wolfsburg) – poza składem, od 93. minuty
  • Eugen Polanski (Hoffenheim) –  poza składem, ławka rezerwowych
  • Rafał Gikiewicz (Freiburg) – ławka rezerwowych, ławka rezerwowych
  • Paweł Olkowski (Koeln) – 90 minut, ławka rezerwowych
  • Marcin Kamiński (Stuttgart) – ławka rezerwowych, od 47. minuty
  • Jakub Błaszczykowski (Wolfsburg) – kontuzjowany
  • Łukasz Piszczek (BVB) – kontuzjowany

***

Komentarze:
Przeczytaj także: