Konrad Konieczny

Dawid Kownacki nadzieją „Biało-czerwonych” na młodzieżowym Euro?

Czy napastnik Lecha może poprowadzić naszych do triumfów?

Accredito/Lech
18 czerwca 2017

Najbliższe dni będą dla całego piłkarskiego świata bardzo interesujące. Młodzi utalentowani zawodnicy stanęli do walki o tytuł mistrza Europy U-21. Jednocześnie jest to dla nich kolejna znakomita okazja, aby zaprezentować swój potencjał skautom z całego kontynentu. Wydaje się, że graczem, który może poprowadzić polską kadrę do wielkiego sukcesu, a siebie przybliżyć do wyczekiwanego transferu, jest Dawid Kownacki. Po pierwszej porażce Polaków na turnieju nie ma lepszej okazji, by wziąć na swoje barki cały ciężar i udowodnić, że jest się liderem, który może poprowadzić drużynę do wyjścia z grupy.

O Kownackim zaczęło huczeć w mediach w czasie zgrupowania kadry do lat 15 w polskiej reprezentacji. W 2011 roku w debiucie skompletował hat-tricka w meczu z kadrą Niemiec, a już dwa dni później ponownie trafił dwa razy do siatki temu samemu rywalowi. Od tego czasu stanowi o sile każdego kolejnego rocznika reprezentacji narodowej.

Zanim zadebiutował w pierwszym zespole swojego klubu, został najmłodszym piłkarzem, który zdobył gola w zlikwidowanych już rozgrywkach Młodej Ekstraklasy. W pierwszej drużynie Lecha zadebiutował natomiast 6 grudnia 2016 roku w meczu z Wisłą Kraków. Z czasem został nominowany do nagrody Złotego Chłopca, przyznawanej przez dziennikarzy dla najlepiej grającego piłkarza do lat 21. Czy dotychczasowe osiągnięcia mogą dać nadzieję, że Dawid pociągnie młodzieżową kadrę do upragnionego mistrzostwa Europy?

Turniej jest wielką szansą młodego mężczyzny na pokazanie się z jak najlepszej strony. 20-latek stanowi ważne ogniwo młodzieżowej reprezentacji, a trener Dorna może pozwolić sobie na elastyczność w ofensywie, ponieważ ma do dyspozycji takiego gracza. Kownackiego można wystawiać na dwóch pozycjach – jako skrzydłowego oraz napastnika. W pierwszym meczu fazy grupowej ze Słowacją zawodnik nie wystąpił, gdyż pauzował za kartki. Następnie rywalami „Biało-czerwonych” będą Szwedzi i tutaj możemy liczyć na to, że selekcjoner skorzysta z wszechstronności młodego lechity.

W sytuacji, kiedy selekcjoner postawi na taktykę 1-4-4-2, miejsce w pierwszej linii obok Mariusza Stępińskiego prawdopodobnie zajmie właśnie Kownacki. Jeśli obaj panowie zagrają na przodzie, prawdopodobnie będą rywalizować z Jacobem Une Larssonem i Filip Dagerstalem. W sytuacji, kiedy trener Dorna zdecyduje się na ustawienie 1-4-2-3-1, Dawid może zastąpić Frankowskiego i stanąć naprzeciw Adama Lundqvista.

Ostatnim przystankiem „Biało-czerwonych” w grupie będzie mecz z reprezentacją Anglii. Kownacki zarówno w tym spotkaniu, jak i w starciu ze Szwecją może poprawić jakość gry zespołu. Nie wyglądała ona najlepiej w ostatnim meczu, jej tempo nie było intensywne, a na boisku pojawiło się sporo niedokładności. Dawid Kownacki to osoba, która, miejmy nadzieję, odmieni na lepsze trudną sytuację „Biało-czerwonych” na tym turnieju. Nawet gdy kolejne spotkania w wykonaniu całego zespołu będą równie chaotyczne, jak to pierwsze, Kownackiego stać na to, by nawet w największym zamieszaniu wykorzystać każdą okazję i odmienić losy meczu.

Komentarze:
Przeczytaj także: