Jakub Najwer

Arjen Robben powiedział dość

Holender po nieudanych eliminacjach do mistrzostw świata postanowił zakończyć reprezentacyjną karierę

11 października 2017

„Podanie do Robbena, cóż za przyjęcie! Minął jednego rywala, piękna kontrola piłki… zejście do środka… co za strzał!!! Piękna bramka Arjena Robbena, jego firmowe zejście do środka i uderzenie na długi słupek, to tak proste, a jednocześnie tak trudne dla obrońców!”. Brzmi znajomo? Owszem, fani futbolu na całym świecie dokładnie wiedzą, o co chodzi. Jednak po kompletnie nieudanych eliminacjach do mistrzostw świata w Rosji jeden z najlepszych zawodników w historii kadry Holandii postanowił zakończyć występy w reprezentacji.

Od 2003 roku rozegrał 96 spotkań w kadrze, zdobył w nich 37 bramek i zaliczył 29 asyst. To imponujące liczby, możemy na spokojnie uznać, że Robben jest jednym z najlepszych piłkarzy Holandii w XXI wieku.

Człowiek szklanka wytrzymał najdłużej

Chcę się teraz skupić tylko na Bayernie. To odpowiedni czas, aby przekazać pałeczkę młodym. Arjen Robben

Holandia w ostatnich latach miała doskonałą generację piłkarzy – Robben, Sneijder, Van Persie to tylko niektórzy z nich. Jednak doskonale wiemy, że upływający czas w piłce nożnej jest brutalny. Kiedy spojrzymy na obecny skład „Oranje”, na próżno szukać tam zawodników, którzy stanowili o sile drużyny zdobywającej medale na mistrzostwach świata w RPA i Brazylii. Ostał się jeden – ten, którego los wybitnie nie oszczędzał. Liczne kontuzje, które na dłużej lub krócej wykluczały go z gry, mnóstwo krytyki na jego temat. Oczywiście chodzi o fakt, że Robben jest wielkim indywidualistą na boisku, niejednokrotnie wolał sam kończyć akcje, zamiast podać do lepiej ustawionego kolegi z drużyny. Niemniej jednak jest to wciąż wybitny zawodnik, który mimo wielu przeciwności i zmiany pokoleniowej w holenderskiej piłce wytrzymał najdłużej.

Kiedy spojrzymy na skład reprezentacji Holandii z meczu o trzecie miejsce mistrzostw świata w Brazylii, widzimy tam kilku zawodników, których na próżno szukać w obecnej kadrze „Pomarańczowych”. Van Persie, Wesley Sneijder i jego doskonałe strzały z dystansu, Dirk Kuyt lub nawet Ron Vlaar, który był filarem defensywy tej ekipy… Oni wszyscy zostali już piłkarsko zabici przez czas. Nie ma dla nich miejsca w kadrze narodowej. Robben jest i co by nie mówić – nadal prezentuje się świetnie. Mimo tego, że nie idzie…

Dwa medale i długo, długo nic…

Skysports.com

Dwa ostatnie mundiale to dla Holandii czas chwały, ale i goryczy. W RPA wicemistrzostwo, przegrane dopiero w dogrywce z wielkimi Hiszpanami, wszyscy zgodnie możemy przyznać, że to była ich największa szansa na wielki sukces od długiego czasu. Z kolei w Brazylii wszystko zakończyło się trzecim miejscem i rozgromieniem 3:0 gospodarza w ostatnim meczu. Dwie imprezy i dwa wielkie sukcesy. Robben brał udział w obydwu tych turniejach i zdobywał w nich bramki. W RPA dwie, z kolei w Brazylii zaliczył trzy trafienia i został nieoficjalnie trzecim najlepszym zawodnikiem turnieju – po Messim i Thomasie Muellerze.

Jednak mundial to niejedyne wielkie wydarzenie w piłce dla naszego kontynentu. Mamy też mistrzostwa Europy, w których Holendrzy obecnie… nie potrafią grać. Po medalu w RPA przyszła kolej na Euro 2012 w Polsce oraz na Ukrainie – zagrał w trzech meczach, a świetny zespół Holendrów zajął czwarte miejsce w grupie i pożegnał się z turniejem. Po światowym czempionacie w Brazylii przyszła kolej na eliminacje do mistrzostw Europy we Francji… które Holandia zakończyła dramatem – nie zakwalifikowała się do turnieju. Oznaczało to wiele zmian w personaliach i stylu gry „Oranje”, ale jednak dla Robbena znalazło się miejsce w kadrze. Oczywiście tylko wtedy, gdy był zdrowy. Zdarzył mu się niemal cały rok, kiedy nie zagrał w reprezentacji z powodu ciągłych kontuzji, które nie pozwalały mu dojść do optymalnej dyspozycji. Wrócił do reprezentacji w listopadzie 2016 i miał pomóc kadrze w zakwalifikowaniu się do najbliższych mistrzostw świata…

Niestety – nie udało się. Holendrzy zajęli trzecie miejsce w swojej grupie i nie zagrają nawet w barażach. W ostatnim meczu zwyciężyli ze Szwecją 2:0, co nie pozwoliło im wyprzedzić zawodników z kraju Zlatana w tabeli. Arjen Robben zdobył w eliminacjach sześć bramek i zanotował jedną asystę. Po meczu ze Szwedami oznajmił, że kończy reprezentacyjną karierę. Zakończył ją z klasą – zdobył dwie bramki.

Kto go zastąpi?

Skrzydłowy Bayernu zapisał piękną kartę w holenderskiej piłce, jednak nie wszystko może trwać wiecznie. On odchodzi, a jego miejsce musi zająć ktoś młodszy – ktoś, kto będzie mógł zbudować swoją wielką pozycję w historii piłki nożnej. Okazja do tego znakomita – legendę najlepiej tworzyć na odbudowie czegoś wielkiego. A Holandia takiej odbudowy potrzebuje jak nikt inny.

Po Arjenie zostaną już tylko statystyki i piękna karta, a po boisku będą biegać inni. Kto zajmie miejsce na skrzydle? Kiedyś wydawało się, że bardzo, ale to bardzo naturalnym zastępcą i późniejszym następcą Robbena będzie Memphis Depay, ale nie oszukujmy się – w jego karierze coś poszło mocno nie tak. Nie został kluczowym graczem w reprezentacji, nie stał się nim też w Manchesterze United i teraz próbuje się odbudować w Olympique Lyon. Ma przebłyski, ale jednak to nie jest gracz ze światowej czołówki tak jak Robben.

Życzymy mu jednak, żeby znalazł swoją dawną formę, która zaowocowała transferem do United, by pomógł odbudować się holenderskiej piłce. A przed Robbenem… przed Robbenem się po prostu ukłońmy i obserwujmy jego doskonałe uderzenia z lewej nogi w barwach Bayernu Monachium. W imieniu futbolowej rodziny – dziękujemy za występy na wielkich turniejach!

Komentarze:
  • Wini

    To wydaje się dobra decyzja. Niech się skupi na Bayernie, bo w tym wieku nie da się grać wszędzie.

Przeczytaj także: