Piotr Szymczuk

Alexander Isak, czyli „Nowy Zlatan”, który rusza na podbój Europy

To będzie nowa gwiazda futbolu w Europie?

realmadridcastilla.com
26 stycznia 2017

Za nami dopiero trzy tygodnie nowego roku, a w piłce działo się tyle, że tymi wszystkimi wydarzeniami można byłoby spokojnie obdzielić cały rok. Początek 2017 roku jest również pod wieloma względami wyjątkowy dla Alexandra Isaka. Ten nieznany jeszcze nikomu wcześniej chłopak w niespełna miesiąc zaliczył debiut w reprezentacji Szwecji, dla której strzelił gola (zostając najmłodszym strzelcem w historii szwedzkiej kadry) i podpisał kontrakt z Borussią Dortmund.

Prawda, że start do kariery wymarzony? Podkreślamy słowo start, bo Alexander Isak ma dopiero 17 lat (21 września skończy dopiero 18). W tym wieku osiągnął już jednak tyle, że niejeden starszy piłkarz mógłby mu tego pozazdrościć. A biorąc pod uwagę, ile mówi się o jego talencie i do kogo się go porównuje, aż strach pomyśleć, jak daleko może zajść.

Alexander Isak 21 września 2017 roku skończy dopiero 18 lat.

Alexander Isak, czyli bujny życiorys

Zanim jednak przejdziemy do tych kwestii, skupmy się trochę na jego życiorysie. A jest on niezwykle ciekawy i bujny. Jego rodzice pochodzą z Etiopii. W latach 80., a był to czas dla tego afrykańskiego kraju trudny, ponieważ cierpiał on m.in. z powodu klęski głodu, wyemigrowali do Szwecji, gdzie na świat przyszedł właśnie Alexander Isak (nawiasem mówiąc, w Szwecji jest spora grupa imigrantów właśnie z Etiopii i, co ciekawe, właśnie z Etiopii pochodził jeden z trenerów, który szkolił w juniorach nowego piłkarza Borussii Dortmund).

Jak na razie całą karierę związał z AIK-iem Solna. To tutaj zaczynał przygodę piłkarską w wieku pięciu lat, to tutaj zadebiutował w lidze szwedzkiej i gra właśnie w tym zespole okazała się trampoliną do wielkiej kariery w przyszłości. O niebywałym talencie tego młodziana piłkarska Szwecja przekonała się po raz pierwszy w kwietniu 2016 roku. AIK Solna grał z Ostersunds. Dla Isaka był to mecz podwójnie wyjątkowy, bo nie dość, że zadebiutował w lidze szwedzkiej, to jeszcze strzelił swoją pierwszą bramkę, a jego klub wygrał 2:0. Alexander Isak dokonał tego wyczynu w wieku 16 lat i 199 dni.

Nowy Zlatan?

Patrząc na warunki fizyczne, a także ogromne możliwości piłkarskie, nie można się dziwić, że Alexander Isak jest już dziś porównywany do samego Zlatana Ibrahimovicia. Co ciekawe, pojawienie się w wielkim świecie piłkarskim Isaka jest niejako symboliczną zmianą warty. Świadczyć może o tym chociażby fakt, że Isak, jak już wspomnieliśmy, urodził się 21 września 1999 roku. Dzień wcześniej natomiast Zlatan Ibrahimović… świętował swój debiut w lidze szwedzkiej. Wymowne są więc tutaj słowa Christoffera Svanemara, dziennikarza na co dzień zajmującego się AIK-iem Solna, który uważa, że – Szwedzi mają okazję oglądać, obok Zlatana, największy talent w historii kraju.

Szwedzi mają okazję oglądać, obok Zlatana, największy talent w historii kraju. Christoffer Svanemar, szwedzki dziennikarz zajmujący się AIK-iem Solna

Na pierwszy rzut oka Zlatan Ibrahimović i Alexander Isak wyglądają podobnie. Obaj dostali od Boga ogromny talent i możliwości robienia wielkiej kariery, obaj stosunkowo szybko stali się w swoim kraju gwiazdami, obaj szybko wyjechali także za granicę (choć tutaj „przewagę” ma Isak, który trafił do nowego kraju w wieku niespełna 18 lat, Ibrahimović przeszedł do Ajaksu w wieku 19 lat). Pozory jednak często mylą, a między tymi dwoma piłkarzami jest wiele różnic, które sprawiają, że nie da się ich dokładnie porównać między sobą w proporcji jeden do jednego.

Isak to jest bardzo inteligentny i dojrzały zawodnik – już te słowa Svanemara świadczą o tym, że nowy nabytek dortmundzkiego klubu nie chce iść w ślady swojego starszego kolegi, który, prócz świetnej gry, słynie z bardzo trudnego charakteru. Zdaniem wielu wpływ na takie zachowanie Isaka miało przede wszystkim wychowanie w kulturze afrykańskiej, wokół której w dzieciństwie się obracał. Reprezentant Szwecji jest dojrzały nie tylko na boisku, ale też po za nim. W wywiadach nie kreuje się na człowieka, który przez swoje sukcesy obrósł w piórka, ale wręcz przeciwnie – nadal zachowuje ogromną skromność i pokorę. Innym przejawem dojrzałości może być również fakt, że nawet gdy zaczął grać w pierwszej drużynie AIK-u Solna, nie porzucił wszystkich swoich innych obowiązków na rzecz futbolu, ciągle łączył treningi z nauką w szkole.

Alexander Isak nieustannie musi mocno pracować, aby dorównać warunkami fizycznymi starszemu rodakowi. Jest oczywiście, podobnie jak on, bardzo wysoki, ale jego masa mięśniowa nie imponuje tak jak w przypadku zawodnika Manchesteru United. Musi dodatkowo pracować nad tym, aby częściej brać na siebie ciężar gry i piłkarsko jeszcze trochę zmężnieć.

Idol Isaka. Messi? Ronaldo? Zlatan? Nie…

Gdybyśmy teraz zadali pytanie, kto jest piłkarskim idolem 17-letniego Szweda, z pewnością spora część z was bez zająknięcia powiedziałaby, że właśnie Zlatan Ibrahimović. Tak jednak nie jest, bo dla Isaka człowiekiem-wzorem jest… Henok Goitom! Jeśli nie znacie tego pana, nie martwcie się, bo nie jest to postać z pierwszych stron gazet, ponieważ najbardziej znane kluby. w których grał (a właściwie był), to Getafe czy Udinese.

Dlaczego więc to właśnie Goitom jest dla Isaka osobą, od której można czerpać inspiracje, i osobą, która go piłkarsko natchnęła? Wszystko rozchodzi się o pochodzenie i miejsce urodzenia. Goitom, podobnie jak Isak, ma korzenie sięgające dalekiej Erytrei i podobnie jak Isak urodził się w Solnej. Jeżeli jeszcze dodamy fakt, że rodzina Goitoma przyjaźni się z rodziną Isaka, nie powinno nas dziwić to, iż dla młodego Szweda Henok jest życiową inspiracją.

Miał być Real, jest Dortmund

Zimą 2017 roku Isak był już jedną nogą i czterema palcami drugiej w Realu Madryt. Nie oznacza to jednak, że dopiero skauci Realu wyłowili w Skandynawii ten talent, bo Isaka obserwowały już od wielu lat m.in. kluby z Włoch (w 2015 roku mógł trafić do Bolognii, a włoskie zespoły na pozyskanie Isaka mocno namawiał nawet sam Zlatan Ibrahimović). W ostatnich dniach wszystko przybrało jednak zaskakujący obrót, ponieważ Isak podpisał kontrakt z Borussią Dortmund.

Na Signal Iduna Park będzie więc kolejnym przedstawicielem młodego pokolenia. Porównując Real Madryt i Borussię Dortmund, można śmiało powiedzieć, że wybór niemieckiej drużyny kosztem hiszpańskiej to była decyzja, która potwierdziła, że Isak nie patrzy na życie przez różowe okulary, ale bardzo twardo stąpa po ziemi. W Dortmundzie natomiast będzie miał prawdopodobnie znacznie więcej okazji, by grać, ponieważ Thomas Tuchel nie boi się dawać szans na regularne występy bardzo młodym piłkarzom. Podobne zdanie ma cytowany dziś kilkukrotnie Christoffer Svanemar, który uważa, że – być może to była kluczowa decyzja, że zdecydował się odrzucić ofertę Realu Madryt.

Być może to była kluczowa decyzja, że zdecydował się odrzucić ofertę Realu Madryt. Christoffer Svanemar

Chwalimy w tym miejscu Isaka, ale nikt w Dortmundzie nie powinien zbyt mocno pompować balonika, bo historia piłki nożnej pokazuje, że wielu młodych graczy mogło zrobić większe kariery, gdyby nie zbyt duża presja, którą nakładano im niemal od samego początku, kiedy weszli do dorosłego futbolu. – To jest interesujący ruch ze strony BVB, ale należy trochę zmniejszyć oczekiwania wobec Isaka – twierdzi redaktor naczelny „Kickera”, Jean-Julien Beer.

To jest interesujący ruch ze strony BVB, ale należy trochę zmniejszyć oczekiwania wobec Isaka. Jean-Julien Beer, redaktor naczelny „Kickera”

I na koniec jeszcze jedna refleksja, która nawiązuje do zimy zeszłego roku. Właśnie wtedy głośno było o Martinie Odegaardzie, który robił furorę w Norwegii i trafił do Realu Madryt. Tam jednak nie przebił się, a głośno było także o jego problemach wychowawczych, kiedy odmawiał m.in. treningów z drugą drużyną. Norweg przebywa obecnie na wypożyczeniu w Heerenveen. Zasadne jest oczywiście pytanie, czy podobnie nie będzie z Isakiem? Coś nam się jednak wydaje, że Szwed szybciej pójdzie śladami Dembele czy Pulisicia niż Odegaarda.

Komentarze:
Przeczytaj także: