Mateusz Potoczny

8. kolejka ekstraklasy – (W)TOP 5

Zabawne sytuacje, kontrowersje i największe niespodzianki ekstraklasy

12 września 2017

Po przerwie reprezentacyjnej do zmagań wrócili piłkarze ekstraklasy. Oczywiście jak przystało na naszych ligowców, w meczach 8. kolejki nie zabrakło tego, co w naszej lidze najpiękniejsze – kiksów i błędów. Zapraszamy na (W)TOP 5 ekstraklasy.

W zakończonej serii gier piłkarskiej ekstraklasy doszło do kilku ciekawych rozstrzygnięć. Gracze Legii Warszawa prowadzili ze Śląskiem Wrocław, by ostatecznie wrócić do stolicy bez punktów. O tym, że dobre złego początki, mogą także mówić piłkarze krakowskiej Wisły, którzy po pięknym trafieniu Patryka Małeckiego wygrywali w Gdyni, lecz w efekcie to zawodnicy Leszka Ojrzyńskiego zdobyli trzy punkty. Co jeszcze działo się w zakończonej kolejce?

1. Furman też człowiek

Dominik Furman to bardzo ciekawy zawodnik. Od lat uznawany był za obiecujący talent, miał nawet grać w reprezentacji Polski. I gdy obecny piłkarz Wisły Płock rzeczywiście zbliżał się do poziomu kadry i prowadził swoją drużynę do zwycięstw, zawsze zdarzały mu się katastrofalne błędy. Podobnie było w piątkowym starciu z Zagłębiem Lubin.

Gdyby spojrzeć na tę sytuację z innej strony, trzeba pochwalić dokładność i nieprzewidywalność podania. Właśnie na takie asysty czekamy, panowie piłkarze!

2. Tomasz „Ręka” Brzyski

Ten serial powoli staje się nudny. Obrońcy Sandecji Nowy Sącz po raz kolejny się upiekło. Były gracz Legii Warszawa znowu celowo zagrał piłkę ręką w polu karnym. Historia lubi się powtarzać. Już wspominaliśmy taką sytuację na łamach tego cyklu. Wtedy defensor przyjął piłkę na rękę, by ją dokładnie opanować i zaliczyć asystę. Tym razem Koronie należała się „jedenastka”.

Miejmy nadzieję, że do trzech razy sztuka i przy kolejnym zagraniu ręką przez tego zawodnika nie umknie to uwadze arbitra.

3. Debiut Pawłowskiego vs. debiut Romario

W zakończonej kolejce byliśmy świadkami pierwszych występów piłkarzy w nowych zespołach. Doświadczony ligowiec Szymon Pawłowski przeniósł się z Lecha do Bruk-Betu Termaliki Nieciecza. Był to trochę zaskakujący kierunek, ale nie ma co się nad tym zastanawiać. Najważniejsze to dobra gra! Już w pierwszym meczu Pawłowski miał okazję wpisać się na listę strzelców. Piłka po interwencji bramkarza poleciała pod nogi ustawionego w polu karnym pomocnika i…

Tego, jak debiutować w nowej drużynie, gracz „Słoni” może uczyć się od nowego nabytku Lechii Gdańsk. Romario, bo o nim mowa, zdobył w debiucie bramkę na wagę trzech punktów w spotkaniu z Piastem Gliwice. Można?

4. Brutale są wśród nas

W Gliwicach nie było jednak wyłącznie kolorowo. Piłkarz Lechii Rafał Wolski dołączył do i tak licznego grona zawodników, których zagrania trzeba uznać za brutalne. 24-letni gracz zaatakował wślizgiem na wysokości kolan przeciwnika. Lechista miał szczęście, że zobaczył tylko żółtą kartkę. Inna sprawa, czy jego zachowaniem nie zajmie się Komisja Ligi.

5. Był spalony?

Bardzo duże kontrowersje wywołało również zachowanie Cilliana Sheridana podczas bramkowej akcji dla Jagiellonii Białystok w meczu z Cracovią. W momencie, gdy Wlazło oddawał strzał na bramkę Sandomierskiego, Irlandczyk był na pozycji spalonej. Pozostaje pytanie, czy gracz „Jagi” aktywnie uczestniczył w akcji i utrudnił interwencję bramkarzowi „Pasów”?

* Cykl (W)TOP 5 ma charakter humorystyczny. Jego celem jest wyłowienie takich sytuacji z meczów ekstraklasy, które wzbudzą uśmiech kibiców. Ideą tekstów nie jest obrażanie opisywanych osób czy klubów.

Komentarze:
Przeczytaj także: